Posłanka ma Astona, Maserati, Porsche i Audi. Wycenione na ponad milion
Większość posłów nie ma specjalnie interesujących aut w swoich garażach, ale posłanka Barbara Okuła nie wybiera samochodów przyziemnych. Strona Sejmu udostępniła jej oświadczenie majątkowe.
Złożenie oświadczenia majątkowego to obowiązek parlamentarzystów, radnych, prezydentów miast czy burmistrzów. To zawsze ciekawa lektura, zwłaszcza w przypadku kontrowersyjnych czy po prostu znanych polityków.
U posłanki Okuły (Centrum) uwagę zwraca obecność w garażu Astona Martina DBX z 2021 r. To duży SUV, który wyceniono obecnie na 600 tys. zł. To całkiem możliwe – choć auto jako nowe może kosztować ponad milion złotych, to utrata wartości w segmencie premium jest zdecydowanie bardziej bolesna niż w przypadku bardziej przyziemnych pojazdów.
Pierwszy kontakt z Ferrari Luce. Siedziałem w kontrowersyjnym elektryku legendarnej marki
Widać to po kolejnych pozycjach w garażu posłanki Okuły. Na liście znajdziemy np. Maserati Levante z tego samego roku, które zostało wycenione na 250 tys. zł. Szybkie spojrzenie na portal ogłoszeniowy i okazuje się, że pięcioletnie Levante może tyle kosztować. Dziewięcioletnie Audi SQ7 ma za to być warte 120 tys. zł – i biorąc pod uwagę, że wiele takich aut ma już przekroczone 200 tys. km, taka kwota nie dziwi.
Najmłodszym autem jest Porsche Macan z 2023 r. wycenione na 200 tys. zł. To oznacza, że auto zaliczyło największą utratę wartości (po trzech latach) i mowa tutaj o najuboższej wersji z dwulitrowym silnikiem pod maską (która, wbrew pozorom, sprzedawała się całkiem nieźle). Bez problemu można znaleźć w tej kwocie co najmniej cztery egzemplarze Macanów z tego rocznika poniżej 200 tys. zł.
Barbara Okuła zadeklarowała w 2025 r. koszty dojazdów własnym samochodem (tzw. kilometrówkę) w kwocie 40 366,50 zł.