Wszyscy skrytykują kierowcę BMW. A ten drugi nie jest bez winy

Kolejny ciekawy materiał pojawił się na kanale "Stop Cham" na serwisie YouTube. Pokazuje on nadpobudliwego kierowcę BMW, a po kolizji łatwo o krytykę tylko jednej strony tego "pojedynku". Tymczasem warto popatrzeć na drugą.

Kierujący BMW nie wytrzymał ciśnienia, które podniósł mu kierowca volvoKierujący BMW nie wytrzymał ciśnienia, które podniósł mu kierowca volvo
Źródło zdjęć: © fot. Youtube Stop Cham
Marcin Łobodziński

Do "pojedynku na szosie" kierowców samochodów marek BMW i Volvo doszło na obszarze zabudowanym, na drodze z dwoma pasami ruchu w jednym kierunku. Obserwując dokładnie nagranie można robić całą listę wykroczeń.

Nieudane wyprzedzanie kierowcy BMW - kolizja #791 Wasze Filmy

Już na samym początku kierujący niebieskim BMW najeżdża na linię ciągłą na rondzie, po czym po chwili nie może wytrzymać przed przejściem dla pieszych i w momencie, gdy jeden pieszy jeszcze nie zszedł z jezdni, a drugi na nią wchodzi, rusza dalej. Nie spodziewa się jeszcze, że trafi na konkurenta w volvo.

Ten po spotkaniu BMW nie myśli, żeby zostać z tyłu i wskakuję bez włączania kierunkowskazu na lewy pas ronda, po czym, jak wytrawny kierowca wyścigowy, zamyka mu wyjście z zakrętu (czyt. zjazdu z ronda) po wewnętrznej, by za chwilę wskoczyć znów na lewy pas i nie dopuścić do wyprzedzenia. Poirytowany najwyraźniej kierowca BMW postanawia wyprzedzić z prawej strony, ale nieoczekiwanie inny pojazd zaczyna hamować i kończy ten pojedynek z rozbitym tyłem.

Każdy oczywiście skrytykuje kierowcę BMW, też nie zamierzam go bronić, bo nie rozumiem tego napięcia na drodze, ale nie każdy zwróci uwagę na bardzo prowokacyjne i niezgodne z prawem zachowanie kierowcy volvo. Jak dla mnie obaj powinni mieć zatrzymane prawo jazdy i zostać skierowani na badanie psychologiczne.

Marcin Łobodziński, dziennikarz Autokult.pl

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE