Diesel czy benzyna? Generalny przegląd marek - cz. 3

Poradniki i mechanikaDiesel czy benzyna? Generalny przegląd marek - cz. 302.11.2016 14:38
Silnik Subaru
Silnik Subaru
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Subaru

Wracamy do tematu wyboru marki samochodu pod konkretny rodzaj zasilania. Sugerujemy, w jakim gronie marek szukać dobrego diesla, a w którym solidnej benzyny. Czy dany producent robi lepsze motory zasilanie olejem napędowym czy benzyną?

Przeglądaliśmy już najważniejsze marki alfabetycznie na Nissanie kończąc. W pierwszej części tej serii przejrzeliśmy Alfę Romeo, BMW, Grupę Volkswagena, Grupę PSA oraz Dacię i Fiata. W części drugiej przedstawiliśmy naszą opinię na temat silników Forda, Hondy, Hyundaia i Kii, Mazdy, Mercedesa, Mitsubishi oraz Nissana. Dziś zakończymy nasz alfabet, a rozpoczniemy od Opla.

Opel

Amerykańsko-niemiecki producent od lat korzysta z diesli zaprojektowanych przez Fiata lub wspólnie z Fiatem, a wcześniej zaliczył przygodę z Isuzu. Ich własne konstrukcje wysokoprężne należą do rzadkości. Na przykład, pod koniec produkcji silnika 1.7 CDTI był to już motor praktycznie w całości oplowski.

Obecnie najpopularniejsze samochody na rynku wtórnym są zasilane głównie jednostkami 1.3, 1.7, 1.9 oraz 2.0. Wspólny z Isuzu projekt motoru 3.0 CDTI nie jest w 100 proc. autorstwa Opla i tego silnika nie polecamy.

Benzynowe, 4-cylindrowe silniki Ecotec Opla to ich autorskie konstrukcje, które zawsze były bardzo udane
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Opel
Benzynowe, 4-cylindrowe silniki Ecotec Opla to ich autorskie konstrukcje, które zawsze były bardzo udane

Nietrudno się zatem domyślić, że Opel ma raczej średnie doświadczenie w dieslach i znajduje się w podobnej sytuacji jak Ford. Nie mniej jednak, trudno nie polecić oplowskich silników zasilanych olejem napędowym jeżeli polecaliśmy już fiatowskie. Tym samym uważamy, że motory wysokoprężne Opla zasługują na uznanie, zwłaszcza te w miarę nowoczesne. Wbrew pozorom, nawet okryty nieco złą sławą silnik 1.7 nie był wbrew opiniom taki zły.

Po drugiej stronie mamy benzyniaki, które w większości są konstrukcjami Opla. Rodzina Ecotec miała swoje malutkie wpadki z awariami osprzętu, ale z reguły są to solidne motory. Na szczególną pochwałę zasługuje nieśmiertelny 1.6 Ecotec, który do dziś napędza nowe samochody Opla, a jego pierwotna postać debiutowała w 1993 roku jako sportowa jednostka do Corsy i Tigry.

Jednym z najlepszych silników benzynowych tej marki jest 1.4 Turbo debiutujący w Astrze J i wciąż produkowany. Ostatnio przeszedł metamorfozę i otrzymał bezpośredni wtrysk paliwa jak jednostka 1.6 oraz większa, doładowana 2.0.

Wczesne silniki OPC były bardzo niezawodne, ale ich trwałość jest stosunkowo niska. Nie psują się, ale zużywają i większość tych silników na rynku zaczyna kończyć żywota
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Opel
Wczesne silniki OPC były bardzo niezawodne, ale ich trwałość jest stosunkowo niska. Nie psują się, ale zużywają i większość tych silników na rynku zaczyna kończyć żywota

Werdykt może być tylko jeden, choć niejednoznaczny. Kupując benzynowego Opla na pewno nie kupicie kota w worku, niezależnie od rocznika samochodu. Wyjątkiem jest jednostka 2.8 Turbo stosowana w dużych Oplach - Vectra oraz Insignia.

Uważajcie też na wczesne jednostki OPC, których trwałość to około 200-250 tys. km. W gamie diesli były chociażby takie czarne owce jak 3.0 CDTi czy niektóre partie 1.7 CDTi oraz 2.2 DTI. Inna sprawa, że są też bardzo udane motory wysokoprężne, które pasują idealnie do ciężkiej Insignii.

