Samochody używaneJeepJaki samochód wybrać na początek przygody z offroadem? - część 1

Jaki samochód wybrać na początek przygody z offroadem? - część 1

Jeep Grand Cherokee
Jeep Grand Cherokee
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Jeep
Marcin Łobodziński

14.04.2017 17:44, aktual.: 30.03.2023 10:22

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

„Najlepsza terenówka na początek”, „Jakie auto terenowe kupić na start?” – takie tematy na forach internetowych poświęconych samochodom terenowym często zadają początkujący, którzy myślą poważnie o rozpoczęciu przygody z offroadem. Odpowiedzi zwykle są wymijające, niejednoznaczne lub w ogóle ich nie ma. Postaraliśmy się przygotować dla was kilka podpowiedzi i propozycji.

Wszechstronne auto terenowe na początek przygody z offroadem

Na samym początku zaznaczamy, że z tego artykułu nie dowiecie się, który samochód terenowy jest najlepszy. Nie ma tego jedynego. Możecie się jednak dowiedzieć, który będzie najlepszy dla was i będzie pasował do waszych specyficznych potrzeb. Trzeba bowiem pamiętać, że samochody terenowe, przynajmniej kilkanaście lat temu były bardzo różne, a producenci prześcigali się w pomysłach. Zatem wybór był i nadal jest ogromny.

Priorytety są tak różne jak terenówki. Osoby o niedużym budżecie powinny zwrócić uwagę na samochody nie tylko tanie w zakupie, ale także w naprawach. Niestety jazda po bezdrożach bardzo często kończy się awariami, a nierzadko nawet uszkodzeniem niektórych podzespołów. Musicie mieć świadomość tego, że zakup auta to przy kilkuletniej przygodzie z offroadem jedynie kilkanaście procent wszystkich wydatków.

Nissan Patrol
Nissan Patrol© mat. prasowe / Nissan

Dlatego też skupiliśmy się głównie na tanich propozycjach, abyście nie utopili dużych pieniędzy w błocie stwierdzając na koniec, że to nie dla was. Lepiej wyjść z takim przekonaniem bez bankructwa. Osoby zaczynające przygodę z offroadem nie powinny od razu kupować drogiego sprzętu, a także na starcie dużo inwestować w modyfikacje.

Nie każdy jednak musi od razu katować auto w błocie i uczestniczyć w rajdach. Można wybrać tzw. złoty środek, czyli samochód, który będzie służył na co dzień i do okazjonalnych wypadów, nawet w trudniejszy teren. Tym samym wystarczy jeden pojazd w rodzinie, który po weekendzie trzeba będzie solidnie wyczyścić.

Takie samochody opisaliśmy dla was dziś. Można nimi dojeżdżać do pracy, wybrać się na wakacje, a także uczestniczyć w okazjonalnych jazdach terenowych, zlotach, czy też wyjechać na wyprawę z innymi miłośnikami offroadu. W drugiej części materiału poznacie samochody, które uważamy za najlepsze w klasie prawdziwych terenówek, już nie tak wszechstronnych i nie bardzo nadających się do czegoś innego niż taplanie w błocie.

Jeep Cherokee XJ – prawdziwy SUV i terenówka w jednym

Jeżeli waszym priorytetem jest jazda po szosie, ale od czasu do czasu chcielibyście zasmakować błota, nie ma lepszego wyboru od Jeepa Cherokee XJ. Jest zaskakująco tani i wygodny, a wyposażenie obejmuje więcej niż we wszystkich tu opisanych modelach razem wzięte. Jeżeli chcecie SUV-a na co dzień i terenówki na weekend, nie znajdziecie niczego lepszego za te pieniądze.

Jeep Grand Cherokee
Jeep Grand Cherokee© mat. prasowe / Jeep

Sprawne auto kupicie za mniej niż 10 000 zł lub za 25 000 zł w stanie bardzo dobrym. Koszty napraw są niskie, XJ odznacza się dużą niezawodnością i wytrzymałością, jeżeli pod maską nie pracuje diesel. Rynek akcesoriów jest bardzo bogato rozwinięty, podobnie jak sieć serwisów niezależnych, a do tego macie prawdziwą legendę – Jeepa. Jesteście z automatu mile widziani na wszelkich zlotach - byle nie Land Rovera. Jeszcze jedno - nie trzeba nikomu tłumaczyć, że ten dżip to nie Jeep.

Samochód świetnie spisuje się na co dzień, zwłaszcza gdy ma automatyczną skrzynię biegów – standard w 4.0. Kompaktowe rozmiary ułatwiają jazdę po mieście, a kabina oferuje wystarczającą przestrzeń dla pary i dwójki dzieci. Do bagażnika wrzucicie wózek, ale musi się tu zmieścić jeszcze koło zapasowe – fabryczne miejsce – oraz zbiornik na gaz, bo jedyną poważną wadą modelu jest wysokie zużycie paliwa.

