Kolejny "Chińczyk", który chce być Porsche. Czy oni kiedyś przestaną?
Mogłoby się wydawać, że etap chińskich podróbek mamy już dawno za sobą, ale niedawne premiery z tamtejszego rynku udowadniają, że nie do końca.
Kilka tygodni temu pisaliśmy o najnowszym Saic Z7, który do złudzenia przypomina Porsche Taycan. Okazuje się, że na tym nie koniec. Na podobny krok zdecydowała się również marka Aistaland, za którą stoi Huawei i GAC.
Aistaland GT7 to spory elektryk z nadwoziem typu shooting break, którego stylistyka stanowi mix Taycana Sport Turismo i starej Panamery. Linia boczna zdecydowanie nawiązuje do tego pierwszego, ale już reflektory wyglądają, jakby pochodziły z poprzedniej dekady.
GT7 mierzy 5050 mm długości, 1980 mm szerokości, 1470 mm wysokości i ma aż 3-metrowy rozstaw osi. Producent chwali się też 800-woltową architekturą pozwalającą na bardzo szybkie ładowanie.
Chińczycy na razie nie zdradzają zbyt wielu szczegółów, gdyż oficjalny debiut nastąpi dopiero za kilka tygodni. Można jednak podejrzewać, że Aistaland GT7 będzie znacznie tańszy od konkurentów spod znaku Porsche.