Bentley Continental GT Supersports trafił w polskie gusta. Klienci chętnie zamawiają
Warszawski salon Bentleya zaprezentował najnowszy model brytyjskiej marki - to Continental GT w wersji Supersports. Tej najbardziej sportowej, rzucającej się w oczy, ale też tej stworzonej z myślą o przyjemności z jazdy i o zabawie za kierownicą. Mówiąc krótko - model idealnie trafił w gusta milionerów znad Wisły i stał się u nas hitem na skalę tak limitowanego samochodu.
Jeśli ktoś kręci nosem na model Supersports, to tylko przypomnę, że Bentley praktycznie od początku swojego istnienia był związany ze sportem. I to w bardzo specyficzny sposób. W odróżnieniu np. od lekkich i niedużych pojazdów Bugatti, samochody tworzone przez W. O. Bentleya były sporych rozmiarów, ale zarazem napędzane były pokaźnymi silnikami. Było to prawdziwie luksusowe podejście do sportu. Tak, do sportu, gdyż sam Bentley w młodości ścigał się na motocyklach, a jego samochody startowały w takich wyścigach jak Indianapolis 500 czy 24h Le Mans, gdzie wielokrotnie wygrywały. Zresztą już pod skrzydłami Volkswagena Bentley wrócił jednorazowo do Le Mans i ponownie zwyciężył w słynnych zawodach w 2003 r.
Zatem Continental GT Supersports idealnie wpisuje się w tradycję i historię Bentleya. Sporych rozmiarów samochód, który nadal jest przede wszystkim luksusowym GT, dostał bardziej ekstremalną wersję. Pozbyto się hybrydy i napędu na cztery koła (moc przenoszona jest tylko na tylną oś). Samo to było kluczowe w kuracji odchudzającej, choć tradycyjnie dla sportowych Bentleyów Supersports nadal nie jest autem, które można nazwać lekkim (waży mniej o ok. 500 kg, ale masa to wciąż blisko 2 t). Za to ma potężny napęd.
Moc silnika V8 to 666 KM i nie wierzę, aby taka wartość była przypadkiem. Do tego kierowca dostaje we władanie 800 Nm, a dwusprzęgłowa przekładnia ma 8 biegów. Efekt to 100 km/h w 3,7 s i prędkość maksymalna równa 310 km/h. Wrażenie robią też hamulce. Przednie mają tarcze o średnicy zawrotnych 440 mm i dziesięciotłoczkowe zaciski. Supersports ma sobie poradzić z naprawdę dynamiczną jazdą.
Oczywiście równie ważna jest stylistyka. A ta zdecydowanie nie jest dyskretna. Liczne dodatki aerodynamiczna, włókno węglowe i spory spoiler zwracają uwagę i są wręcz nieco wulgarne. Ale właśnie takie mają być. Supersports nie ma być subtelny. To głośna deklaracja możliwości i wyjątkowości tego modelu. Oczywiście "przy okazji" wszystkie te dodatki aerodynamiczne są w pełni funkcjonalne i dodają nawet 300 kg docisku.
Już widząc pierwsze zdjęcia i informacje o dwudrzwiowym Bentleyu w wydaniu Supersports podejrzewałem, że trafi on w gusta polskich klientów. Z jednej strony (co może być zaskakujące) Continental GT cieszy się u nas dużą popularnością. Sprzedaje się zdecydowanie lepiej niż Bentayga. i choć mogłoby się wydawać, że SUV będzie motorem napędowym sprzedaży w Polsce, to zdecydowanie tak nie jest. Po drugie bogaci polscy klienci lubią limitowane edycja specjalne luksusowych modeli, szczególnie te bardziej sportowe.
Zatem półżartem można powiedzieć, że Supersports został wręcz stworzony z myślą o polskich milionerach i kolekcjonerach. Pokazują to zresztą wyniki sprzedaży. Model ten jest limitowany do 500 sztuk na całym świecie i aż 15 egzemplarzy trafi do Polski. Tak, wszystkie już zostały sprzedane i klientów czeka jeszcze co najwyżej konfiguracja (a możliwości personalizacji są ogromne) swoich samochodów. W przypadku tego specjalnego modelu nie było z góry przewidzianych przydziałów dla danego kraju. Obowiązywała prosta zasada - kto pierwszy, ten lepszy. W efekcie Polska jest drugim krajem w Europie z największą liczbą zamówionych Supersportsów.