Szkoda tego Porsche. Pokazali, na co mogą pozwolić sobie bogacze
Siłą segmentu premium jest szeroka możliwość indywidualizacji. Porsche oferuje jedne z najszerszych programów tego typu. W tym wypadku chyba jednak przesadzili…
"Kiedy mówimy, że masz pełną swobodę twórczą przy konfigurowaniu swojego nowego Porsche, naprawdę to mamy na myśli. Jeśli naprawdę chcesz, możesz zaszaleć z wyborem kombinacji kolorów. To, czy powinieneś to zrobić, pozostawimy jednak Twojej decyzji…" – czytamy w jednym z postów marki Porsche na Instagramie.
Można się zastanawiać, czy ktoś konfigurujący ten egzemplarz nie kliknął po prostu opcji "wybierz losowe kolory". Wiele rzeczy się tutaj dzieje, stanowcze decyzje zostały podjęte.
Nie jest to oczywiście tanie auto – 911 Carrera Cabriolet już na starcie kosztuje 749 tys. zł. Kolor Cartagena Yellow Metallic to 10 tys. zł, ale jest jeszcze kategoria "legendy" za 20 tys. zł. Ale to jeszcze nic – kolor na życzenie (190 barw, produkcja tylko dla wybranego egzemplarza) to 56 tys. zł. Masz ulubiony kolor paznokci i chcesz mieć auto w takiej barwie? Wysupłaj 123 664 zł. Felgi to kolejne 37 809 zł, a ich indywidualizacja kosztuje tylko 6 tys. zł. Żal nie skorzystać!