Na autostradzie samochód spali mniej? Bzdura
Nie zliczę, jak często w rozmowach o zużyciu paliwa słyszałem stwierdzenie, że na autostradzie samochód pali mniej niż na zwykłej drodze.
Jest to nieprawda i nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości, jeśli przyjmiemy podobne warunki dla obu przejazdów – prędkość bliska dopuszczalnej, zdrowy rozsądek. Oczywiście, że wszystko się da – można jechać po autostradzie 90 km/h, a na krajówce 150 km/h – ale oczywiście nie o to chodzi.
Zakładając, że po autostradzie poruszamy się z prędkością dopuszczalną 140 km/h, a po drodze krajowej zgodnie z przepisami, to każdy samochód będzie oszczędniejszy na tej drugiej z prostego powodu – niższa średnia prędkość. Niezależnie od typu napędu, wielkości czy mocy silnika, a także kształtu nadwozia. Potwierdzają to m.in. moje raporty spalania z testów.
Faktem jest, że każdy rozumie jazdę po obu typach dróg po swojemu. Dla jednej osoby jazda po autostradzie to prędkość 120-140 km/h, dla innego stała 140 km/h, dla jeszcze kogoś innego minimum 150 km/h, bo za tyle jeszcze mandatu się nie dostanie.
To samo dotyczy dróg krajowych. Jedni jeżdżą płynnie i zgodnie z przepisami, inni agresywnie, często hamując i wciskając pedał gazu w podłogę. W tym artykule przyjmuję, że podróżując autostradą i drogą krajową przestrzegamy przepisów ruchu drogowego, ale wykorzystujemy je do maksimum, czyli podróż po autostradzie odbywa się z prędkością 140 km/h, a po drodze krajowej 90 km/h.
Prędkości na drodze krajowej a spalanie
Jedna ważna kwestia. Jazda po drodze krajowej w zależności od ruchu i położenia tej drogi może przynieść różne wyniki zużycia paliwa. Kluczem jest średnia prędkość – im wyższa, tym wyższe spalanie. Jednak ma to też swoje granice. Zbyt niska średnia prędkość spowodowana częstymi zatrzymaniami się na trasie, wpływa na zużycie paliwa negatywnie.
Z doświadczeń z wieloma autami testowymi wynika, że najbardziej ekonomiczna i wydajna jest podróż ze średnią prędkością 60-80 km/h przy założeniu, że przestrzegacie przepisów i nie przekraczacie dopuszczalnych 90 km/h. Jest jednak coś jeszcze.
Współczesne samochody można w prosty sposób podzielić na dwa rodzaje pod względem spalania. Te z małymi silnikami benzynowymi, do pojemności ok. 2 litrów – niezależnie od doładowania – są bardziej ekonomiczne podczas mniej płynnej jazdy ze zmienną prędkością i niższą średnią. To samo dotyczy wszelkiej maści hybryd.
Im wyższa pojemność silnika, tym bardziej ekonomiczna staje się podróż ze stałą prędkością i wyższą średnią. Czynnikiem, który jeszcze bardziej na to wpływa, jest automatyczna skrzynia biegów z konwerterem momentu obrotowego. Jeżeli auto jest w taką wyposażone, wówczas jazda ze stałą prędkością staje się bardziej ekonomiczna.
Granica dzieląca te dwa typy pojazdów pod względem spalania jest płynna pomiędzy pojemnością silnika 2.0 a 3.0. Przy jednostkach Diesla granica ta przesuwa się nieco wyżej – od ok. 3.0 w górę – ale dotyczy to aut osobowych.
Co to oznacza? Tyle, że mając nieduży silnik, auto jest bardziej ekonomiczne podczas jazdy zwykłą krajówką, niż gdyby jechało trasą ze stałą prędkością 90 km/h. Zupełnie na odwrót jest w silnikach ok. 3-litrowych i większych oraz wyposażonych w automat z konwerterem.
Tu stała prędkość, nawet wyższa, sprzyja mniejszemu spalaniu i auto zużyje mniej paliwa jadąc cały czas 90 km/h niż ze zmienną prędkością, na przykład w zakresie 50-90 km/h pomimo tego, że średnia jest wyższa. Wynika to z faktu, że duże silniki potrzebują znacznie więcej paliwa na rozpędzanie, a zmniejszanie prędkości tego nie rekompensuje. To samo dotyczy automatycznej skrzyni z konwerterem.
Wielokrotnie prowadzone przeze mnie próby zużycia paliwa pokazały, że większość współczesnych samochodów do pojemności silnika 2,0 litra jest ekonomiczniejsza przy zmiennej prędkości i niższej niż 90 km/h średniej.
Badania prowadziłem na odcinku drogi krajowej, gdzie średnia prędkość to 72-74 km/h. Jazda ze stałą prędkością 90 km/h daje nieznacznie większe (od kilku do kilkunastu procent) zużycie paliwa.
Ciekawym przykładem, pokazującym, że niekiedy różnica potrafi być jednak bardzo duża, do tego w drugą stronę, jest niedawno testowany SsangYong Rexton wyposażony w silnik Diesla 2.2 z automatem. Przy stałej prędkości 90 km/h auto zużyło 7,1 l/100 km.
Jednak jadąc zwykłą drogą krajową, na kilku odcinkach o różnej średniej prędkości – od 60 do 70 km/h – nie udało się uzyskać wyniku lepszego niż 8,5 l/100 km! To różnica aż 20 proc. Jeżeli więc wybierzecie autostradę, ale nie przekroczycie 90 km/h, to rzeczywiście Rexton będzie oszczędniejszy niż na krajówce.
