Naprawią "fale Dunaju" - najgorszą autostradę w Polsce
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) analizuje oferty na naprawę ponad trzykilometrowego odcinka autostrady A1. O kontrakt walczy osiem firm.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) otrzymała osiem ofert dotyczących naprawy fragmentu autostrady A1 w okolicach Pyrzowic. W sierpniu 2025, katowicki oddział GDDKiA ogłosił przetarg na tę część autostrady, słynącą z deformacji żartobliwie określanych przez niektórych jako „fale Dunaju”.
Remont dotyczy fragmentu trasy między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi, który zyskał złą sławę z powodu występujących tam uszkodzeń nawierzchni. Poważne deformacje powodują, że na odcinku obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h. Naprawa ma nie tylko usunąć usterki, ale też przywrócić pierwotne parametry drogi, zapewniając ich trwałość na kolejne 30 lat.
Jak podała GDDKiA, wszystkie oferty mieszczą się w budżecie 63,1 mln zł. Najtańszą propozycję złożyło konsorcjum Colas Polska i Antex II, wynoszącą 36,4 mln zł, natomiast najwyższa oferta pochodzi od firmy Trakcja i opiewa na 59,3 mln zł. Obecnie trwa analiza zgodności ofert z planowanymi pracami.
Pierwszy etap naprawy obejmie jezdnię w kierunku Piekar, z rozbiórką nawierzchni i wprowadzeniem nowej technologii bitumicznej z warstwą antypoślizgową oraz geomembraną uszczelniającą.
Zakres prac jest szeroki i obejmuje również systemy odwodnienia, kanalizację deszczową oraz nową infrastrukturę bezpieczeństwa. Realizacja robót będzie prowadzona na podstawie dokumentacji przygotowanej przez firmę Trakt we współpracy z Politechniką Śląską.
Planowane prace remontowe stanowią część kompleksowego programu mającego przywrócić pełną funkcjonalność całego 16-kilometrowego odcinka autostrady A1 oraz dodatkowego, 300-metrowego fragmentu drogi ekspresowej S1.
GDDKiA wcześniej podejmowała doraźne działania naprawcze. Obecnie planowany remont ma być rozwiązaniem kompleksowym, które zlikwiduje problem pofalowanej nawierzchni na stałe.