Ford Transit City to budżetowy dostawczak z chińskim rodowodem. Sprawdzi się w mieście
Ford może pochwalić się naprawdę rozbudowaną gamą pojazdów użytkowych, ale właśnie pokazał kolejną propozycję. Transit City to elektryk, który wypełni lukę między Connectem a Customem.
Ford Transit City to elektryczny van stworzony we współpracy z chińską firmą Jianling. Nowa propozycja ma idealnie wpisywać się w potrzeby miejskich dostaw.
Model City bazuje na unikalnej platformie, której nie znajdziemy w żadnym innym europejskim Fordzie. Za napęd odpowiada elektryczny silnik o mocy prawie 150 KM, zasilany akumulatorem LFP o pojemności 56 kWh.
Taka wartość przekłada się na 254 km zasięgu w mieszanym cyklu WLTP. Ford twierdzi, że to więcej niż potrzeba do codziennych miejskich dostaw. Auto może być ładowane prądem przemiennym o mocy 11 kW lub stałym o mocy 67 kW.
Auto będzie dostępne w trzech wersjach nadwoziowych: L1H1, większą L2H2 oraz jako podwozie do zabudowy. Różnią się one ładownością oraz przestrzenią ładunkową. Maksymalne wartości, na jakie można liczyć to 3000 mm, 1275 kg i 8,5 m3.
Ford nie ukrywa, że priorytetem przy tworzeniu tego modelu była prostota i niskie koszty, a co za tym idzie, przystępna cena. Mimo to na liście wyposażenia znajdziemy m.in. 12-calowy ekran dotykowy z Apple CarPlay i Android Auto, klimatyzację, funkcję one-pedal, a także podgrzewane fotele i kamerę cofania.
Samochód będzie objęty 2-letnią gwarancją i wydłużonymi okresami międzyprzeglądowymi co 40 000 km. Na akumulator przewidziano natomiast 8 lat ochrony. Zamówienia na Transita City ruszą już niebawem, a pierwsze dostawy zaplanowano jeszcze na ten rok. Ceny nie są jeszcze znane, ale mają być naprawdę atrakcyjne.