Ferrari i Maserati wstrzymują dostawy na Bliski Wschód. Nie chcą ryzykować
Ferrari i Maserati zawiesiły większość dostaw swoich luksusowych samochodów na Bliski Wschód. Powodem jest amerykańsko-izraelski konflikt z Iranem.
Ferrari ogłosiło, że niemal całkowicie wstrzymało dostawy pojazdów do regionu objętego wojną, z wyjątkiem kilku samochodów przetransportowanych drogą lotniczą.
Firma z Maranello korzysta na razie z elastyczności, jaką daje długa lista zamówień, co umożliwia włoskiemu producentowi dostosowanie alokacji dostaw i ich redystrybucję pomiędzy różnymi regionami, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Maserati również tymczasowo wstrzymało wysyłki na Bliski Wschód. Firma wskazała na wyzwania logistyczne oraz kwestie bezpieczeństwa, które stały się poważnym problemem.
Wcześniej podobną decyzję podjął Bentley. Prezes, Frank-Steffen Walliser, powiedział, że firma nie zmieniła wolumenu produkcji mimo eskalacji konfliktu, ale wstrzymała dostawy na Bliski Wschód z powodu gwałtownego spadku popytu.
Mansory, niemiecka firma specjalizująca się w personalizacji luksusowych modeli, wysyła niektóre auta w region objęty konfliktem. Mowa jednak wyłącznie o kluczowych projektach, gdyż koszty transportu lotniczego są obecnie trzy do czterech razy wyższe niż normalnie, a opcje transportu morskiego są ograniczone.