Jeep Grand Cherokee
Jeep Grand Cherokee© mat. prasowe / Jeep

Niestety to za sprawą braku normalnych silników wysokoprężnych. Te należy omijać szerokim łukiem. Wybór ogranicza się do benzynowego czterocylindrowca 2.5 i sześciocylindrowca 4.0. Większy zapewnia lepsze osiągi za sprawą mocy 170-190 KM, natomiast mniejszy nawet dwa razy niższe spalanie, mieszczące się w 15 l/100 km.

W terenie budzi się drugie oblicze auta. Dwa sztywne mosty, reduktor, sprawny napęd i mocny silnik czynią z Cherokee XJ prawdziwą bestię. Jest lekki i zwinny. Z modyfikacjami nie warto przesadzać, bo można wpaść w karuzelę kosztów. Najlepiej pozostać przy fabrycznym lub nieznacznie większym rozmiarze opon typu AT. Warto delikatnie podnieść zawieszenie – to na początek wystarczy.

  • Najlepiej kupić: odmianę 4.0 z pięciodrzwiowym nadwoziem i automatyczną skrzynią biegów. Im młodszy rocznik tym lepszy stan i wyposażenie, ale im starszy tym bardziej nabiera wartości.
  • Tego unikaj: Diesli
Plusy
  • Bardzo dobra terenówka do jazdy na co dzień, po asfalcie
  • Bardzo dobra terenówka do jazdy w terenie
  • Znakomite osiągi wersji 4.0
  • Bogate wyposażenie
  • Bardzo niskie ceny w stosunku do stanu technicznego
  • Stosunkowo niskie koszty napraw
  • Ogromny wybór akcesoriów i wyspecjalizowanych warsztatów
  • Marka kultowa
Minusy
  • Brak silnika Diesla, który można polecić
  • Wysokie spalanie wersji 4.0 i słabe osiągi 2.5
  • Po zamontowaniu dużego zbiornika na gaz brakuje bagażnika – koło zapasowe w kabinie

Land Rover Discovery – idealny dla podróżników

To prawdopodobnie najlepszy Land Rover jaki kiedykolwiek powstał. Nieśmiertelna maszyna, która przetrwa wszystko, można ją naprawić w każdym kraju na świecie, a w podróży jest jak członek rodziny. Decydując się na Discovery, nabywacie auto o możliwościach terenowych Defendera ale nie wyrzekacie się resztek komfortu. Można nim objechać świat, w przeciwieństwie do każdego modelu wyprodukowanego po nim.

Land Rover Discovery
Land Rover Discovery© mat. prasowe / Land Rover

Może to lekka przesada, bo Land Rover Discovery nie jest niezawodny jak Toyota Land Cruiser, ale pod względem trwałości jest numerem jeden marki. Wypróbowany w ultra trudnym Camel Trophy udowodnił, że można stworzyć auto wytrzymujące naprawdę wiele bez poważnych modyfikacji. W dalekich podróżach, zwłaszcza tych offroadowych, to nieocenione. Nawet gdy pojawi się usterka, zawsze da się tak poskładać Discovery, by pojechał dalej.

Wielką zaletą samochodu jest dobrze rozwinięta sieć serwisów niezależnych, ogromny rynek akcesoriów, duża podatność na modyfikacje i prostota konstrukcji. Silniki Diesla trudno w jakikolwiek sposób popsuć, a w razie konieczności pojadą na najgorszym paliwie. Układ napędowy nie jest już tak wytrzymały, ale zniesie wiele, jeżeli nie założycie ogromnych kół.

Na szosie Discovery jest w miarę ekonomiczny – 8-11 l/100 km – i komfortowy, a w trudnych warunkach pomaga stały napęd obu osi. Wygodę jazdy poprawia bogate wyposażenie – automat, elektryka i klimatyzacja to coś, co trudno znaleźć w Nissanach czy Toyotach z tego okresu. W terenie Land Rover czyni cuda. Jest dość lekki, ma sprawne zawieszenie oraz napęd.

Land Rover Discovery
Land Rover Discovery© mat. prasowe / Land Rover

Wrogiem tego modelu jest korozja i zaniedbania. Samochód nie wymaga wiele, a i tak na rynku jest dużo samochodów w fatalnym stanie. Takie, o których warto myśleć kosztują od 8000-10 000 zł, a najładniejsze bez modyfikacji najwyżej 25 000 zł.

Land Rover Discovery I to samochód stworzony do wypraw. Są lepsze od niego auta w terenie, na szosie, a także bardziej wszechstronne i z całą pewnością bardziej niezawodne. Jednak gdy trzeba jechać daleko od domu, od serwisu, od cywilizacji, to można liczyć tylko na dwa modele – Land Rovera Discovery i Toyotę Land Cruiser J7. Tyle tylko, że brytyjskie auto kupicie za dwa razy mniejsze pieniądze.

