Dodge Charger Hellcat powróci. Oczywiście z właściwym sercem

Po tym, jak fani byli niezwykle rozczarowani nowym wcieleniem kolejnej odsłony Chargera, Dodge zrobił porządek. Oznacza to, że poza wersją elektryczną i 6-cylindrową pod maskę wróci jednostka o słusznej pojemności i liczbie cylindrów.

Dodge Charger Daytona R/TDodge Charger Daytona R/T
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Dodge
Filip Buliński

Koncern Stellantis przygotowuje szeroki plan premier. Grupa skupiająca 14 marek zapowiada wprowadzenie 60 nowych samochodów oraz 50 modeli po dużych zmianach, a część tych aut ma pojawić się tylko w salonach w USA. W tym gronie znajduje się także nowy Dodge Charger Hellcat.

Jak podaje amerykański dziennik "The Detroit Free Press", nowa wersja sportowego auta szykowanego na rynek w USA ma otrzymać doładowane V8 z kompresorem i oferować ponad 700 KM. Według dalszej relacji, auto z bardziej agresywnym wlotem powietrza na masce i dużym tylnym skrzydłem pokazano w Design Dome Stellantisu.

Z informacji przytoczonych przez wspomniane medium wynika, że nowy Hellcat zachowa układ znany z wcześniejszych odsłon, czyli doładowany silnik V8 z kompresorem. Sam producent miał już potwierdzić, że model na pewno powstanie, a jego moc przekroczy 700 KM.

Serwis ocenia, że Dodge może sięgnąć po 6,2-litrową jednostkę stosowaną w odświeżonym Ramie TRX i nowym Rumble Bee. W obu tych pick-upach silnik rozwija 777 KM, dlatego podobny poziom wydaje się prawdopodobny również w Chargerze.

Poprzedni Charger Hellcat w odmianie Redeye Jailbreak osiągał maksymalnie 807 KM. To zostawia miejsce na scenariusz, w którym po debiucie podstawowej wersji pojawi się jeszcze mocniejsza odmiana. Na razie Dodge nie wskazał daty premiery, ale harmonogram Stellantisa sięga przełomu lat 20. i 30., więc debiut nowego modelu nie powinien być odległy.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY