Choć sezon wodny wystartował już wiosną, to wakacje sprawiają, że wypoczynek nad jeziorem czy morzem jest wyjątkowo atrakcyjny dla turystów. Niestety wielu urlopowiczów bierze także wolne od odpowiedzialności i decydując się na aktywności na wodzie, łączy je z alkoholem. W związku z tym policja intensyfikuje działania na akwenach, szczególnie na Warmii i Mazurach korzystając także ze skuterów wodnych.
W świetle przepisów szlak wodny traktowany jest bowiem podobnie jak droga publiczna w ruchu lądowym. Oznacza to, że kierowanie łodzią motorową lub skuterem wodnym po alkoholu – nawet jeśli na dany sprzęt nie są wymagane uprawnienia – wiąże się z odpowiedzialnością na podstawie kodeksu wykroczeń lub kodeksu karnego. Kluczowe znaczenie ma poziom alkoholu w organizmie.
WIDEOSamochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu
Jeżeli stężenie wynosi od 0,2 do 0,5 promila, sprawca odpowiada za wykroczenie. Grozi za nie grzywna od 2,5 do (jeśli sprawa trafi do sądu) 30 tys. zł. W przypadku przekroczenia progu 0,5 promila mamy już do czynienia z przestępstwem. Wówczas sprawa trafia do sądu, a sankcje mogą obejmować grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.
Warto jednak pamiętać, że w obu sytuacjach sąd orzeka obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Przy wykroczeniu okres ten wynosi od 6 miesięcy do 3 lat, natomiast przy przestępstwie co najmniej 3 lata. W praktyce oznacza to możliwość utraty prawa jazdy na samochód, nawet jeśli zdarzenie miało miejsce na wodzie.
Inaczej traktowane są jednostki niemechaniczne, takie jak łódź wiosłowa czy żaglówka. Choć również są uznawane za pojazdy, prowadzenie ich po alkoholu nie skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy, a jedynie karą finansową. Przy stężeniu powyżej 0,5 promila minimalna grzywna wynosi 2500 zł, natomiast przy poziomie do 0,5 promila – nie mniej niż 1000 zł.
Odrębną kategorię stanowią sprzęty rekreacyjne, takie jak pompowany materac czy rower wodny. Nie są one kwalifikowane jako pojazdy, dlatego pływanie nimi po alkoholu kończy się zwykle niewielkim mandatem. Nie zmienia to jednak faktu, że każda forma korzystania z akwenów pod wpływem alkoholu zwiększa ryzyko wypadku i może mieć poważne konsekwencje prawne.