WAŻNE
TERAZ

Co za początek! Gol w finale Ligi Mistrzów

Mercedes-Benz Tomorrow XX © Materiały prasowe

Mercedes-Benz Tomorrow XX - Niemcy mają plan na tańsze naprawy i mniejszą emisję CO2

Mariusz Zmysłowski

Niższe emisje, o które walczą producenci, nie wynikają jedynie z tego, co zostawia samochód za sobą. To także wszystko to, co jest emitowane w trakcie jego produkcji. Wyzwaniem jest także recykling. Mercedes przedstawił program, który walczy o planetę, ale zadowoli też kieszenie klientów.

Tomorrow XX to nowy program technologiczny Mercedes‑Benz, który obejmuje całe portfolio – niezależnie od napędu – i ma jeden cel: mocno ściąć ślad węglowy auta oraz maksymalnie zwiększyć udział materiałów z recyklingu. Marka już wciągu dwóch lat zebrała ponad 40 nowych koncepcji komponentów i materiałów, które już dziś albo trafiają do produkcji, albo są o krok od niej.​

Mercedes bierze pod lupę każdy kilogram emitowanego CO2. Dzięki temu samochody mają być realnie bardziej ekologiczne.

Reflektory, drzwi i plastik od nowa

Dobrym przykładem zmiany, którą odczują też kierowcy, są zewnętrzne światła. Lampy po latach klejenia na stałe zostały "rozkręcone" na części pierwsze i zaprojektowane od nowa. Klosz, ramka, obudowa i elektronika są łączone mechanicznie, dzięki czemu po uderzeniu kamienia wymieniasz tylko klosz, a nie cały reflektor – to tańsze dla klienta i znacznie lepsze dla recyklingu, bo kiedy auto zakończy swój cykl życia, dużo łatwiej będzie przetworzyć wszystkie materiały z rozkładanego podzespołu, niż z klejonego elementu. Mercedes szacuje, że udział materiałów wtórnych w takim reflektorze można prawie podwoić, a emisje związane z jego produkcją niemal o połowę zredukować.​

Mercedes-Benz Tomorrow XX
Mercedes-Benz Tomorrow XX © Materiały prasowe

Podobna filozofia trafiła do wnętrza – panele drzwi nie są już połączone na stałe na wieczność, lecz połączone nowymi termoplastycznymi nitami, które da się łatwo rozpiąć. Ułatwia to naprawy, skraca demontaż i pozwala odzyskać większą część tworzyw w dobrej jakości.​

Nowy, elektryczny Mercedes GLC - niech stanie się światłość!

250 kg plastiku pod lupą

Przeciętny Mercedes wozi dziś ok. 250 kg plastiku, więc marka zaczęła ostrą dietę od wnętrza. Kieszenie w drzwiach dostały sandwiczową strukturę z recyklingowanego PET, co pozwoliło zbić masę elementu o ponad 40 proc. bez utraty sztywności. To oznacza też oszczędność dla kierowcy - lżejsze auto to niższe zużycie paliwa lub energii elektrycznej. PET trafia też już teraz do tapicerki foteli, w nadkola, a w planach są dywaniki i wykładziny podłogowe, których ślad węglowy ma spaść nawet o 75 proc.​

Plastik jest oczywiście także poza kabiną – zbiornik płynu do spryskiwaczy w nowym CLA wykonano w 100 proc. z recyklingowanego polipropylenu, a zderzaki mają zawierać do 25 proc. tworzyw pochodzących z odzysku.

