Na okres 3-9 sierpnia europejskie stowarzyszenie policji drogowej Roadpol, które zrzesza służby z 31 państw, zaplanowało działania pod kryptonimem "Speed", które mają być wymierzone w piratów drogowych przekraczających prędkość. Wspomniane wykroczenie niestety niezmiennie jest najczęstszą przyczyną wypadków drogowych.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Do organizacji należy także Polska, dlatego wzmożonych działań policji należy spodziewać się także u nas. Kierowcy, którzy zignorują limity prędkości, muszą liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami. W Polsce mandat może sięgnąć nawet 5000 zł, a na konto trafić może 15 punktów karnych. Od marca tego roku stracimy także prawo jazdy na 3 miesiące nie tylko za przekroczenie prędkości o 50 km/h w obszarze zabudowanym, ale także poza nim na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej. Tak wysokie sankcje mają zniechęcać do ryzykownej jazdy i skłonić do większej odpowiedzialności za kierownicą.
Roadpol działa od 2019 r., kiedy organizację powołano w niemieckim Münster. Regularnie inicjuje ona skoordynowane akcje kontrolne w różnych krajach Europy. Funkcjonariusze sprawdzają nie tylko prędkość, lecz także trzeźwość kierowców oraz stan techniczny pojazdów.
Na 2026 r. zaplanowane są jeszcze cztery podobne akcje - po jednej na każdy miesiąc. Państwa należące do organizacji liczą, że dzięki wspólnym działaniom uda się ograniczyć liczbę wypadków i wzmocnić poczucie odpowiedzialności wśród uczestników ruchu drogowego.
Międzynarodowa współpraca pozwala również na wymianę doświadczeń między służbami poszczególnych krajów. Dzięki temu możliwa jest lepsza koordynacja działań i skuteczniejsze reagowanie na zagrożenia na europejskich drogach.