Grupa Volkswagena zetnie 50 tys. etatów. "Musimy gruntownie zmienić model biznesowy"
Grupa Volkswagen planuje w Niemczech ok. 50 tys. zwolnień w ciągu najbliższych czterech lat i zapowiada głęboką przebudowę modelu biznesowego. Iść za tym ma także ograniczenie produkcji z uwagi na słabnącą sprzedaż większości marek w koncernie.
Zapowiedzi o zmianach w Grupie Volkswagena pojawiały się już od jakiegoś czasu, ale teraz koncern przedstawił konkrety w liście do akcjonariuszy. Jak się okazuje, skala zmian na macierzystym rynku będzie bardzo duża. Z listu wynika, że redukcje w Niemczech mają objąć 50 tys. miejsc pracy do końca dekady. Szef grupy Oliver Blume sygnalizuje, że dotychczasowy sposób działania firmy przestał wystarczać w obecnych warunkach rynkowych.
Dyrektor finansowy i operacyjny Grupy Volkswagen Arno Antlitz wskazał, że coraz silniejsza pozycja chińskich producentów w Europie zwiększa presję. Dodatkowym obciążeniem dla finansów firmy są także cła w Stanach Zjednoczonych. W odpowiedzi koncern zapowiada dalsze ograniczanie kosztów i uproszczenie działalności.
Arlitz powiedział, że konieczne jest "gruntownie przekształcenie naszego modelu biznesowego i osiągnięcie strukturalnych, zrównoważonych ulepszeń". Plan obejmuje poprawę struktury kosztów samochodów bez pogarszania jakości produktów, obniżenie kosztów pośrednich, zwiększenie wydajności zakładów oraz szybsze rozwijanie technologii i podejmowanie decyzji.
W najbliższych miesiącach Volkswagen chce też zmniejszyć złożoność oferty modelowej i platform technologicznych. W praktyce może to oznaczać rezygnację z części modeli, wersji i architektur wykorzystywanych w grupie.
To kolejny sygnał, że kierownictwo firmy uważa dotychczasowy model za niewystarczający. Już w lipcu 2025 r., gdy Oliver Blume nadal stał na czele Porsche, w wewnętrznym liście cytowanym przez Bloomberg napisał, iż model biznesowy, który przez dekady dobrze służył firmie, w obecnej formie już się nie sprawdza. Dziś Blume kieruje wyłącznie Grupą Volkswagen, ale kierunek zmian pozostał ten sam.
Zmiany dotkną praktycznie każdego aspektu pracy grupy. Koncern chce obniżyć globalną produkcję do 9 mln samochodów rocznie, aby uniknąć nadwyżek mocy wytwórczych. Przed pandemią Grupa Volkswagen regularnie przekraczała poziom 10 mln aut rocznie, a w 2018 r. zbudowała ich ponad 11 mln. W 2025 r. wynik spadł do 8,9 mln pojazdów.
Sprzedaż marek VW spada, wyjątkiem jest Škoda
Początek 2026 r. przyniósł słabsze wyniki niemal wszystkim markom należącym do grupy. Volkswagen zanotował w pierwszym kwartale spadek o 7,6 proc., do 1,048 mln aut. Popyt na Seata/Cuprę obniżył się o 1 proc., do 145,3 tys. pojazdów, a Audi sprzedało o 6,1 proc. mniej, czyli 360,1 tys. samochodów.
Jeszcze mocniej ucierpiało Porsche, które straciło 14,7 proc. i zakończyło kwartał wynikiem 61 tys. aut. Spadki dotknęły też Bentleya i Lamborghini. Pierwsza z tych marek zmniejszyła dostawy o 9,9 proc., do 2,2 tys. samochodów, a druga o 11,7 proc., do 2,6 tys. sztuk. Jedyną marką z wyraźnym wzrostem okazała się Škoda, która poprawiła wynik o 14 proc., do 271,9 tys. aut.