Diesel czy benzyna? – przykładowe modele

  • Corsa: silnik benzynowy 1.4 Ecotec lub na dłuższe przejazdy diesel 1.3 CDTI
  • Astra, Mokka, Zafira: silniki benzynowe 1.6 lub 1.8, a od Astry J zdecydowanie 1.4 Turbo. Na dłuższe dystanse 1.9 lub 1.6 CDTI.
  • Insignia: diesel 2.0 CDTi. Benzynowy silnik można polecić osobom jeżdżącym niedużo. Najlepiej wybrać 1.4 Turbo lub 2.0 Turbo.
  • Vectra: benzynowe motory wolnossące 1.8 lub 2.0 Ecotec, opcjonalnie diesel 1.9 CDTI

Renault

Tu jak pewnie się domyślacie, nie ma nawet cienia wątpliwości, że polecimy silniki benzynowe. Nie oznacza to jednak, że diesle Renault są tragiczne. Biorąc na tapet pojedyncze motory można nawet uznać, że są wyjątkowo udane. Choćby 2.0 dCi, który zastąpił felernego 1.9 dCi. Także jednostka 1.6 dCi to konstrukcja praktycznie bez wad, w przeciwieństwie do poprawionego dopiero w ostatnich latach motoru 1.5 dCi, wciąż będącego w ofercie. Jednak zawsze zakup Renault z dieslem przynosi lekki dreszcz emocji.

Diesle Renault zawsze wywołują dreszcz emocji, ale nawet motor 1.5 dCi nie musi być zły. Zdecydowanie jednak lepsze są benzyniaki
Źródło zdjęć: © fot. Marcin Łobodziński
Diesle Renault zawsze wywołują dreszcz emocji, ale nawet motor 1.5 dCi nie musi być zły. Zdecydowanie jednak lepsze są benzyniaki

Nie ma tego absolutnie z silnikami benzynowymi, które od lat 80., a nawet wcześniej, uchodzą za bardzo udane. Historia takich konstrukcji jest niemal bez skazy, ale nawet zapożyczone od Nissana 2.0 16V czy mniejszy 1.6 16V mający problemy z nastawnikami rozrządu są o klasę lepsze od chociażby nieudanych benzyniaków z rodziny TSI.

Polecić można nie tylko większe motory Renault, ale także te najmniejsze. W klasie małych silników, produkty Renault o pojemności 1,2 i 1,4 litra cechuje prostota konstrukcji i niezawodność. Nie ma się co bać także niezwykle udanego silnika 2.0T napędzającego m. in. Lagunę. Na razie nie ma żadnych zastrzeżeń względem nowoczesnego silnika 1.2 TCe z turbodoładowaniem, który napędza Clio oraz Mégane.

Diesel czy benzyna? – przykładowe modele

  • Clio – benzynowe silniki 1.2 i 1.4, w nowszych także 1.2 TCe
  • Mégane – benzynowe silniki 1.6, 2.0 i 1.2 TCe
  • Laguna – benzynowe silniki 2.0 16V i 2.0t lub opcjonalnie diesel 2.0 dCi
  • Espace – benzynowy silnik 2.0t lub diesel 2.0 dCi

Subaru

Subaru to marka, która słynie z silników benzynowych, więc nie będziemy szczególnie oryginalni gdy zaproponujemy zakup właśnie takiego modelu japońskiego producenta. Owszem, były wpadki z niektórymi silnikami w Imprezach – konkretnie wadliwa partia 2.5 Turbo – ale większość motorów Subaru odznacza się niezawodnością i wysoką trwałością. Mają też charakterystyczny dźwięk, a już samo to może być powodem zakupu auta tej marki.

Silniki benzynowe Subaru z małymi wyjątkami to pewniaki, ale dużo palą. Za to pięknie brzmią!
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Subaru
Silniki benzynowe Subaru z małymi wyjątkami to pewniaki, ale dużo palą. Za to pięknie brzmią!

Jeżeli kupować Subaru to najlepiej benzynę, a jeżeli benzynę, to najlepiej turbo. W innym przypadku można znaleźć lepszy model konkurencyjnego producenta. Oczywiście wersje wolnossące też polecamy, ale przestrzegamy jednocześnie, że spalanie będzie zawsze wysokie. Nawet jeżeli mocy nie jest zbyt dużo. To dlatego polecamy odmiany turbo – te mają więcej sensu.

