10 najbardziej wyczekiwanych samochodów 2016 roku

[h2]Alfa Romego Giulia[/h2]
[h2]Alfa Romego Giulia[/h2]
Mariusz Zmysłowski

22.12.2015 14:58, aktual.: 02.10.2022 08:56

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Nie możemy się doczekać, by zobaczyć niektóre z nadchodzących samochodów na drogach. Jakie będą najgorętsze z najbliższych premier rynkowych? Oto 10 najbardziej wyczekiwanych wozów 2016 roku.

Alfa Romeo Giulia jest jednym z najbardziej wyczekiwanych samochodów ostatnich lat. Wóz ten ma być mocnym powrotem włoskiej marki i jednym z pierwszych modeli, którymi FCA zrealizuje swój długoterminowy plan odbudowy siły firm należących do portfolio koncernu.

Giulia jest samochodem wyczekiwanym nie tylko ze względu na ważną rolę w przyszłej historii Alfy Romeo, ale także za sprawą mocarnej wersji Quadrifoglio. Będzie to topowa odmiana, która ma dysponować doładowanym V6 o pojemności 3 l, generującym 510 KM i 600 Nm. Parametry te pozwalają rozpędzić potężnego sedana do 100 km/h w 3,9 s. Tym samym nowa Alfa będzie szybsza do setki niż konkurencyjne BMW M3 (4,3 s) i Mercedes-AMG C 63 S (4 s).
Giulia jest samochodem wyczekiwanym nie tylko ze względu na ważną rolę w przyszłej historii Alfy Romeo, ale także za sprawą mocarnej wersji Quadrifoglio. Będzie to topowa odmiana, która ma dysponować doładowanym V6 o pojemności 3 l, generującym 510 KM i 600 Nm. Parametry te pozwalają rozpędzić potężnego sedana do 100 km/h w 3,9 s. Tym samym nowa Alfa będzie szybsza do setki niż konkurencyjne BMW M3 (4,3 s) i Mercedes-AMG C 63 S (4 s).
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
[h2]Honda NSX[/h2]
[h2]Honda NSX[/h2]

Honda NSX to kolejny wóz, na który producent każe nam czekać zdecydowanie zbyt długo. Jego poprzednik po raz ostatni zjechał z linii produkcyjnej w 2005 roku. Zatem Honda wstrzymuje się już ponad dekadę z wprowadzeniem godnego następcy NSX-a.

Z drugiej strony trudno się dziwić Japończykom. Sportowiec, którego wysłali 10 lat temu na emeryturę był arcydziełem inżynierii. Stał się wyznacznikiem osiągów dla McLarena F1 i przez wielu miłośników marki jest uznawany za największe dokonanie Hondy w dziedzinie wozów drogowych. Japończycy musieli więc przygotować następcę godnego noszenia imienia NSX.
Z drugiej strony trudno się dziwić Japończykom. Sportowiec, którego wysłali 10 lat temu na emeryturę był arcydziełem inżynierii. Stał się wyznacznikiem osiągów dla McLarena F1 i przez wielu miłośników marki jest uznawany za największe dokonanie Hondy w dziedzinie wozów drogowych. Japończycy musieli więc przygotować następcę godnego noszenia imienia NSX.
Honda musiała odkładać premierę już nawet po pokazaniu prototypów. Ostatecznie dostaniemy NSX-a wiosną 2016. Auto jest napędzane 3,5-litrowym silnikiem benzynowym V6 wyposażonym w podwójne doładowanie. Wspomagają go motory elektryczne. Łączna moc całego układu wynosi 581 KM.
Honda musiała odkładać premierę już nawet po pokazaniu prototypów. Ostatecznie dostaniemy NSX-a wiosną 2016. Auto jest napędzane 3,5-litrowym silnikiem benzynowym V6 wyposażonym w podwójne doładowanie. Wspomagają go motory elektryczne. Łączna moc całego układu wynosi 581 KM.
Obraz
Obraz
Obraz
[h2]Bugatti Chiron[/h2]
[h2]Bugatti Chiron[/h2]

