Eskalacja strajku w USA. Stają kolejne fabryki, napięcie ciągle wzrasta

Wysiłki negocjacyjne spełzły na niczym - ogromny strajk związku zawodowego UAW wymierzony w Wielką Trójkę z Detroit wchodzi w swój trzeci tydzień, obejmując swoim zasięgiem kolejne placówki.

LANSING, MICHIGAN - SEPTEMBER 29: United Auto Workers members leave the General Motors Lansing Delta Assembly Plant as they go on strike on September 29, 2023 in Lansing, Michigan. Today the UAW expanded their strike against General Motors and Ford, claiming there has not been substantial progress toward a fair contract agreement. (Photo by Bill Pugliano/Getty Images)Pracownicy fabryki w Lansing jak jeden mąż opuścili miejsce pracy
Źródło zdjęć: © GETTY | Bill Pugliano
Kamil Niewiński

15 września rozpoczął się jeden z najgłośniejszych od wielu lat strajków w branży motoryzacyjnej, którym obecnie żyje również naprawdę spora część opinii publicznej w Stanach Zjednoczonych. Związek zawodowy United Auto Workers rozpoczął strajk wobec braku porozumienia ws. nowych kontraktów z Wielką Trójką, czyli Fordem, General Motors i Chryslerem (należącym do Stellantis).

Mimo że negocjacje bynajmniej nie stoją w miejscu, nadal dalekie są od uzyskania jakichkolwiek konkretów, o kompromisie nie mówiąc. UAW groziło już, że jeżeli rozmowy nie zaczną przynosić rezultatów, protesty mogą posunąć się jeszcze dalej. Nie były to słowa rzucane na wiatr - co związek już niejednokrotnie zdołał udowodnić - i 30 września do strajku dołączyły kolejne fabryki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zabytkowy folwark pod torami. Niezwykłe odkrycie kolejarzy w Krakowie

Rozszerzenie strajku wymierzono w fabrykę Forda w Chicago, co może dziwić zważywszy na to, że to właśnie z Fordem negocjacje miały przebiegać najlepiej, a także w zakład produkcyjny General Motors w Lansing. Fabryki wybrano w ten sposób, by jak najmocniej zaszkodzić produkcji SUV-ów. Łącznie w strajku bierze już udział ok. 25 tysięcy pracowników zrzeszonych w UAW.

Na związkowców wściekli są zarządzający koncernami, w które wycelowane są protesty. Jak podaje Reuters, dyrektorka generalna GM Mary Barra zarzuciła UAW brak woli w znalezieniu porozumienia. CEO Forda Fim Farley również przyznaje, że obecnie rozmowy stanęły w martwym punkcie. UAW odbija piłeczkę informując, że w przeciągu ostatniego tygodnia ani Barra, ani Farley nie byli skłonni osobiście wziąć udziału w negocjacjach.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