Wynik jednoznaczny. Cała prawda o oponach całorocznych
Po intensywnych testach opon całorocznych i zimowych jednej marki możemy jednoznacznie wytypować zwycięzcę. Nietypowo surowa zima pozwoliła sprawdzić ogumienie w każdych warunkach.
Przez ostatnie lata opony całoroczne zyskiwały na popularności z powodu łagodnych zim. Wielu kierowców przekonało się do tego kompromisu, który w każdych warunkach jest przynajmniej wystarczająco dobry. Jednak minionej zimy nieprzekonani mogli dać upust emocjom i stwierdzać "a nie mówiłem".
Nowa Kia Sportage z blokadą mechanizmu różnicowego
Długi okres zalegania śniegu i nierzadko skrajnie trudne warunki drogowe utwierdziły ich w przekonaniu, że jedynym słusznym wyborem są dwa komplety ogumienia sezonowego. Mogli wreszcie "dogryźć" w internecie osobom, które zdecydowały się na opony całoroczne, bo przez lata wydawało się to najlepszym wyborem. Ileż to razy można było trafić w sieci na pytania: "I jak tam wasze opony wielosezonowe?" albo "Czy nadal uważacie, że wielosezonowe mają sens?". Właśnie na te pytania odpowiadają nasze testy.
Opony
Do testu porównawczego ogumienie dostarczyła firma Bridgestone, podobnie jak w porównaniu opon całorocznych z letnimi. Całoroczne Bridgestone Turanza All Season 6 przed zimą miały już ok. 3000 km przebiegu po poprzednich testach. Natomiast zimowe Bridgestone Blizzak 6 były zupełnie nowe, dotarte jednak na dystansie ok. 1000 km.
Bieżnik opon całorocznych miał grubość 7 mm, gdy był nowy, i niewiele z niego ubyło po okresie letnim. Opony zimowe cechował bieżnik o głębokości blisko 8 mm. Rozmiar porównywanych opon to 225/45 R17, w obu przypadkach z indeksami 94V XL.
Próby i wyniki
Tak jak w poprzednim materiale, tak i tym razem porównanie było skupione na podstawowych próbach, dających ogólny obraz opony. Testy były wykonywane w warunkach drogowych, czyli rzeczywistych. Koncentrowały się głównie na hamowaniu oraz przyczepności bocznej. Nie są to takie próby, jakie wykonują specjalistyczne ośrodki. Ten test był skupiony przede wszystkim na tym, co najczęściej spotyka kierowcę, ale również na subiektywnych odczuciach.
Kilka bardzo ważnych uwag odnośnie do samych prób i sposobu czytania tabel. Pomiary były wykonywane w prawie tym samym czasie, tj. w sekwencjach: próba – zmiana opon – próba. Natomiast różne testy były przeprowadzane w odstępach czasu, a nawet na różnych rodzajach nawierzchni. Nie można więc porównywać wyników z różnych tabel, dlatego zostały one rozdzielone, by uniknąć błędnej interpretacji. Zarówno pomiar drogi hamowania, jak i prędkości w zakręcie były wykonane w zależności od aktualnych warunków na różnych odcinkach drogi i różnych łukach. Nie można też porównywać wyników z tabel w tym materiale z wynikami z poprzedniego tekstu. Jedyne porównywalne wyniki znajdują się w obrębie danej tabeli.
Bardzo ważne jest też wzięcie pod uwagę faktu, że porównanie dotyczy nie wszystkich opon całorocznych i zimowych, lecz opon jednego producenta w jednym rozmiarze. Daje to jedynie ogólny obraz tego, jak opony marki premium zachowują się względem siebie – gdzie są różnice i do czego które opony nadają się lepiej. Zmiana producenta mogłaby jednak mocno wpłynąć na wyniki.
Zima nie pozostawia wątpliwości
W typowo zimowych warunkach, czyli na nawierzchni pokrytej warstwą śniegu, opony zimowe Blizzak 6 poradziły sobie wyraźnie lepiej od całorocznych. Warto zauważyć, że różnice w drodze hamowania nie są dużo większe niż w próbach na pozostałych nawierzchniach. Jednak hamowanie na śniegu odbyło się z prędkości 60 km/h, a nie 90 km/h jak w innych próbach. Niemniej najlepszy wynik opony całorocznej był niemal taki sam jak najgorszy wynik opony zimowej.
Dużą przewagę opony zimowe miały podczas próby trakcji, która odbyła się na podjeździe o długości 50 m. Jednak kluczową przewagę "zimówka" zdobyła w zakręcie, który udało się przejechać w miarę normalnie i bezpiecznie z prędkością 48 km/h, podczas gdy na oponach całorocznych taka prędkość była już zdecydowanie poza ich zasięgiem – nawet 43 km/h oznaczało balansowanie na granicy stabilności samochodu.
