W marcu 2020 roku niemal wszystkie Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego zawiesiły swoją działalność ze względu na epidemię koronawirusa. Przez blisko dwa miesiące nie prowadziły egzaminów na prawo jazdy oraz szkoleń. Z czasem wybrane placówki zdecydowały się częściowo wracać do pracy. Ograniczyły przeprowadzanie egzaminów do najważniejszych kategorii i zaczęły organizować internetowe szkolenia pozwalające obniżyć liczbę punktów karnych.
Nie oznacza to, że szybko możemy spodziewać się powrotu do normalności. Wciąż brakuje jednoznacznych wytycznych określających sposób przebiegu egzaminu, który byłby w pełni bezpieczny dla zdrowia. Dyrektorzy ośrodków wskazują także inny problem.
Zgodnie z obowiązującymi od czerwca 2019 roku przepisami jeden egzaminator może w jedną dobę przeprowadzić 9 (w wyjątkowych sytuacjach 10) egzaminów praktycznych w ciągu 8 godzin (Dz. U. z 2019 r. poz. 1206, § 13 ust. 3-6). Zdaniem dyrektorów WORD-ów zapis ten powinien zostać zawieszony. Nad tematem pochylił się poseł PiS Jerzy Bielecki, który w połowie kwietnia złożył w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Infrastruktury.
Jako argument za zawieszeniem przepisów dyrektorzy przedstawiają m.in. chęć spełnienia oczekiwań społecznych. Z racji tego, że przez ostatnie tygodnie egzaminy nie odbywały się, liczba chętnych do uzyskania uprawnień może znacznie wzrosnąć. To z kolei wiązałoby się z wydłużeniem czasu oczekiwania na egzamin, gdy WORD-y wrócą do normalnego trybu pracy.
Ministerstwo Infrastruktury - w odpowiedzi na interpelację - uznało, że proponowana zmiana przepisów jest niezasadna, ponieważ ich zdaniem liczba osób zamierzających przystąpić do egzaminu w stosunku do liczby chętnych sprzed epidemii nie ulegnie zmianie.
"Ministerstwo Infrastruktury obserwując obecną sytuację rynkową, zwróciło szczególną uwagę na fakt, że z oczywistych względów w tym samym okresie co zawieszenie przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego swoją działalność zawiesiła także znakomita liczba ośrodków szkolenia kierowców. Również wydziały komunikacji w większości przypadków nie wydawały profili kandydata na kierowcę, ponieważ były zamknięte dla interesantów. Należy też wskazać, że osoby zamierzające ubiegać się o prawo jazdy najpierw powinny uzyskać odpowiednie orzeczenie lekarskie, które w obecnej sytuacji nie jest wydawane lub dopiero zaczęło być wydawane" – argumentuje w interpelacji Rafał Weber, sekretarz stanu Ministerstwa Infrastruktury.
Rafał Weber dodaje, że wspomniane ograniczenia dotyczące liczby egzaminów powstały, by zapewnić odpowiednią jakość ich przeprowadzania, a także komfort zarówno dla egzaminatora, jak i egzaminowanego.
Mimo negatywnej odpowiedzi Ministerstwo Infrastruktury nie wyklucza możliwości zmiany swojej decyzji. Resort zapewnia, że na bieżąco będzie monitorował sytuację i w razie konieczności podejmie odpowiednie działania, rozważając m.in. wydłużenie czasu pracy egzaminatorów.