Co ma wspólnego Santa Fe z Tucsonem? A Ioniq 5 z Ioniqiem 6? Jeśli weźmiemy pod uwagę stylistykę, dojdziemy do wniosku, że są to zupełnie różne auta. Każde prezentuje się odważnie i ciekawie, ale w całościowym ujęciu Hyundaiom zdecydowanie brakuje spójności.
Prezes Hyundai Motor Europe, Xavier Martinet, w niedawnym wywiadzie dla magazynu "Autocar" przyznał, że firma chce zbudować wyraźniejsze połączenie wizualne między swoimi modelami, ale nie w sposób, w jaki robi to wiele marek.
"Pracujemy nad tym, ale nigdy nie użyjemy 'kserokopiarki' i nie zrobimy tego na odwrót. Widzieliśmy kilka marek, które być może posunęły się w tym kierunku za daleko" - wyjaśnił.
Gama nie będzie więc składała się z klonów różnej wielkości, lecz indywidualnych projektów połączonych wspólnymi elementami. Hyundai nadal zamierza różnicować stylistykę z uwagi na przeznaczenie.
Oznacza to kanciaste i masywne SUV-y oraz bardziej obłe, "cyfrowe" elektryki. Zmiany nie zadzieją się jednak natychmiast. To raczej kwestia kilku najbliższych lat.