Cztery wpadki na raz. Kierowcy grozi teraz 5 lat więzienia i słona kara

Sposób na oszukanie systemu nie okazał się sprytny
Sposób na oszukanie systemu nie okazał się sprytny
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja

25.04.2024 11:17, aktual.: 25.04.2024 16:47

Kiedy patrol jasielskiej policji udawał się do dostawczego auta, które zakończyło jazdę w rowie, nic nie zapowiadało tego, w jakie zwroty akcji będzie obfitowała ta interwencja. W efekcie z błahego zdarzenia drogowego urodziła się sprawa kryminalna.

Nieznajomość prawa nie chroni przed konsekwencjami złamania przepisów. Podobnie jak zupełny brak rozsądku. 47-letni kierowca samochodu dostawczego, na którego natknęli się mundurowi z Jasła, wykazał się tak jednym, jak i drugim. Około godziny 20 jasielska policja została powiadomiona o samochodzie dostawczym, który wjechał do przydrożnego rowu. Przybyli na miejsce funkcjonariusze spotkali na miejscu mężczyznę, który – choć był trzeźwy – nie potrafił wyjaśnić, jak doszło do zdarzenia. Szybko się jednak okazało, że auto w rowie nie jest jego największym problemem.

Policjanci, postępując standardowo, postanowili sprawdzić dane kierowcy i samochodu. I wtedy się zaczęło. Szybko okazało się, że 47-latek prowadził, choć obowiązywał go trzymiesięczny zakaz, nałożony w marcu za jazdę w obszarze zabudowanym z prędkością wyższą niż 100 km/h.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Potem mundurowi postanowili sprawdzić samochód. Kierowca nie był w stanie okazać dowodu zawarcia obowiązkowej polisy OC. Nie każdy kierowca zdaje sobie sprawę, jak poważne konsekwencje grożą za taki występek. Kara za brak OC to maksymalnie 8480 zł. Dodatkowo w razie spowodowania szkody za straty trzeba zapłacić z własnej kieszeni.

I to jednak nie koniec. Kierowca okazał policji belgijski dowód rejestracyjny samochodu. Tymczasem w ramkach tkwiły niemieckie tablice rejestracyjne. Mężczyzna najwidoczniej nie wiedział, że od jesieni 2023 r. używanie tablic rejestracyjnych, które nie są przypisane do danego pojazdu, jest przestępstwem. Grozi za nie od 3 miesięcy do 5 lat w więzieniu.

O dalszym losie 47-latka zdecyduje sąd. Liczba przepisów, które złamał za jednym zamachem, może przyprawiać o zawrót głowy. Sąd z pewnością podejdzie do tego na chłodno.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)