Na autostradach pracownicy KAS są prawie jak policja. Takie mają uprawnienia

Od 1 grudnia Krajowa Administracja Skarbowa sprawdza, czy poruszający się płatnymi autostradami GDDKiA podróżni zapłacili za przejazd. Pracownicy KAS mają względem kierowców całkiem spore uprawnienia i mogą wręczyć sporą karę.

Takie patrole na autostradach GDDKiA od teraz będą codziennościąTakie patrole na autostradach GDDKiA od teraz będą codziennością
Źródło zdjęć: © Maciej Skrzyński
Tomasz Budzik

500 zł za wszystko

Od 1 grudnia na płatnych odcinkach autostrad w zarządzie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie ma już szlabanów. Należy kupić jednorazowy bilet stacjonarnie lub przez aplikację e-TOLL PL BILET, albo też uiścić opłatę za pomocą aplikacji e-TOLL czy niezależnej Autopay. Błąd może sporo kosztować. Dokładnie 500 zł, bo taką karę przewidziano za każde uchybienie, jakiego może się dopuścić kierowca. O jakie sytuacje chodzi?

500 zł kary zapłaci kierowca, który wjedzie na płatne odcinki autostrad GDDKiA, a więc A2 Konin-Stryków lub A4 Wrocław (węzeł Bielany Wrocławskie) - Sośnica (węzeł Sośnica), bez wniesienia należnej opłaty.

Z taką samą karą spotka się każdy, kto zostanie przyłapany na zasłanianiu tablic rejestracyjnych lub ich ozdabianiu czy zaklejaniu części w taki sposób, by utrudniać odczytanie właściwych numerów. Na marginesie warto dodać, że zgodnie z taryfikatorem na pozostałych drogach to wykroczenie "kosztuje" 50 zł. Karę 500 zł będzie musiał opłacić też każdy, kto umieści tablicę rejestracyjną w miejscu innym niż konstrukcyjnie przeznaczone do jej zamontowania.

Co ważne, na płatnych odcinkach autostrad GDDKiA kary za te wykroczenia może wręczać nie tylko policja, ale też pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej. Jakie mają uprawnienia i jak będą wyglądały kontrole?

KAS prawie jak policja

"Do jednych z podstawowych obowiązków kierowcy należy m.in. stosowanie się do poleceń i sygnałów oraz wskazówek wydawanych przez funkcjonariusza, a także zatrzymanie pojazdu w miejscu wskazanym przez funkcjonariusza", informuje mnie biuro prasowe KAS.

Rzeczywiście, zgodnie ze 129 art. Prawa o ruchu drogowym funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej wolno legitymować uczestnika ruchu, ustalać tożsamość takiej osoby na podstawie bazy Rejestru Dowodów Osobistych, weryfikować dane o pojeździe (także w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców), a nawet poddawać kierowcę badaniu trzeźwości czy sprawdzać stan techniczny pojazdu. Może również wydać dyspozycję usunięcia z drogi pojazdu.

Właśnie takie "koguty" z wbudowanymi kamerami zamontowano na dachach autostradowych radiowozów KAS
Właśnie takie "koguty" z wbudowanymi kamerami zamontowano na dachach autostradowych radiowozów KAS © Victronic

Jak w rzeczywistości będą wyglądały kontrole? Mało inwazyjnie. KAS zawczasu kupiła 120 samochodów wyposażonych w umieszczone na dachu kamery odczytujące numery rejestracyjne. Korzystający z nich funkcjonariusze mogą "w locie" sprawdzić, czy za dany pojazd wniesiono opłatę autostradową. W razie stwierdzenia, że tak się nie stało, funkcjonariusze KAS mogą zatrzymać auto. Co wtedy?

"Realizacja czynności kontrolnych będzie w dużej mierze, po zatrzymaniu pojazdu, związana z weryfikacją danych w systemie e-TOLL niezależnie od faktu posiadania przez kierującego biletu (papierowy/elektroniczny) czy też aplikacji. (...) Jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli drogowej (zatrzymania pojazdu) nastąpi potwierdzenie braku wniesienia opłaty za realizowany przejazd płatnym odcinkiem autostrady – na kierującego jest nakładana kara grzywny w formie mandatu w wysokości 500 zł" - informuje mnie biuro prasowe Krajowej Administracji Skarbowej.