Bugatti Chiron to największa zagadka ostatnich lat w motoryzacji. Wiele osób w ogóle poddawało pod wątpliwość możliwość pojawienia się tego samochodu. Veyron, delikatnie mówiąc, nie był najbardziej dochodowym projektem w historii koncernu Volkswagena i bardziej prawdopodobne w pewnym momencie było wprowadzenie na rynek luksusowej, superszybkiej limuzyny.

Na zdjęciach przedstawiony jest koncept Bugatti Vision Gran Turismo, który ma przedstawiać język stylistyczny, wykorzystany przy projektowaniu Chirona.

Bugatti ostatecznie zdecydowało się na podtrzymanie życia linii luksusowych wozów stricte sportowych. Niedawno firma potwierdziła, że auto ma nosić nazwę Chiron, a jego premiera będzie miała miejsce na zbliżających się targach samochodowych w Genewie. Z pewnością będzie to maszyna hybrydowa, ale moc pozostaje w sferze spekulacji. Ocenia się, że Bugatti może wycisnąć z benzynowo-elektrycznego układu około 1500 KM.
Bugatti ostatecznie zdecydowało się na podtrzymanie życia linii luksusowych wozów stricte sportowych. Niedawno firma potwierdziła, że auto ma nosić nazwę Chiron, a jego premiera będzie miała miejsce na zbliżających się targach samochodowych w Genewie. Z pewnością będzie to maszyna hybrydowa, ale moc pozostaje w sferze spekulacji. Ocenia się, że Bugatti może wycisnąć z benzynowo-elektrycznego układu około 1500 KM.
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
[h2]BMW M2[/h2]
[h2]BMW M2[/h2]

BMW M2 w przeciwieństwie do Chirona zostało już oficjalnie zaprezentowane, ale premierę rynkową ma wciąż przed sobą. BMW złożyło wielką obietnicę, zapowiadając tę maszynę jako godnego następcę 1M Coupe, M3 E30 oraz 2002 Turbo. Producent wymienił jednym tchem trzy legendy, które dla miłośników są wyznacznikiem wszystkiego, co najlepsze w BMW.

Pod maską M2 ma pracować 370-konny motor 6-cylindrowy wyposażony w doładowanie. Rzędowa jednostka o pojemności skokowej wynoszącej 3 l ma być w stanie rozpędzić małego sportowca z Niemiec do 100 km/h w 4,5 s w wersji ze skrzynią ręczną i w 4,3 s, jeśli nabywca zdecyduje się na 7- biegowy automat.
Pod maską M2 ma pracować 370-konny motor 6-cylindrowy wyposażony w doładowanie. Rzędowa jednostka o pojemności skokowej wynoszącej 3 l ma być w stanie rozpędzić małego sportowca z Niemiec do 100 km/h w 4,5 s w wersji ze skrzynią ręczną i w 4,3 s, jeśli nabywca zdecyduje się na 7- biegowy automat.
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
[h2]Ford GT[/h2]
[h2]Ford GT[/h2]

Ford GT w wersji koncepcyjnej zadebiutował na początku tego roku na salonie samochodowym w Detroit. Początkowo niektórzy sądzili, że to tylko popis stylistów amerykańskiego producenta, ale szybko okazało się, że ta bestia zmierza do produkcji. Mało tego – będzie startować także w wyścigach, w tym w legendarnym 24 h Le Mans.