Przykład w drugą stronę – Nissan Micra 0,9 DIG-T potrzebowała na krajówce 4,6 l/100 km, ale jazda ze stałą prędkością 90 km/h zakończyła się wynikiem 5,2 l/100 km. To różnica 13 proc. Dotyczy to większości aut miejskich.
Z powyższego można wyciągnąć prosty wniosek. Dla większości współczesnych samochodów z niedużymi silnikami jazda ze stałą prędkością 90 km/h powinna oznaczać maksymalne zużycie paliwa na drodze krajowej przy założeniu, że nie przekraczacie prędkości dopuszczalnej.
Nawet w miarę dynamiczna jazda zwykłą trasą nie powinna zakończyć się gorszym wynikiem niż przy stałej prędkości 90 km/h.
Dlatego od kilku miesięcy w swoich testach podaję wyniki spalania w trasie na drodze krajowej po sprawdzeniu przy stałej prędkości 90 km/h, ponieważ jest to mniej więcej wartość graniczna, którą osiągniecie niezależnie od stylu jazdy, nawet z delikatnym przekraczaniem dopuszczalnych prędkości.
Uważam też, że tak powinny wyglądać raporty spalania podawane przez producentów, ponieważ wartości te każdy mógłby zweryfikować we własnym zakresie, bez wiedzy o cyklach NEDC, WLTP czy innych, których nie da się zrealizować w realnych warunkach.
Zużycie paliwa na autostradzie i na drodze krajowej – raporty spalania
Przejdźmy do clue tematu, czyli porównania zużycia paliwa na autostradzie w odniesieniu do drogi krajowej, przy czym zakładam, że jazda po tej drugiej to stała prędkość 90 km/h, aby wyeliminować po części wpływ stylu jazdy. Poniższe wyniki wziąłem wyłącznie ze swoich testów.
Marka i model | rodzaj paliwa | 90 km/h [l/100 km] | 140 km/h [l/100 km] | różnica na 100 km | ||
|---|---|---|---|---|---|---|
| Volkswagen Multivan 2.0 TDI | ON | 7,4 | 9,4 | 10,00 zł | ||
| Peugeot 308 GTi | Pb | 5,4 | 9,0 | 18,36 zł | ||
Mercedes Sprinter 314 CDI | ON | 7,8 | 12,1 | 21,50 zł | ||
| Audi RS 4 | Pb | 8,0 | 9,8 | 9,18 zł | ||
| Mercedes Klasy X 250d | ON | 6,5 | 11,8 | 26,50 zł | ||
| Mazda CX-5 2.5 AT | Pb | 6,3 | 9,6 | 16,83 zł | ||
| Opel Astra ST 1.4 AT | Pb | 5,4 | 9,0 | 18,36 zł | ||
| Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 AT | Pb | 7,0 | 12,2 | 26,52 zł | ||
Opel Grandland X 1.2 T AT | Pb | 5,5 | 9,9 | 22,44 zł | ||
| Opel Grandland X 1.6 CDTI | ON | 5,0 | 8,0 | 15,00 zł | ||
| Opel Crossland X 1.2 T | Pb | 5,5 | 8,5 | 15,30 zł | ||
| Kia Stonic 1.0 T-GDI | Pb | 5,5 | 8,3 | 14,28 zł | ||
| Nissan Qashqai 1.2 DIG-T | Pb | 5,2 | 8,1 | 14,79 zł | ||
| Hyundai i30 Wagon 1.6 CRDI | ON | 4,5 | 7,8 | 16,50 zł | ||
| Hyundai Ioniq Plug-in | Pb | 5,8 | 7,8 | 10,20 zł | ||
| Range Rover Sport 5.0 | Pb | 9,0 | 13,1 | 20,91 zł | ||
| Opel Insignia 2.0 CDTi | ON | 5,0 | 6,5 | 7,50 zł | ||
| Fiat Tipo SW 1.4 T-Jet | Pb | 5,0 | 8,0 | 15,30 zł | ||
Jak widać w powyższej tabeli, nie ma tu ścisłych reguł, ale można wyciągnąć pewne wnioski. Duże auta wykazują dużą różnicę w zużyciu paliwa na autostradzie (pomimo mniejszych silników Diesla) z powodu kiepskiej aerodynamiki. Choć specyficznym wyjątkiem jest tu Volkswagen Multivan. Przyczyna jest prosta – skrzynia DSG o długich przełożeniach. Zwróćcie uwagę na wynik Audi RS4.
Ciekawym autem w tym zestawieniu jest Mitsubishi Eclipse Cross z przekładnią CVT, które uzyskało największą różnicę pomiędzy spalaniem na drodze krajowej a na autostradzie.
Wynika to m.in. z pracy przekładni CVT, która przy wyższej prędkości bardzo często zmienia przełożenia, a zatem zmieniają się obroty silnika.
Najmniejsza, wręcz szokująco mała różnica jest w jeździe Oplem Insignią CDTi, który przy prędkości 140 km/h spala tylko 1,5 l/100 km więcej oleju napędowego niż przy 90.
Powyższe dane lub próby przeprowadzone przez was we własnych samochodach mogą być pomocne w planowaniu podróży. Jeżeli różnica nie przekracza 15 zł/100 km, moim zdaniem nie ma się co zastanawiać i warto wybrać autostradę. Jednak należy też pamiętać o czymś jeszcze. Nierzadko podróż autostradą oznacza nie tylko opłaty, ale też większy dystans.
Przykład: trasa Warszawa-Gdańsk – autostradami 416 km, drogami krajowymi i ekspresówką 342 km. To różnica ponad 70 km. Więc płacicie potrójnie jadąc autostradą – za bramkę, za dystans i wyższe zużycie paliwa.