Tesla zanurkowała na najdojrzalszym rynku. Z pierwszego na 11. miejsce
Norwegia to światowy lider w dziedzinie udziału elektrycznych samochodów. Jak pokazują najnowsze dane, na tym chłonnym rynku Tesla przestała sobie świetnie radzić. Zdaniem ekspertów nie jest to przypadek.
Jak wynika z danych przedstawionych przez Polską Agencję Prasową, w kwietniu 2026 r. samochody elektryczne stanowiły 98,6 proc. spośród wszystkich sprzedanych w Norwegii na rynku pierwotnym. Od dawna liderem tamtejszego rynku była Tesla. Norwegowie zmienili jednak preferencje.
W kwietniu 2026 r. sprzedaż samochodów Tesli spadła względem czwartego miesiąca 2025 r. aż o 61 proc. W praktyce przełożyło się to na 379 rejestracji i 11. miejsce wśród najpopularniejszych marek. Dla porównania – w kwietniu 2025 r. sprzedano 6,1 tys. nowych aut Tesli, a udział amerykańskiego producenta w całym rynku wyniósł 34,8 proc.
Skąd taka zmiana? Jak informuje PAP, są przynajmniej trzy przyczyny takiego stanu rzeczy. Pierwszą jest coraz mocniejsza konkurencja. W kwietniu 2026 r. liderem sprzedaży został Volkswagen, na drugim miejscu uplasowała się Toyota, a trzecie zajęło BMW. Zdaniem cytowanego przez PAP Roberta Naessa, dyrektora inwestycyjnego banku Nordea, Tesla nie jest już postrzegana w Norwegii jako technologiczny lider. Pod tym względem sporo mają już do zaproponowania producenci z Europy czy Chin.
Drugim powodem osłabnięcia popularności Tesli może być porażka tej firmy przed norweskim Sądem Najwyższym. Sprawa dotyczyła właścicieli nieco starszych egzemplarzy Modelu S. W ich samochodach po aktualizacji oprogramowania obniżona została maksymalna moc ładowania auta. W myśl wyroku każdemu ze skarżących firma Elona Muska musi wypłacić 50 tys. koron odszkodowania.
Po trzecie, od początku 2026 r. norweski rząd zmienia zasady dotyczące samochodów elektrycznych. Od 1 stycznia próg zwolnienia z podatku VAT dla nabywców pojazdów elektrycznych został obniżony z 500 tys. koron do 300 tys. koron. Jak informuje PAP, w Norwegii zarówno cena Modelu Y, jak i Tesli 3 przekracza 300 tys. koron, co oznacza, że nabywcy musieli zapłacić większy niż wcześniej podatek.
Na koniec 2025 r. w Norwegii zarejestrowanych było 950 tys. samochodów elektrycznych. Po raz pierwszy było ich więcej niż aut benzynowych lub diesli.