Pod maską GT ma pracować centralnie umieszczone V6 o pojemności 3,5 l. EcoBoost TwinTurbo będzie generował około 600 KM, które trafią na tylne koła za pośrednictwem 7-stopniowej skrzyni dwusprzęgłowej.
Pod maską GT ma pracować centralnie umieszczone V6 o pojemności 3,5 l. EcoBoost TwinTurbo będzie generował około 600 KM, które trafią na tylne koła za pośrednictwem 7-stopniowej skrzyni dwusprzęgłowej.
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
[h2]Ford Focus RS[/h2]
[h2]Ford Focus RS[/h2]

Ford na przyszły rok planuje dwie ważne premiery rynkowe. Drugą, obok GT, jest Focus RS. To topowe wcielenie hot hatcha spod znaku niebieskiego owalu. Popularny kompakt został uzbrojony w napęd na cztery koła i mocny 2,3-litrowy silnik, rozwijający 350 KM i 440 Nm.

Auto wyposażone w ręczną skrzynię biegów osiąga 100 km/h w 4,7 s. Prędkość maksymalna tego kompaktowego sportowca wynosi 266 km/h. Ford Focus RS wystartuje w Polsce z cenami od pułapu 147 490 zł. Niedawno mieliśmy okazję z miejsca pasażera przekonać się jak dziką maszyną jest hot hatch Forda. Relacji spodziewajcie się już wkrótce.
Auto wyposażone w ręczną skrzynię biegów osiąga 100 km/h w 4,7 s. Prędkość maksymalna tego kompaktowego sportowca wynosi 266 km/h. Ford Focus RS wystartuje w Polsce z cenami od pułapu 147 490 zł. Niedawno mieliśmy okazję z miejsca pasażera przekonać się jak dziką maszyną jest hot hatch Forda. Relacji spodziewajcie się już wkrótce.
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
[h2]Fiat 124 Spider[/h2]
[h2]Fiat 124 Spider[/h2]

Rok 2016 przyniesie ważną premierę także w portfolio Fiata. Plotki na temat stworzenia małego roadstera o oznaczeniu 124 Spider przez włoski koncern krążyły już w ubiegłej dekadzie. Pogłoski sugerowały nawet, że będzie to auto zbudowane przy ścisłej współpracy Fiata z Abarthem. Ostatecznie Włosi skorzystali z konstrukcji stworzonej przez Mazdę.

Na bazie MX-5 powstał bardzo zgrabny kabriolet. Auto napędzane jest przez silnik 1.4 MultiAir o mocy 160 KM i momencie obrotowym wynoszącym 249 Nm. Niewykluczone, że w ciągu roku od pojawienia się 124 Spider na rynku, zadebiutuje też mocniejsza wersja od Abartha. Szacuje się, że moc tej odmiany może sięgnąć nawet od 200 do 250 KM.
Na bazie MX-5 powstał bardzo zgrabny kabriolet. Auto napędzane jest przez silnik 1.4 MultiAir o mocy 160 KM i momencie obrotowym wynoszącym 249 Nm. Niewykluczone, że w ciągu roku od pojawienia się 124 Spider na rynku, zadebiutuje też mocniejsza wersja od Abartha. Szacuje się, że moc tej odmiany może sięgnąć nawet od 200 do 250 KM.
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
[h2]Volvo S90[/h2]
[h2]Volvo S90[/h2]

Volvo S90 to dalszy ciąg mocnej ofensywy Szwedów po świetnym XC90. Zaprezentowane w tym miesiącu auto trafi do salonów już w najbliższym roku. S90 bazuje na tej samej elastyczne architekturze, której Volvo użyło przy budowie swojej najnowszej generacji popularnego, dużego SUV-a.