Kiedy jednak nadejdą roztopy…
W tym miejscu kończy się zdecydowana przewaga opon zimowych nad całorocznymi, szczególnie gdy temperatura jest dodatnia, choć wciąż optymalna dla zimowych – próby były wykonane w okolicy 3–5°C. Na mokrej nawierzchni różnica jest spora, ale na korzyść opon całorocznych. Tak jak w porównaniu z letnimi, również w niskiej temperaturze Turanza All Season 6 subiektywnie i odczuwalnie mocno "wgryzają się" w nawierzchnię, co potwierdzają bardzo dobre wyniki hamowania. Jednak w zakręcie opony zimowe nadal trzymały wyraźnie lepiej.
Sucha nawierzchnia zimą
Tu mała gwiazdka – choć nawierzchnia była sucha, pomiary zostały wykonane wczesnym rankiem, więc asfalt był wyjątkowo zimny, co nie dawało poczucia jazdy po tak samo suchej drodze jak bliżej południa. Miało to na celu pokazanie, jak opony radziłyby sobie przy dobrej pogodzie, ale wczesnej porze, kiedy np. z szyb skrobiemy szron. Jeśli nawet na drodze znajdowały się drobinki wilgoci, były one zamarznięte.
Tu w każdej próbie lepiej poradziły sobie opony całoroczne. Przewaga była mniejsza niż na mokrej nawierzchni – prawdopodobnie ze względu na niższą temperaturę – ale nadal wyraźna.
Ciekawe były odczucia w czasie jazdy po łuku: opona zimowa uzyskała niższą maksymalną bezpieczną prędkość, ale trzymała się drogi z niemal taką samą skutecznością, co widać po przeciążeniu bocznym. Opona całoroczna pozwalała natomiast na lekki, kontrolowany, czterokołowy uślizg. Przy tej samej prędkości samochód na oponach zimowych był już całkowicie zdestabilizowany i wymagał ratowania się hamowaniem.
Zima jak wiosna
Momentami pojawiają się zapowiedzi wiosny i temperatury w okolicach 20°C. Takie warunki się zdarzają, choć aby je urealnić, próby zostały przeprowadzone przy umiarkowanych 12°C.
Tak jak wspomniano wcześniej, tabel nie należy porównywać między sobą, ale warto zwrócić uwagę na różnice w drodze hamowania na suchej nawierzchni przy temperaturze ujemnej i dodatniej.
Z prędkości 90 km/h różnica przy ujemnej wyniosła przeciętnie 5,3 proc., natomiast przy dodatniej już 20 proc. Takie porównanie jest jak najbardziej uzasadnione – pokazuje, jak dużo gorsze są zimówki w warunkach typowo wiosennych, choć zdarzających się w okresie zimowym. To okres przejściowy, kiedy nie można jeszcze jednoznacznie zdecydować o zmianie opon na letnie, a zimowe radzą sobie przeciętnie. Idealne warunki dla opon całorocznych.
W teście w zakręcie prędkości były identyczne, a różnica w przeciążeniu bocznym niewielka – na korzyść opon całorocznych. Subiektywne wrażenia były jednak inne: opony całoroczne bardzo dobrze trzymały kontakt z nawierzchnią, natomiast zimowe przy tej samej prędkości zaczynały się ślizgać, choć nadal pozostawały pod kontrolą.
Wnioski
Jeśli mamy oceniać te dwa rodzaje opon, nie należy patrzeć na nie wyłącznie przez pryzmat warunków zimowych, które – choć w tym roku długotrwałe – i tak stanowią mniejszą część okresu użytkowania opon zimowych. Dlatego, patrząc razem na te kilka miesięcy, przewaga opon całorocznych jest bezdyskusyjna.
Z testów zimowych można wysunąć dwa wnioski. Jeden bardziej praktyczny, drugi nieco karkołomny – choć w 100 proc. prawdziwy – i od niego zacznijmy.
Jeśli zależy wam na bezpieczeństwie i jest ono priorytetem, używajcie opon zimowych i całorocznych zależnie od warunków. Różnice są na tyle duże, że z punktu widzenia bezpieczeństwa ma to sens. Opony zimowe powinny być jednak zakładane tylko w czasie opadów i zalegania śniegu. Mało kto się na to zdecyduje – wymaga to też możliwości szybkiej zmiany kół we własnym zakresie. Dlatego w praktyce i tak kończy się na kompromisie – a w tym teście to opony zimowe okazały się rozwiązaniem kompromisowym: radzącym sobie najlepiej na śniegu i przyzwoicie na innych nawierzchniach.
Wniosek praktyczny jest taki, że opony całoroczne Bridgestone przez większą część okresu zimowego sprawdzałyby się lepiej od zimowych tej samej marki. Nawet biorąc pod uwagę tylko hamowanie z 60 km/h do zatrzymania na każdej nawierzchni, opony zimowe przeciętnie radziły sobie gorzej – z przewagą jedynie na śniegu, i to mniejszą niż przewaga całorocznych na mokrej i suchej nawierzchni w wyższej temperaturze.
Co ciekawe, opony całoroczne Bridgestone Turanza All Season 6 bez trudu dotrzymują kroku letnim oponom Turanza 6, co daje jasną odpowiedź, że w przypadku tej marki jest to bardzo dobry wybór i z pewnością wyjątkowo udane ogumienie. Powtórzmy na koniec najważniejsze – test dotyczy tylko tych konkretnych opon w tym rozmiarze, w innych przypadkach różnice mogą być inne.