Nowe Audi A6 Allroad - wszystkomające
Trudno o bardziej wszechstronne auto – nowe Audi A6 Allroad pomieści całą rodzinę, zjedzie z asfaltu i dostarczy nie lada komfortu. Czy naprawdę ktoś potrzebuje czegoś więcej?
Dziwne to czasy, gdy nawet Volvo wycofało się z pomysłu uterenowionych kombi. Audi jednak dalej widzi w nich sens (a raczej: szansę na zarobek), więc do oferty dołącza wysoko pozycjonowana wersja Allroad.
Naprawdę trudno uwierzyć w to, jak szeroki jest Allroad. Nadwozie zyskało aż 11 cm szerokości i nie jest to zrobione "tylko" nakładkami, a napompowaniem błotników. Mówiąc całkowicie poważnie: gdyby tak wyglądało nowe RS6, nie miałbym nic przeciwko.
Wyścigi to sport zespołowy. Tak wygląda pit stop polskich mistrzów
Audi A6 Allroad jest wysoko pozycjonowane, dlatego od razu otrzymuje skrętną tylną oś, która ułatwia manewrowanie w ciasnych uliczkach. Do tego standardem jest pneumatyczne zawieszenie, które nie tylko podnosi nadwozie o 35 mm, ale i pozwala na regulację wysokości w zakresie 55 milimetrów.
Co oczywiste, napęd na cztery koła też jest standardem, a klienci mogą wybrać jedną z dwóch jednostek napędowych. Interesujący jest trzylitrowy, sześciocylindrowy diesel który generuje 299 KM. Alternatywą jest hybryda plug-in oparta na benzynowej jednostce o pojemności dwóch litrów. System ma aż 367 KM, a ogniwo o pojemności 25,9 kWh (brutto) pozwala na przejechanie bezemisyjnie nawet 95 km.
W środku niestety bez zaskoczeń - Audi w A6 nie rezygnuje z połaci taniego plastiku piano black, choć wycofało się z niego w np. nowym Q7. Pasażer ma przed sobą ekran, na którym może obserwować np. przechylenie pojazdu. Nie spotkałem się jeszcze z osobą, która korzystałaby z tego dodatkowego wyświetlacza.
Na razie polskie ceny nie są znane. W Niemczech za Audi A6 Allroad trzeba zapłacić 77 tys. euro (około 326 tys. zł).