Tak, to nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé

Jedyną pewną rzeczą w życiu jest zmiana. Nowy AMG GT 4-Door Coupé odchodzi od turbodoładowanych jednostek spalinowych i staje się elektrykiem. Ale za to jakim! Powiedzenie, że otwiera nowy rozdział, to nie przesada.

Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé i autorMercedes-AMG GT 4-Door Coupé i autor
Źródło zdjęć: © WP Autokult | Materiały prasowe MB
Mateusz Lubczański

Panamera z Temu? Nie da się ukryć, że kształt nadwozia wprowadzony przez Porsche jest bardzo atrakcyjny dla producentów elektryków, chociażby z racji aerodynamiki. W przypadku AMG dzieje się tu bardzo dużo rzeczy – uwagę zwraca np. plastikowy element na pasie przednim samochodu, który ma nawiązywać do grilla Panamericana pojazdów spalinowych.

Przejdźmy do tyłu, gdzie po wybraniu odpowiedniej opcji spod tylnego zderzaka wysunie się spory dyfuzor. Jego procedura odpalenia przypomina mi przeobrażanie się Peugeota 406 z serii filmów "Taxi".

Pierwsza jazda: Mercedes Klasy S - przyszłość jest już dziś

Wnętrze wbrew pozorom jest dość zachowawcze, choć ma już oczywiście trzy ekrany. Widać odwrócenie się od pól dotykowych – np. na kierownicy. Na dachu wyświetlane są loga AMG. Niestety firma z Affalterbach wyłożyła się pod względem miejsca z tyłu. Nie dość, że trudno się tam dostać, to nie ma miejsca na stopy, a w okolicy głowy jest jednak ciasno.

Przejdźmy jednak do technikaliów, bo one robią wrażenie. Przede wszystkim auto przyjmie nawet 600 kW mocy podczas ładowania, co odpowiada 460 km zasięgu w 10 min – o ile znajdziecie tak mocną ładowarkę. Ogniwa mają kształt dużych baterii AA (paluszków) o średnicy 26 mm. Przestrzeń pomiędzy nimi wykorzystano na chłodzenie, więc temperatura takiego "paluszka" jest taka sama, niezależnie od miejsca pomiaru.

Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé
Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé © WP Autokult

Co jak co, ale ta technologia została sprawdzona podczas bicia rekordu. Koncept Vision EQXX wyposażony w coś takiego przejechał 40 tys. km w tydzień i 13 godzin – łącznie z szybkim ładowaniem.

Jeszcze większe wrażenie robią silniki, bo w topowej wersji oferującej 1169 KM są aż trzy. To silniki o strumieniu osiowym. Fachowo mówiąc to rodzaj silnika elektrycznego, w którym pole magnetyczne i kierunek przepływu prądu przebiegają równolegle do osi obrotu wirnika. Mówiąc przystępniej – mają kształt dysku o szerokości nie większej niż 10 cm.

Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé
Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé © WP Autokult

Jest też widoczny znak czasów: w poprzedniej generacji obowiązywała zasada jeden człowiek – jeden silnik. Na złożonej jednostce instalowana była plakietka z podpisem składającego ją pracownika. Plakietka nadal jest, ale pod przednią klapą, a znajdziemy tam losowy podpis jednej z ponad 60 osób pracujących nad projektem.

W celu łatwiejszego manewrowania mamy skrętną tylną oś. Nie ma tu klasycznych stabilizatorów, a elementy mają hydrauliczne połączenie.

Produkcja auta ruszy latem 2026 r. w Sindelfingen, a silniki powstaną w berlińskim Marienfelde.

  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
  • Mercedes-AMG GT 4 door coupe
[1/20] Mercedes-AMG GT 4 door coupe Źródło zdjęć: WP Autokult |
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY