Ferrari SP1 Monza bez dachu kontra deszcz. Właściciel znalazł rozwiązanie
Niektóre superauta, ze względu na swoją specyfikę i budowę, powinny być używane w określonych warunkach atmosferycznych. No właśnie, powinny. Jak się okazuje, dla niektórych brak dachu w aucie oraz brak możliwości jego założenia nie eliminuje pojazdu z użytku podczas deszczu.
Czy deszcz może przeszkodzić w codziennym używaniu wymarzone auta, nawet jeśli to na stałe pozbawione jest dachu? Jak się okazuje, bynajmniej. Właściciel pewnego Ferrari Monza SP1 jest tego doskonałym przykładem.
Mężczyznę przemierzającego ulice Taichung w zachodnim Tajwanie złapał deszcz. Najrozsądniej w takiej sytuacji byłoby znaleźć zadaszenia i przeczekać opady, ale kierowca postanowił zrobić coś innego. Wziął parasol, rozłożył go nad sobą oraz kabiną i w takiej konfiguracji jechał dalej do celu.
Chociaż brak dachu był swoistym winowajcą całej sytuacji, to wybór Monzy z jednomiejscową kabiną (czyli SP1; wersja SP2 ma dwa miejsca) z pewnością pomogła całej sytuacji – parasol mógłby bowiem nie objąć całej szerokości dwumiejscowej kabiny. Należy też docenić dobór kolorystyczny, idealnie pasujący do koloru auta.
Przypomnijmy, z czym w ogóle mamy do czynienia. Ferrari Monza SP1 to jeden z dwóch modeli pokazanych przez Włochów w 2018 r. z linii "Icona", która stworzona została z myślą o kolekcjonerach i najwierniejszych fanach marki. Auta inspirowane były wyścigowymi speedsterami z lat 50. ubiegłego wieku. Z technicznego punktu widzenia SP1 i SP2 są identyczne – różnią się jedynie liczbą miejsc w kabinie.
Oba auta są bardzo radykalne w swoim podejściu do wyścigowej spuścizny marki – możemy tu zapomnieć nie tylko o dachu, ale także przedniej szybie. Za bazę do stworzenia posłużył model 812 Superfast, a pod maską pracuje 6,5-litrowe V12 o mocy 800 KM i momencie obrotowym równym 718 Nm. Sprint do 100 km/h zajmuje skromne 2,9 s, do 200 km/h – 7,9 s, a prędkość maksymalna przekracza 300 km/h.
Łącznie powstało zaledwie 499 egzemplarzy Monzy SP1 i SP2. Auto wyceniane jest obecnie na ok. 3,5-4 mln euro (ok. 14,8-16,9 mln zł).