130 tys. aut nie wjedzie do SCT. Za dwa lata Warszawa będzie mieć problem
W 2028 roku Warszawa zamierza zaostrzyć przepisy dotyczące Strefy Czystego Transportu. To problem dla właścicieli starszych pojazdów. Obecnie w stolicy zarejestrowanych jest 130 tys. takich aut.
Warszawa przygotowuje się do kolejnego etapu wdrażania strefy czystego transportu (SCT). Od 2028 roku normy emisji będą surowsze – auta benzynowe będą musiały spełniać przynajmniej normę Euro 4, a diesle Euro 6. Oznacza to, że niektóre z modeli nie będą mogły wjeżdżać do centrum stolicy.
Obecnie niemal 130 tys. samochodów zarejestrowanych w Warszawie nie spełnia nadchodzących wymogów. Wśród tych aut są popularne auta benzynowe, m.in. Toyoty Yaris (I i II generacji), Skody Fabie, VW Polo (IV) i Golfy (IV i V), a także Fordy Focusy, Ople Astry (G, H) czy Toyoty Corolle. Jeśli chodzi o auta z silnikami Diesla to np. Skody Octavie i Suberb (II), VW Passaty B7 i Tiguany, Renault Laguny i Megane , Fordy Mondeo Mk4 i Focusy Mk3, Citroeny C5 II i Peugeoty 508, a także BMW serii 3 E90/E91.
Warszawscy radni mieli kilka podejść do zmian związanych z SCT. Projekt, który pozwalałby mieszkańcom na wjazd starszymi samochodami, nie zyskał wsparcia. Radny Piotr Wertenstein-Żuławski podkreślił, że przed wprowadzeniem SCT trwały trzymiesięczne konsultacje społeczne, które dały szansę na wypracowanie kompromisu.
Strefy Czystego Transportu funkcjonują nie tylko w Warszawie, ale i w Krakowie, gdzie 60 proc. powierzchni miasta objęto zakazem dla starszych aut. Podobne plany mają też Katowice i Szczecin.