Sprowadzili coś więcej niż samochód. Mechanicy wezwali straż miejską

Fachowcy, którym zlecono przegląd świeżo sprowadzonego z USA samochodu, musieli przeżyć nie lada emocje. Podczas oględzin auta na deskę rozdzielczą wszedł pająk.

Nie jest duży, ale poluje niczym kotNie jest duży, ale poluje niczym kot
Źródło zdjęć: © mat. pras.
Tomasz Budzik

Sprowadzanie samochodu z zagranicy, a w szczególności z USA, może wiązać się z różnymi niespodziankami. Mało kto jednak bierze pod uwagę zagrożenie ze strony fauny. Wszystko jednak jest możliwe, a przekonali się o tym świeżo upieczeni właściciele sprowadzonego ze Stanów wozu.

Po przypłynięciu do Polski samochód został oddany w ręce mechaników na warszawskim Zaciszu. Tym nie było jednak dane spokojne przeprowadzenie przeglądu i czynności serwisowych, bo w trakcie ich pracy na desce rozdzielczej pojawił się egzotycznie wyglądający pająk. Fachowcy, bojąc się ukąszenia, natychmiast opuścili wnętrze pojazdu i wezwali na miejsce straż miejską.

Pająk został odłowiony i przewieziony do warszawskiego zoo. Tam sklasyfikowano go jako skakuna królewskiego. Pająki tego rodzaju zwykle nie przekraczają 2 cm wielkości. To interesujący gatunek, bo polują niczym zwykłe duże drapieżniki – skacząc na ofiarę. Co ciekawe, długość skoku może wynieść nawet kilkadziesiąt centymetrów. Jak stwierdzili specjaliści, egzemplarz znaleziony w warszawskim samochodzie co prawda jest jadowity, ale wydzielina ta nie jest groźna dla człowieka.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!