  • Najlepiej kupić: zadbany egzemplarz za około 20-25 tys. zł z kabiną pięciodrzwiową i silnikiem Diesla
  • Tego unikaj: mocno skorodowanych egzemplarzy i paliwożernych silników benzynowych V8, które przy znakomitych dieslach mogą mieć jedynie charakter kolekcjonerski
Plusy
  • Bardzo solidna i prosta konstrukcja
  • Wysoka niezawodność – rzadko nie nadaje się do jazdy
  • Podatność na modyfikacje
  • Wytrzymałe i oszczędne silniki Diesla
  • Sprawne w każdych warunkach zawieszenie i napęd
  • Można go naprawić w każdej części świata
  • Niska utrata wartości zadbanych egzemplarzy
  • Często bogate wyposażenie
Minusy
  • Modyfikacje muszą być robione z głową i sporo kosztują
  • Słabe osiągi silników Diesla
  • Podatność na korozję i wiele drobnych usterek, które nie mają wpływu na mobilność lub łatwo je usunąć w warunkach polowych

Nissan Patrol GR Y60 – najbardziej uniwersalny

Nissan Patrol, zwłaszcza generacja Y60 w wersji GR to bodaj najbardziej wszechstronny samochód terenowy świata. Dlaczego? Może służyć do wszystkiego i zawsze spisze się przynajmniej dobrze. Jest stosunkowo tani w zakupie i utrzymaniu. Przyzwoity egzemplarz kupicie za 15 000-20 000 zł. Naprawy nie sprawiają problemów, modyfikacje także, ponieważ rynek akcesoriów jest ogromny, a do tego samochód jest niebywale wytrzymały i całkiem niezawodny.

Nissan Patrol
Nissan Patrol© mat. prasowe / Nissan

Czy ma jakieś wady? Owszem, nawet konstrukcyjne. Najpopularniejszy silnik Diesla 2.8 łatwo się przegrzewa, a jeżeli Patrol ma pod maską coś innego, może kosztować nawet dwa razy więcej. Auto jest też duże i ciężkie na tle wielu konkurentów, więc motor jest mocno obciążony, a pomimo świetnych właściwości terenowych można łatwo utknąć. Wówczas trudno jest wydostać się z opresji. To w zasadzie tyle wad.

Patrol GR jest wygodny do jazdy w każdych warunkach, na szosie budzi respekt, a w terenie spisuje się znakomicie. Jego największą zaletą jest wytrzymałość konstrukcji, zwłaszcza układu napędowego, zatem można stosować duże koła z agresywnymi oponami. Dwa sztywne mosty dają kapitalne wykrzyżowanie osi, ale pamiętajcie, że długą odmianę pięciodrzwiową łatwo zawiesić.

Nissan Patrol
Nissan Patrol© mat. prasowe / Nissan

Kolejna zaleta Patrola to niska awaryjność i wysoka odporność na zaniedbania, co nie dotyczy tylko silnika. Pojazd ten sprawdził się w krajach trzeciego świata jako bezobsługowy w dosłownym znaczeniu tego słowa. W miarę zadbany wymaga tylko regularnych przeglądów i niezbyt częstych napraw po terenowych wojażach, ponieważ trudno coś uszkodzić.

Nissan Patrol jako legenda offroadu jest niesamowicie podatny na modyfikacje. Nie tylko za sprawą bogatego rynku akcesoriów, ale także ze względu na ramową konstrukcję i wytrzymałość mechanizmów. Kupując seryjne auto macie doskonałą bazę, a potem już tylko od was zależy, do czego ma służyć - od jazdy po szosie, poprzez dalekie wyprawy, a na ekstremalnym wykorzystaniu w trudnym terenie kończąc. No i jeszcze jedno – jest tańszy i wygodniejszy od Toyoty Land Cruiser oraz bardziej wytrzymały od Land Rovera Discovery. Gdyby nie pochodzenie i silnik, byłby nawet lepszą wyprawówką.

  • Najlepiej kupić: Na co dzień wersję długą, do jazdy w trudnym terenie krótką. Warto poszukać zadbanych egzemplarzy z silnikami innymi niż 2.8 TD, ale przestrzegamy - są potwornie drogie.
  • Tego unikaj: samochodów z daleko posuniętymi modyfikacjami, które wycenia się podobnie jak auta nieprzerobione.
Plusy
  • Wyjątkowa wszechstronność i podatność na modyfikacje
  • Bardzo wytrzymała konstrukcja podzespołów
  • Niska awaryjność
  • Świetne właściwości terenowe
  • Niska utrata wartości
  • Bardzo dobry dostęp do części zamiennych i akcesoriów
Minusy
  • Podatny na przegrzanie silnik 2.8 TD, który jest obciążony przez…
  • …duże rozmiary i masę, więc łatwo Patrola zakopać
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (27)