Samochody elektryczne nigdy nie zdominują rynku — twierdzi Akio Toyoda

Akio Toyoda
Akio Toyoda
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Aleksander Ruciński

26.01.2024 08:09, aktual.: 26.01.2024 17:51

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Takie słowa w ustach prezesa największego koncernu motoryzacyjnego na świecie mogą zaskakiwać.

Akio Toyoda to wnuk założyciela japońskiej marki i jeden z najbardziej charyzmatycznych przywódców w branży. Słynie nie tylko z emocjonalnego podejścia do motoryzacji, ale i chłodnego stosunku wobec elektromobilności.

Pod koniec 2022 roku dał temu wyraz, mówiąc o milczącej większości, która "zastanawia się, czy pojazdy elektryczne to jedyna opcja". Teraz znów dolewa oliwy do ognia. Chodzi o wypowiedź podczas niedawnego wydarzenia organizowanego na platformie medialnej Toyoty, w której wyraził swój sceptycyzm wobec aut elektrycznych.

"Biorąc pod uwagę, że miliard ludzi na świecie żyje bez prądu, ograniczanie ich wyborów i możliwości podróżowania poprzez produkcję drogich aut nie jest rozwiązaniem". Dodał też, że o typie wybieranego pojazdu powinni decydować klienci, a nie odgórne regulacje czy polityka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Toyoda wyraził przekonanie, że pojazdy elektryczne z akumulatorami osiągną maksymalnie 30 proc. udziału w rynku. Resztą będą hybrydy, spalinówki i auta wodorowe. "Jak stwierdził, "silniki na pewno z nami zostaną".

Trudno jednak powiedzieć, czy miał na myśli już wyprodukowane auta, czy może pojazdy przyszłości. Warto wspomnieć, że mimo sceptycyzmu prezesa, Toyota nie stroni od elektromobilności. Na najbliższe kilka lat Japończycy zaplanowali wiele elektrycznych premier, a Koji Sato, który od kwietnia 2023 roku piastuje kluczowe stanowisko w Toyocie, wydaje się bardziej otwarty na elektromobilność niż Toyoda.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)