Zaskakujące wieści z Chin. Jeśli są prawdą, to wyprzedzili wszystkich

Ogniwa z elektrolitem stałym to Święty Graal elektromobilności. Chińczycy twierdzą, że już je mają, a pierwsze auto z taką technologią trafi do sprzedaży w maju.

GUANGZHOU,CHINA - NOVEMBER 24: A iM Motors LS6 is on display during the 2023 Guangzhou International Automobile Exhibition at China Import and Export Fair Complex on November 24, 2023 in Guangzhou, Guangdong province of China. (Photo by Stringer/Anadolu via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Mateusz Lubczański

Samochodem, który będzie wyposażony w taką technologię ma być IM L6. IM Motors to spółka należąca nie tylko do gigant SAIC, ale i grupy Alibaba. Sam model L6 został pokazany na targach w Genewie. To limuzyna z opływowym nadwoziem, które może przypominać np. Hyundaia Ioniqa 6.

Dostępne mają być dwie wersje: z ogniwami mającymi nawet 100 kWh, lecz z "chemią" wykorzystującą mangan. Tutaj zasięg ma wynieść nawet 720 km. Z kolei wersja ze stałym elektrolitem to już 130 kWh, technologia 900 V, wykorzystanie silikonu, a co za tym idzie – ekstremalnie szybkie ładowanie i zasięg wynoszący ponad 1000 km.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mercedes E220d W214 – jeszcze więcej ekranów!

Branża jednak z ostrożnością podchodzi do takich deklaracji. Doniesienia o wprowadzeniu ogniw ze stałym elektrolitem do pojazdów elektrycznych wskazywały, że najwcześniej zobaczymy je w salonach w 2027 roku, a to i tak tylko w wybranych, topowych konstrukcjach. Czy Chińczycy rzeczywiście dokonali przełomu? O tym dowiemy się w najbliższych tygodniach.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