Kto kiedykolwiek jechał śląskim odcinkiem autostrady A1 w okolicach Pyrzowic, doskonale wie o jakich nierównościach mowa. Fale na odcinku Pyrzowice–Piekary Śląskie nie są jednak efektem szkód górniczych, a wynikiem pęcznienia jednego z materiałów.
Jeśli GDDKiA nie odnotuje odwołań, konsorcjum COLAS Polska oraz ANTEX II wezmą się do pracy na przełomie drugiego i trzeciego kwartału 2026 r. Firmy będą miały 11 miesięcy (z wyłączeniem okresu od 16 grudnia do 15 marca) na wyeliminowanie uszkodzeń.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Pracami zostanie objęty odcinek jezdni rozpoczynający się ok. 150 m za wiaduktem nad ul. Kościuszki w Siemoni i kończący przy MOP Dobieszowice Zachód. Autostrada ma zyskać trwałość eksploatacyjną na co najmniej 30 lat. W planach jest zlikwidowanie obowiązującego obecnie ograniczenia do 110 km/h.
GDDKiA wskazuje również, że wyremontowane zostaną ekrany akustyczne. Kluczowym zadaniem będzie jednak zaprojektowanie tymczasowej organizacji poruszania się – wykonawcy mają zapewnić ciągłość ruchu.