Inaczej będzie w przypadku obcokrajowców. Wówczas "(...) na poczet opłaty dodatkowej może zostać pobrana kaucja, jeśli kierowca mieszka na terenie kraju, który nie jest związany z Polską umową lub porozumieniem o współpracy we wzajemnym dochodzeniu tej opłaty". Jeśli w takiej sytuacji kierowca odmówi wpłacenia kaucji, funkcjonariusz KAS może zdecydować o zatrzymaniu auta. "W takim przypadku pojazd jest kierowany lub usuwany na najbliższy parking strzeżony", dodaje biuro prasowe KAS.

Czekaj na list

Przejazd autostradą GDDKiA bez wniesienia opłaty mogą wykryć kamery ustawione na wjazdach na płatne odcinki lub radiowozy KAS. Zapewne w wielu przypadkach kierowcy nie będą świadomi, że zostali ukarani, aż do otrzymania przesyłki z łódzkiego oddziału Krajowej Administracji Skarbowej. Kierowca, który opłaci karę w ciągu 14 dni, zapłaci o 100 zł mniej.

Można również wyrazić sprzeciw wobec naliczenia kary. Pismo trzeba będzie wysłać w ciągu 14 dni od doręczenia listu KAS. W piśmie trzeba będzie uzasadnić sprzeciw, podać swoje nazwisko, imię i numer PESEL, a ponadto numer rachunku bankowego. Po co to ostatnie? Sprzeciw nie oznacza, że kary można nie zapłacić. I tak należy ją uregulować, a w razie pozytywnego rozpatrzenia skargi pieniądze zostaną zwrócone.

Wybrane dla Ciebie
Nowe Renault Clio z LPG i automatem. Prośby klientów zostały wysłuchane
Nowe Renault Clio z LPG i automatem. Prośby klientów zostały wysłuchane
Leapmotor B05 wjeżdża do Polski. Cena robi wrażenie
Leapmotor B05 wjeżdża do Polski. Cena robi wrażenie
BYD wchodzi na rynki premium i luksusowe. Stella Li zdradza, jak chcą tego dokonać
BYD wchodzi na rynki premium i luksusowe. Stella Li zdradza, jak chcą tego dokonać
Autostradą 70 km/h może już w wakacje. Trwają rozmowy o mandatach
Autostradą 70 km/h może już w wakacje. Trwają rozmowy o mandatach
Reuters: Stellantis skupi się głównie na 4 markach
Reuters: Stellantis skupi się głównie na 4 markach
Niedziela bez samochodu? Niemiecki ekspert chce reakcji na kryzys
Niedziela bez samochodu? Niemiecki ekspert chce reakcji na kryzys
Inter Europol Competition ogłasza skład na 24h Le Mans 2026. Dołącza Nico Müller
Inter Europol Competition ogłasza skład na 24h Le Mans 2026. Dołącza Nico Müller
Niższy VAT i akcyza na paliwa. Ministerstwo ogłasza decyzję
Niższy VAT i akcyza na paliwa. Ministerstwo ogłasza decyzję
Kia zapowiada cięcia cen w Europie. Tak chce walczyć z Chinami
Kia zapowiada cięcia cen w Europie. Tak chce walczyć z Chinami
Porsche sprzedaje udziały w Bugatti Rimac. Koniec inwestycji w ultraluksusowe auta
Porsche sprzedaje udziały w Bugatti Rimac. Koniec inwestycji w ultraluksusowe auta
Yangwang U9: chiński przepis na supersamochód
Yangwang U9: chiński przepis na supersamochód
Auto China pokazało mi całą prawdę o chińskich samochodach. To zupełnie inny świat
Auto China pokazało mi całą prawdę o chińskich samochodach. To zupełnie inny świat
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