Aluminium, stal i… miejskie górnictwo

Aluminium i stal to kolejna znacząca część materiałów samochodu, a jednocześnie jedni z największych "emitentów" w procesie produkcyjnym. Mercedes już dziś korzysta z aluminium produkowanego z użyciem energii odnawialnej, co w przypadku nowego CLA daje około 400 kg CO2 mniej na auto względem poprzedniego spalinowego odpowiednika. Pojawiają się też panele boczne z blachy zawierającej nawet 86 proc. materiału z odzysku – od felg po ramy okienne.​

Ze stalą plan jest bardzo ambitny i niezwykle wymagający. Mercedes oczekuje od dostawców przejścia na przetwarzanie rudy żelaza wodorem i piecami elektrycznymi zasilanymi zieloną energią. Ma to w praktyce wyzerować emisje związane z wytwarzaniem stali. Już teraz marka stosuje stal w 100 proc. złomową z pieców łukowych, co obniża ślad węglowy o ponad 60 proc. względem klasycznego wielkiego pieca.​

Mercedes-Benz Tomorrow XX
Mercedes-Benz Tomorrow XX © Materiały prasowe

Do tego dochodzi tzw. urban mining – pilotażowy punkt w północno‑zachodnich Niemczech przyjmuje zużyte auta, rozbiera je, materiały rozdziela na frakcje i tworzy z nich nowe surowce dla kolejnych modeli. Z odpadów trafiających dziś do spalarni powstają m.in. osłony podwozia, które potrafią zmniejszyć ślad CO2 nawet o 40 proc.​

Opony, poduszki i hamulce z drugiej ręki

Zużyte opony przetwarzane są tak, by uzyskać z nich olej pirolityczny. Ten z kolei mieszany jest z biometanem z odpadów rolniczych, a następnie przetwarzany jest w wysokiej jakości plastik o właściwościach identycznych z "dziewiczym" surowcem. Z niego powstają m.in. zewnętrzne klamki drzwi, a w połączeniu z naturalnymi białkami – syntetyczna skóra, lżejsza, dwukrotnie bardziej wytrzymała na rozciąganie niż naturalna i o 40 proc. mniej emisyjna. Ze starych opon da się też zrobić maty wygłuszające pod podłogę, gdzie gumowe elementy poprawiają tłumienie drgań.​

Recyklingowi poddano nawet tak nieoczywiste elementy, jak poduszki powietrzne. Są one zrobione ze wzmacnianego włóknem szklanym poliamidu, który bardzo łatwo podlega ponownemu przetworzeniu. Mercedes po recyklingu zamienia je w mocowania silnika czy w obudowy zaworów. Do tego dochodzą klocki hamulcowe z ok. 40‑procentowym udziałem materiału ze starych klocków, które w sprzyjającym scenariuszu mogą ograniczyć związane z nimi emisje CO2 aż o 85 proc.​

Akumulatory — duże wyzwanie elektromobilności

Największy emisyjny ciężar w aucie elektrycznym niesie na sobie bateria, więc Mercedes pracuje nad nią z kilku stron: wymaga od dostawców ogniw korzystania z zielonej energii, rozwija mniej energochłonne technologie powlekania elektrod i zwiększa udział surowców wtórnych w katodach i anodach. W Kuppenheim powstaje pilotażowa linia recyklingu akumulatorów, która ma domknąć materiałową pętlę i ustawić Mercedesa w roli jednego z liderów drugiego życia baterii.​

Nowa platforma MMA została zaprojektowana pod kątem recyklingu – bez trudnych do rozdzielenia kompozytów i trwałych połączeń, tak aby moduły baterii dało się szybko rozebrać i posegregować. To zaskakująco odwrotne podejście od tego, które stosuje BMW w modelach rodziny Neue Klasse, gdzie dla zwiększenia gęstości energetycznej akumulatorów ogniwa nie są pakowane w modułach, tylko klejone pianką w jednej dużej obudowie.​

Na koniec pozostaje bardziej ogólne rozwiązanie. Produkcja idzie w tym samym kierunku: zakłady zwiększają udział energii odnawialnej, a wskaźniki recyklingu odpadów produkcyjnych zbliżają się do 100 proc., w tym dla złomu stalowego i wkrótce aluminiowego.

Mercedes przekonuje, że to nie jest tylko marketingowa opowieść o wielkim, zielonym sukcesie, ale nowy standard projektowania. Zgodnie z Tomorrow XX samochód zbudowany dzisiaj, ma być magazynem surowców dla kolejnej generacji auta.

Wybrane dla Ciebie