Pod maską S90 zobaczymy jednostki 2-litrowe, które mają generować nawet do 320 KM. Volvo przygotowuje także odmianę T8, w której silnik benzynowy będzie współpracować z jednostką elektryczną. Niedługo po premierze szef działu badań i rozwoju Volvo Peter Mertens zdradził, że w przygotowaniu jest też wersja Polestar. Nie będzie to jednak auto wyposażone w potężny silnik dużych rozmiarów jak u konkurentów pokroju Audi RS6. Polestar ma skorzystać z potencjału, który drzemie w hybrydach.
Pod maską S90 zobaczymy jednostki 2-litrowe, które mają generować nawet do 320 KM. Volvo przygotowuje także odmianę T8, w której silnik benzynowy będzie współpracować z jednostką elektryczną. Niedługo po premierze szef działu badań i rozwoju Volvo Peter Mertens zdradził, że w przygotowaniu jest też wersja Polestar. Nie będzie to jednak auto wyposażone w potężny silnik dużych rozmiarów jak u konkurentów pokroju Audi RS6. Polestar ma skorzystać z potencjału, który drzemie w hybrydach.
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
[h2]Jaguar F-Pace[/h2]
[h2]Jaguar F-Pace[/h2]

Pierwszy crossover Jaguara został zaprezentowany we wrześniu. Brytyjczycy długo pracowali, by stworzyć wóz lekki, nieźle prowadzący się i przy tym dobrze wykonany, czyli taki, który spełni oczekiwania dosyć wymagającej grupy klientów, która do tej pory po crossovery premium kierowała się do Audi, Mercedesa, BMW i przede wszystkim do Porsche.

Pod maską F-Pace'a zobaczymy 2-litrowego, rzędowego diesla o mocy 180 KM. Trafią tam także dwie widlaste szóstki: 3-litrowa, wysokoprężna rozwijająca 300 KM oraz 3-litrowa, benzynowa, która ma być oferowana w wariantach 340- i 380-konnych. W Polsce ceny F-Pace'a startują od pułapu 199 900 zł.
Pod maską F-Pace'a zobaczymy 2-litrowego, rzędowego diesla o mocy 180 KM. Trafią tam także dwie widlaste szóstki: 3-litrowa, wysokoprężna rozwijająca 300 KM oraz 3-litrowa, benzynowa, która ma być oferowana w wariantach 340- i 380-konnych. W Polsce ceny F-Pace'a startują od pułapu 199 900 zł.
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
[h2]Ferrari FF po liftingu[/h2]
[h2]Ferrari FF po liftingu[/h2]

Na koniec samochód, o którym nie wiadomo nic. Potwierdzone jest jedynie, że będzie wielką niespodzianką. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele marki. Co mają przez to na myśli? Na pewno nie zobaczymy rewolucji w wyglądzie tego nietypowego gran turismo. Shooting brake ze stajni Ferrari już został przyłapany na testach, ale szpiegowskie zdjęcia nie wskazują na drastyczne modyfikacje. Maskowanie było minimalne, zatem ta niespodzianka ma kryć się z pewnością pod spodem.

Na zdjęciach Ferrari FF przed liftingiem.

Możliwości są dwie. Jedna, mniej prawdopodobna, to zastosowanie turbodoładowanego, mniejszego silnika, który zastąpi 6,3-litrowe V12 o mocy 660 KM. Druga, która jest z pewnością trudniejsza w realizacji, ale oznaczałaby większą rewolucję, to zastosowanie napędu hybrydowego. Nie wiadomo czy Ferrari zdecyduje się na taki manewr z użyciem już wykorzystywanego V12, czy pod maską FF pojawi się mniejszy motor, który pozwoli na spakowanie w nadwoziu tego Ferrari komponentów związanych z układem elektrycznym.
Możliwości są dwie. Jedna, mniej prawdopodobna, to zastosowanie turbodoładowanego, mniejszego silnika, który zastąpi 6,3-litrowe V12 o mocy 660 KM. Druga, która jest z pewnością trudniejsza w realizacji, ale oznaczałaby większą rewolucję, to zastosowanie napędu hybrydowego. Nie wiadomo czy Ferrari zdecyduje się na taki manewr z użyciem już wykorzystywanego V12, czy pod maską FF pojawi się mniejszy motor, który pozwoli na spakowanie w nadwoziu tego Ferrari komponentów związanych z układem elektrycznym.
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (47)