Łona rapował, że „cały mój kraj zamknięty w "gdyby"”. To słowo dobrze oddaje niewykorzystany potencjał FSO, których prototypy mogły mieć międzynarodową karierę, gdyby tylko weszły do produkcji. Do tej grupy zalicza się kultowa Syrena Sport i FSO Wars.
Żerańskiej fabryce nie brakowało sportowej ambicji również w przypadku innych modeli. Oprócz nieforemnego Polskiego Fiata 125p Coupe, FSO 1100 wyróżniał się pośród polonezów i dużych fiatów jako coś naprawdę niepowtarzalnego.
Model ten po raz pierwszy pokazano jesienią 1974 r. na wystawie "Warszawa XXX", która prezentowała osiągnięcia stołecznych przedsiębiorstw z okazji 30-lecia wyzwolenia stolicy. Prace nad autem rozpoczęto w 1973 r. w OBRSO (Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Samochodów Osobowych) w Falenicy pod kierownictwem Mirosława Górskiego, a jego kluczowym elementem było projektowanie nadwozia.
W odróżnieniu od 125p Coupe, FSO 1100 miało metalowe nadwozie, zaprojektowane przez tego samego specjalistę – Zbigniewa Wattsona. Choć 125p Coupe uroku nie miało, 1100 mogło się nim poszczycić. Było to klasyczne coupe 2+2, a Zdzisław Podbielski, który je testował w 1974 r., chwalił sportowy charakter pojazdu i kubełkowe fotele. Komfort tylnej kanapy pozostawiał jednak wiele do życzenia.
Klinowate nadwozie o włoskim stylu mogło pochodzić z tamtejszych studiów projektowych. Ciekawy element stanowiły elektrycznie podnoszone reflektory – styl i elegancja w wydaniu S. FSO 1100 Coupe przypominało nieco Fiata X1/9, jednak bliżej mu do Lotusa Esprit autorstwa Giugiaro. Podobnie jak w Lotusie, silnik umieszczono centralnie, a napęd przekazywaniem na tylną oś.
Zanim zaczniemy podejrzenia o „kradzież” projektu przez Brytyjczyków, warto zauważyć, że do takiego incydentu nie doszło. Produkcja Esprita ruszyła w 1976 r., lecz jego projekt powstał dużo wcześniej.
Niestety, konfrontacja z rzeczywistością nie przynosi sukcesu. W latach 70. FSO nie mogło sobie pozwolić na inwestycje w rasowy samochód sportowy. Mówiono, że 1100 Coupe miało być częścią ambitnego planu, lecz marzeniem w tamtym okresie był jedynie Maluch, a szczytem luksusu był duży fiat.
Z tego względu FSO 1100 Coupe opierało się na komponentach produkowanych na Żeraniu, w tym bazowało na zmodyfikowanej platformie Zastavy 1100 (czyli Fiata 128) i zapożyczeniach z Fiata 125p dla hamulców i przedniego zawieszenia. Do budowy użyto także elementów z Fiata 132 i kierownicy z X1/9.
Najważniejszy był silnik – pożyczony z Zastavy (lub Fiata), generujący zaledwie 55 KM przy pojemności 1,1 litra, co z 4-biegową skrzynią biegów pozwalało na prędkość 140 km/h. Gdyby pojazd wyposażono w co najmniej 90-konną jednostkę z 125p Coupe, ważący ok. 900 kg FSO mógłby osiągnąć lepsze wyniki. Podbielski uznał 1100 za nadsterowne.
Interesujące, że Fiat X1/9 z tego samego okresu również miał tylko 75-konny silnik, ale cieszył się długą obecnością na rynku. Istnieje wiele wersji dotyczących motoru FSO 1100. Niektóre publikacje podają, że coupe z Żerania miało 75-konne 1.3 z Fiata 128 Rally z bardziej zaawansowanym zawieszeniem (w tym kolumny MacPhersona) i ulepszonymi hamulcami, co przyczyniło się do używania nazwy FSO 1300 Coupe.
Niestety, pojazd nie wyszedł poza fazę prototypu i nigdy nie miał szans na produkcję seryjną ani występ w rajdach. Po kilku wystawach i wielu widzach auto zostało uznane za zbędne i ostatecznie zniszczone, tak jak wiele innych prototypów. Dziś pozostają nam wspomnienia, zdjęcia i rozważania nad jego silnikiem i potencjalnym sukcesem.