Kia stawia na przyciski. Ekrany nie muszą ich wykluczać
W obliczu trendu eliminacji fizycznych przycisków na rzecz ekranów dotykowych, Kia postanowiła utrzymać tradycyjne sterowanie w swoich pojazdach. Firma argumentuje, że przyciski są kluczowe dla funkcji, do których potrzeby jest szybki dostęp podczas jazdy.
Kia nie poszła śladem wielu producentów, którzy przesadzili z ekranami dotykowymi i pozbyli się fizycznych przycisków. Choć nowoczesne modele koreańskiej marki wyposażone są w duże wyświetlacze, kluczowe funkcje, takie jak klimatyzacja czy multimedia, wciąż obsługujemy klasycznymi przyciskami.
"Niektóre funkcje muszą być łatwo dostępne, więc pozostaną fizyczne" - wyjaśnił Jochen Paesen, szef projektowania wnętrz Kii w wywiadzie dla magazynu "Autocar". Dodał, że błędem byłoby usuwanie użytecznych elementów.
Kia EV9 - niby z tygrysem mu do twarzy
Paesen podkreśla, że zbyt skomplikowana obsługa i technologiczna przesada "szkodzi wszystkim". Wyjaśnia, że nie sztuką jest ciągle dodawać nowe rozwiązania i funkcje, lecz uczynić je użytecznymi.
Trend powrotu do fizycznych przycisków zyskuje na popularności nie tylko w Kii. Inne marki, jak Mercedes-Benz czy Volkswagen, także deklarują powrót do bardziej tradycyjnych rozwiązań.
Do zmian skłaniają nie tylko kwestie wygody i ergonomii, lecz przede wszystkim obawy związane z bezpieczeństwem kierowców, którzy muszą odwracać wzrok od drogi, używając ekranów. Zresztą nawet organizacja Euro NCAP przyznała, że ma zamiar poważnie zająć się tym tematem.