Bardzo późno, bo w 2008 roku Subaru zaprezentowało swojego pierwszego diesla o pojemności 2,0 litra, oczywiście w konfiguracji z tłokami przeciwsobnymi. Początkowo motor ten imponował wysokim momentem obrotowym i świetną kulturą pracy, ale nie trzeba było długo czekać na pierwsze usterki. W przeciwieństwie do pierwszego diesla samodzielnie skonstruowanego przez Hondę, ten był szczególnie wadliwy.

2.0 Boxer Diesel - tego radzimy się wystrzegać
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Subaru
2.0 Boxer Diesel - tego radzimy się wystrzegać

Pierwsi użytkownicy skarżyli się na koła dwumasowe i sprzęgła, a potem dochodziło do poważniejszych awarii osprzętu, a nawet układu korbowego. W temat zagłębimy się przy innej okazji, natomiast na chwilę obecną odradzamy diesla Subaru. Tym samym, do wszystkich modeli polecamy zakup silników benzynowych o pojemnościach 2,0 i 2,5 litra.

Suzuki

Podobnie jak w przypadku Subaru, Suzuki również bryluje w jednostkach benzynowych i to bez dwóch zdań. Jeżeli montowano diesla, to zazwyczaj mało udaną konstrukcję PSA, Renault lub znacznie lepszą Fiata. Jednak ze świecą szukać modelu Suzuki, którego można by polecić z dieslem. Jeżeli już, to tylko SX4 2.0 DDiS.

W Suzuki polecamy benzyniaki. Zarówno te małe...
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Suzuki
W Suzuki polecamy benzyniaki. Zarówno te małe...

Cała gama benzyniaków nie budzi zastrzeżeń, a szczególnie nieduże silniki 1.3, które niektórzy uznają za paliwożerne, ale bardzo trwałe. Udane są też większe 1.5 i 1.6. Zasadniczo cały okres istnienia tej marki w Europie to okres udanych silników benzynowych i średnio udanych diesli.

... jak i duże!
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Suzuki
... jak i duże!

Najpopularniejsze na naszym rynku modele to Swift oraz Grand Vitara i oba te auta polecamy z benzyniakami, choćby kosztem paliwa czy konieczności założenia instalacji LPG. W mniejszym Swifcie można zdecydować się także na fiatowską jednostkę wysokoprężną 1.3 DDiS. Także w terenowym Jimny czy crossoverze Ignis polecamy benzyniaki.

Toyota

Toyota miała bardzo dobre diesle do momentu wprowadzenia rodziny D-4D, która popsuła opinię o marce słynącej z niezawodności. Motory wysokoprężne początkowo były dobre, później miały małe wpadki, ostatecznie można je uznać za przeciętne, ale daleko im do dobrych benzyniaków. Naprawdę udanym, współczesnym dieslem Toyoty jest motor 1.4 D-4D oraz robocze konstrukcje, które trafiały pod maskę samochodów terenowych jak Hilux czy Land Cruiser.

Jeżeli chcecie mieć pewną toyotę, wybierzcie motor benzynowy
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Toyota
Jeżeli chcecie mieć pewną toyotę, wybierzcie motor benzynowy

Silniki benzynowe tego producenta zdecydowanie wolniej od diesli ewoluowały z prostych konstrukcji do skomplikowanych. Na przełomie wieków wprowadzano zmienne fazy rozrządu i rodzinę VVT-i (seria ZZ), która zaliczyła kilka wpadek, ale nie tak kosztownych dla użytkowników jak D-4D.

Wraz z nadejściem nowej rodziny Dual VVT-i poprawiono niedomagania, ale pojawiły się nowe. Jednak znaczna większość silników zrobiła ogromne przebiegi. Ostatni etap rozwoju wolnossących benzyniaków to motory z rodziny Valvematic, na chwilę obecną całkowicie bezawaryjnych.

