Tegoroczna edycja odbyła się pod hasłem "Pozwól im dorosnąć". Kolumna "Maluchów" najpierw pokonała ponad 3000 km przez Europę, a następnie około 2000 km po Polsce. Celem wyprawy była nie tylko zbiórka pieniędzy na pomoc dzieciom poszkodowanym w wypadkach drogowych, ale także promowanie bezpieczeństwa na drogach i edukacja najmłodszych uczestników ruchu.
– Troska o najmłodszych uczestników ruchu drogowego jest naszym fundamentalnym obowiązkiem, bo to my odpowiadamy za ich bezpieczeństwo. Ten projekt ma uświadamiać, jak niewiele trzeba, by dzięki rozsądkowi i odpowiedzialnym decyzjom każdy bezpiecznie wracał do domu – podkreślił Rafał Sonik, zwycięzca Rajdu Dakar i jeden z inicjatorów przedsięwzięcia.
Ostatnie dni wyprawy prowadziły przez Bieszczady oraz Beskidy. Uczestnicy przejechali m.in. przez Beskid Niski, Sądecki, Wyspowy, Żywiecki i Śląski, a na trasie nie brakowało spotkań z mieszkańcami, którzy chętnie wspierali akcję datkami.
Organizatorzy przypominają, że środki zebrane podczas wyprawy trafiają do fundacji pomagających dzieciom poszkodowanym w wypadkach. Finansowane są m.in. rehabilitacja, wsparcie psychologiczne oraz działania edukacyjne dotyczące bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Programy profilaktyczne objęły już ponad 40 tys. dzieci w całej Polsce.
Jednym z najbardziej poruszających momentów tegorocznej edycji było spotkanie z czteroletnim Fabianem, który doznał poważnych obrażeń w wypadku samochodowym. Chłopiec nie był prawidłowo przypięty w foteliku.
– Utrata zdrowia to często jedna sekunda. Chwila, której nie poświęciliśmy na odpowiednie przygotowanie do drogi. Dzieci w ruchu drogowym są bezbronne, a my wspólnie możemy im pomóc – powiedział rajdowy mistrz świata Kajetan Kajetanowicz.
Choć meta została wyznaczona na Rynku Głównym w Krakowie, organizatorzy podkreślają, że to jedynie symboliczne zakończenie rajdu. Zbiórka prowadzona pod hasłem "Daj piątaka na dzieciaka" nadal trwa, a uczestnicy liczą, że uda się znacznie przekroczyć obecny wynik wynoszący ponad 2 mln zł.