Mandat za brak przeglądu wzrósł sześciokrotnie. Nie zawsze warto go przyjąć

Nawet rutynowe sprawdzanie trzeźwości może zmienić się w kontrolę stanu technicznego pojazdu
Nawet rutynowe sprawdzanie trzeźwości może zmienić się w kontrolę stanu technicznego pojazdu
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja
Marcin Łobodziński

14.07.2023 15:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Do niedawna, kierowcy, którzy nie posiadali ważnego badania technicznego, byli karani grzywną od 20 do 500 złotych. Jednak od początku 2022 roku, sytuacja ta uległa zmianie. Teraz, policjant ma prawo nałożyć na kierowcę mandat o wartości nawet do 3000 złotych. Warto jednak zauważyć, że na kierowców czai się pewna pułapka, dlatego nie zawsze warto akceptować mandat.

Kluczową zmianą w przepisach kodeksu karnego oraz taryfikatora mandatów jest zdecydowanie podniesienie kar za niektóre wykroczenia oraz wprowadzenie nowych. Inną istotną zmianą jest fakt, że policjant nie jest już ograniczony kwotą mandatu do 500 złotych. Teraz funkcjonariusz ma prawo nałożyć karę w postaci mandatu do 5000 złotych.

W związku z tym niektóre wykroczenia mogą kosztować kierowców więcej. Jednym z często popełnianych wykroczeń, czasem nawet nieświadomie, jest przekroczenie terminu obowiązkowego badania technicznego.

Ponieważ ani kodeks wykroczeń, ani taryfikator mandatów nie definiują tego wykroczenia wprost, policjant wystawia (jeśli w ogóle to robi) mandat zgodnie z art. 97 kodeksu wykroczeń. Artykuł ten przewiduje karę w postaci nagany lub grzywny do 3000 złotych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czy zatem coś się zmieniło? W zasadzie nie, ponieważ treść art. 97 nie uległa zmianie. Jedynym elementem, który odróżnia rok 2022 i 2023 od poprzednich, jest możliwość wystawienia przez funkcjonariusza mandatu o wartości wyższej niż 500 złotych. W związku z tym, kary nie wpisane wprost do taryfikatora są obecnie zagrożone grzywną do 3000 złotych, jeśli dochodzi do popełnienia wykroczenia przeciwko przepisom tzw. kodeksu drogowego.

Jeżeli stan techniczny pojazdu budzi poważne obawy, a do tego pojazd nie posiada ważnego badania technicznego, policjant może wystawić mandat o wartości do 3000 złotych. Teoretycznie. Zwróciłem uwagę na kwestię stanu technicznego, ponieważ jeśli funkcjonariusz zauważy, że doszło jedynie do niedopełnienia obowiązku, nie wystawi wysokiego mandatu – stan pojazdu może nie budzić wątpliwości, natomiast właściciel spóźnił się z badaniem technicznym. Zwykle będzie to kilkaset złotych.

Przeciwko jakim przepisom wykraczamy, nie robiąc przeglądu na czas? Chodzi tu o art. 81, który mówi o obowiązku przedstawienia pojazdu do badania technicznego.

Dlaczego nie minimum 1500 złotych? To warto wiedzieć! Czasami policjanci, źle interpretując przepisy, mogą wystawić mandat nie w związku z art. 81, ale w związku z art. 94, który mówi o poruszaniu się pojazdem pomimo braku dopuszczenia do ruchu. Główną różnicą między tymi artykułami jest to, że kara za naruszenie w związku z art. 94 jest zagrożona grzywną nie mniejszą niż 1500 złotych, a nie - jak w przypadku art. 97 - do 3000 złotych.

Dlaczego nie warto przyjmować takiego mandatu? Ponieważ brak ważnego okresowego badania technicznego nie oznacza braku dopuszczenia do ruchu. Auto spełnia warunki dopuszczenia do ruchu, gdy:

  • spełnia warunki określone w art. 66 ustawy Prawo o ruchu drogowym,
  • zostało zarejestrowane, czyli posiada legalne tablice rejestracyjne i wydany dowód rejestracyjny lub pozwolenie czasowe.

Dowodem na to, że auto spełnia warunki określone w art. 66, jest pierwsze badanie techniczne dopuszczające pojazd do ruchu lub sam fakt zarejestrowania go. W Polsce nie można bowiem zarejestrować pojazdu (dopuścić go do ruchu) bez przedłożenia w urzędzie dokumentu potwierdzającego ważne badanie techniczne.

Policjant może więc wystawić najwyżej mandat w związku z wykroczeniem przeciwko art. 66., jeśli np. pojazd zagraża bezpieczeństwu, porządkowi lub środowisku lub jest wyposażone w coś, co nie wynika z dowodu rejestracyjnego (np. hak lub instalacja LPG).

Mimo że są różne opinie na ten temat, sądy wskazują na rozbieżność między badaniem technicznym a dopuszczeniem do ruchu.

W wyroku Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim z 2015 r. (Sygn. akt VIII W 446/15) czytamy, że:

"Wykonanie badań technicznych pojazdu jest obowiązkiem właściciela wynikającym z art. 81 ust 1 Prawa o ruchu drogowym. Nie jest jednak warunkiem dopuszczenia pojazdu do ruchu. Brak aktualnego badania technicznego uzasadnia jedynie zatrzymanie dowodu rejestracyjnego (art. 132 ust. 1 pkt 2 ustawy). Tym samym zachowanie obwinionego nie mogło być wykroczeniem z art. 94 § 2 k.w., nawet gdyby oskarżyciel wykazał to, że motorower w dacie czynu nie miał ważnych badań technicznych".

Jeśli nie przyjmiemy mandatu w związku z art. 94 (minimum 1500 złotych), ale przegramy sprawę w sądzie, to i tak gra jest warta świeczki. Pod warunkiem, że chodzi faktycznie o spóźnienie się z badaniem technicznym, a nie faktycznie poruszanie autem niedopuszczonym do ruchu. Najwyżej zapłacimy 1500 złotych plus koszty sądowe, ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że nie zapłacimy wcale.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (6)