Motor 2.0 D-4D powoli staje się klasyką większych toyot. Silnik generalnie nie jest tragiczny, ale polecamy jednak benzyniaki
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Toyota
Motor 2.0 D-4D powoli staje się klasyką większych toyot. Silnik generalnie nie jest tragiczny, ale polecamy jednak benzyniaki

Można powiedzieć, że Toyoty są niezawodne, ale zarówno jednostki benzynowe jak i diesle miały swoje problemy. Jako mniejsze ryzyko polecamy benzynowe, szczególnie starsze motory o pojemności 1,4 i 1,6 litra oraz nowsze (Valvematic) o pojemności 1.8 i 2.0 litra. Najlepszym, współczesnym silnikiem benzynowym jaki wypuściła na rynek Toyota do popularnych modeli jest jednostka 1.8 znana z hybrydowych aurisów i priusów.

Diesel czy benzyna? – przykładowe modele

  • Yaris – benzynowy 1.0 lub 1.33
  • Corolla/Auris – benzynowy 1.4 i 1.6, w młodszych autach od 2007 roku benzynowy 1.8. Polecamy również diesla 1.4 D-4D
  • Avensis I – benzynowy 1.6
  • Avensis II – benzynowy 1.6 (trochę słaby) lub 2.0 (bezpośredni wtrysk)*Avensis III – benzynowy 1.8 lub 2.0 Valvematic
  • RAV4 – benzynowy 1.8 lub 2.0

Volvo

Nasze zestawienie zamykamy marką Volvo, która zasłynęła z doskonałych silników benzynowych oraz niemal równie dobrych diesli. Jednak na przekór wszystkiemu, w tym dobrym opiniom o motorach benzynowych, polecamy diesle, a dotyczy to zwłaszcza jednego silnika.

W Volvo nie ma to jak porządna benzyna, ale w praktyce diesle 2.4D oraz konstrukcje PSA/Forda lepiej pasują do większości modeli
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Volvo
W Volvo nie ma to jak porządna benzyna, ale w praktyce diesle 2.4D oraz konstrukcje PSA/Forda lepiej pasują do większości modeli

Trzeba pamiętać, że nie wszystkie motory wysokoprężne Volvo to konstrukcje tego producenta. Przykładem niech będą stare "klekoty" montowane w dużych limuzynach zapożyczone od Volkswagena. Później Volvo chętnie montowało pod maską S40 kiepskie 1.9 od Renault i niezłą konstrukcję PSA, a konkretnie motor 1.6 HDI oraz większe 2.0 HDI. Diesel, który zasłużył sobie na bardzo dobrą opinię i jest autorską konstrukcją Volvo to jednostka 2.4D z pięcioma cylindrami. Motor ten można szczerze polecić, a jest dostępny od 2001 roku.

Ma jednak mocną konkurencję w postaci wolnossących benzyniaków 2.4 czy fordowkie 2.0 Duratec po doładowane 2.0, 2.3, 2.4 czy 2.5. Uważać trzeba na rzędowe szóstki o pojemności 3,0 oraz 3,2 litra, które wymagają drogiego serwisu i mają wadliwy napęd rozrządu oraz egzotyczne i kosztowne w naprawach 4.4 V8.

Solidny i sprawdzony diesel 2.4D (D5) potrafi zrobić lekko 500 tys. km do remontu. Często robi nawet 700 tys. km
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/Volvo
Solidny i sprawdzony diesel 2.4D (D5) potrafi zrobić lekko 500 tys. km do remontu. Często robi nawet 700 tys. km

Chociaż trudno mieć większe zastrzeżenia do motorów benzynowych, to tak naprawdę diesle bardziej pasują do większych samochodów Volvo. Tylko kompaktowe C30 i nieco większe S40 lepiej wyposażyć w benzyniaka 1.8 lub 2.0, ponieważ to proste i sprawdzone motory Forda. Natomiast większe limuzyny czy SUV-a XC90 warto mieć z dieslem, choćby ze względu na zużycie paliwa.

Diesel czy benzyna? – przykładowe modele

  • C30 – benzynowy 1.8 lub 2.0, ewentualnie wysokoprężny 1.6D
  • S40/V50 – dowolny benzynowy lub diesel 2.0
  • S60/V70 - diesel 2.4D, ewentualnie benzyna 2.4 lub 2.0T
  • S80 – diesel 2.4D, ewentualnie 2.5T
  • XC90 – diesel 2.4D, ewentualnie 2.5T
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)