Mazda 6 - Weekendowy Romans
Już myślałem, że ten rok poszedł całkowicie na straty i nie spotka mnie nic ciekawego związanego z samochodami. Chcę by na tym blogu pojawiały się relacje, przemyślenia i mocne przeżycia motoryzacyjne a ten rok nie obfitował w takie momenty. Niestety nie mam dostępu do coraz bardziej obleganych parków prasowych i prawdę mówiąc nie miałbym nawet czasu na to, by regularnie jeździć po auto do Warszawy. Potrzebuję zatem, by to auto przyjechało do mnie i można by rzec, że w końcu tak się stało. Przygotujcie sobie zatem duży kubek herbaty, paczkę ciastek i zapraszam do lektury!