Lancia szoruje po dnie. Nowy Ypsilon tylko pogorszył sytuację
Lancia, od lat będąca marką jednego rynku i modelu, w ubiegłym roku zaliczyła nowe otwarcie. Niestety, zamiast wielkiego powrotu mamy kompletną klapę.
W lutym 2024 roku Lancia pokazała nowego Ypsilona. Auto oparte na platformie Peugeota 208 jest pod każdym względem lepsze od mniejszego poprzednika, oferowanego bez większych zmian od 13 lat. Mimo to nie sprzedaje się najlepiej.
Jak wynika z danych ACEA, w 2025 roku Lancia sprzedała zaledwie 11 719 samochodów, co jest wynikiem o 64 proc. gorszym niż w roku 2024. Skąd taka różnica? Odpowiedź jest prosta - stary Ypsilon miał na karku ponad dekadę, ale był tani (od 13 500 euro), co przekładało się na dużą popularność we Włoszech.
Nowy startuje od 17 900 euro, ale przez większość 2025 roku sprzedawano głównie limitowaną edycję startową za 24 900 euro. Taka kwota mogła mocno zniechęcić potencjalnych klientów.
Alfa Romeo Stelvio - też będzie jak Ibisz?
Być może 2026 okaże się bardziej łaskawy dla włoskiej marki, która w końcu wraca na europejskie rynki. Poza Włochami nowe Lancie można kupić także we Francji, Hiszpanii, krajach Beneluksu i Niemczech.
Poza tym w planach jest kolejny model klasy średniej - Gamma, który powinien zadebiutować w najbliższych miesiącach. Przed końcem dekady Lancia zamierza również pokazać następcę kompaktowej Delty, której rynkowa kariera zakończyła się w 2024 roku.