"Dramat" Suzuki. Chcieli odświeżyć Jimny, wyszedł hit, na który czas oczekiwania to ponad rok

Chcesz kupić nowego Suzuki Jimny'ego? Cóż, to nie będzie takie proste. W salonach można złożyć zamówienie, ale nie będzie na nim przewidywanej daty realizacji. Wiadomo tylko, że do końca roku auta nie będzie.

Nowy Suzuki Jimny jeszcze długo będzie rzadkim widokiem na polskich drogachNowy Suzuki Jimny jeszcze długo będzie rzadkim widokiem na polskich drogach
Źródło zdjęć: © Fot. Marcin Łobodziński
Michał Zieliński

Suzuki długo kazało czekać na czwartą generację Jimny'ego, a gdy już w końcu ją zobaczyliśmy i trafiła do salonów, okazuje się, że nie da się jej kupić. Serio. Pojedź do dowolnego salonu japońskiego producenta i kup Jimny'ego. Gwarantuję, że to skończy się niepowodzeniem. Niektórzy sprzedawcy wręcz nie przyjmują już zamówień. Nie chodzi tu o żadną wadę auta, wręcz przeciwnie. Samochód cieszy się takim zainteresowaniem, że nie wiadomo, kiedy będzie można je dostarczyć do klientów, którzy teraz ustawiają się w kolejce. Dowiedziałem się, że dotychczas do Polski przyjechało 175 egzemplarzy auta, a następne 62 są w drodze. Wszystkie są już zarezerwowane.

W jednym z salonów usłyszałem, że czas oczekiwania to rok. Inny mówił, że realnie trzeba nastawiać się na kilkanaście miesięcy. Kolejny diler otwarcie mówi, by uzbroić się w cierpliwość na przynajmniej dwa lata. Podobnie sytuacja wygląda w innych krajach. Popyt znacznie przerasta możliwości japońskiej fabryki w Kosai, gdzie powstaje nowy Jimny. Zresztą o problemach z dostępnością mówiło się jeszcze przed europejską premierą, ponieważ kolejki po Jimny'ego na rodzimym rynku były długie.

Czysto teoretycznie - sytuacja powinna być odwrotna. Jimny jest absolutnym przeciwieństwem tego, co dzisiaj króluje na rynku. Gdyby Suzuki postawiło na obowiązujące trendy, czwarta generacja auta byłaby miejskim crossoverem z dużymi felgami, turbodoładowanym silnikiem i praktycznym wnętrzem z mnóstwem schowków. Tymczasem Jimny to surowa terenówka z wolnossącym motorem i bagażnikiem, do którego przy dobrych wiatrach można zmieścić dwa zeszyty.

Prawdopodobnie to właśnie w tej wyjątkowości należy doszukiwać się przyczyny sukcesu Suzuki. Nie bez znaczenia jest też wygląd małej terenówki. Szczególnie w kolorze Kinetic Yellow bliżej jej do zabawki niż poważnego auta, którym oczywiście jest. Co ważne, Jimny to ciągle samochód stworzony w pierwszej kolejności z myślą o terenie. Tam czuje się najlepiej, więc fani poprzednich generacji modeli na pewno nie będą zawiedzeni.

Katalogowo nowy Jimny kosztuje przynajmniej 67 900 zł, ale jeśli dostępność auta się nie poprawi, wkrótce ceny na rynku wtórnym mogą wręcz... rosnąć. Czy tak będzie przekonamy się dopiero, gdy pierwsze sztuki trafią do klientów. Ja już miałem okazję przejechać się tym samochodem i wiem jedno. Nikt, kto go zamówił, nie będzie żałował.

Jeździłem nowym Suzuki Jimny - to ciągle świetna terenówka

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Rozbiorą bramki na autostradzie. Niedługo nie trzeba będzie płacić
Rozbiorą bramki na autostradzie. Niedługo nie trzeba będzie płacić
Stellantis tnie etaty w Oplu. Setki inżynierów stracą pracę
Stellantis tnie etaty w Oplu. Setki inżynierów stracą pracę
Mercedes EQS po liftingu. Teraz z wolantem!
Mercedes EQS po liftingu. Teraz z wolantem!
Inter Europol Competition z podwójnym podium na inauguracji ELMS w Barcelonie
Inter Europol Competition z podwójnym podium na inauguracji ELMS w Barcelonie
Mechanicy odradzają. Tak możesz zniszczyć silnik
Mechanicy odradzają. Tak możesz zniszczyć silnik
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Nowy fotoradar na kluczowej drodze. Starsze urządzenie w 2025 r. pobiło rekord mandatów
Nowy fotoradar na kluczowej drodze. Starsze urządzenie w 2025 r. pobiło rekord mandatów
Zmiana w paliwach. Niektórzy powinni zatankować przed 16 kwietnia
Zmiana w paliwach. Niektórzy powinni zatankować przed 16 kwietnia
Rewolucja w punktach karnych. Podano datę planowanych zmian
Rewolucja w punktach karnych. Podano datę planowanych zmian
Porsche traci tempo. Start 2026 r. ze spadkiem sprzedaży
Porsche traci tempo. Start 2026 r. ze spadkiem sprzedaży
Polecą prawka i srogie mandaty. Rusza wielka akcja policji
Polecą prawka i srogie mandaty. Rusza wielka akcja policji
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