24h Le Mans 2026 to maratoński sprint. Tu liczy się każda sekunda

Niezawodność, ogromne doświadczenie zespołów i kierowców, a także przemyślane strategie zmieniły obraz 24-godzinnego wyścigu w Le Mans. Widać to wyraźnie po nocy, gdy nadal prawie cała stawka walczy na torze, a rywalizacja we wszystkich trzech klasach jest niezwykle zacięta.

24h Le Mans 202624h Le Mans 2026
Źródło zdjęć: © Autokult | Szymon Jasina
Szymon Jasina

Dobra pogoda na pewno ma w tym udział, ale już od kilku lat słynny 24-godzinny wyścig w Le Mans stoi pod znakiem bardzo wyrównanej walki. Każdy drobny błąd może być kluczowy, a większy praktycznie eliminuje z walki o najwyższe pozycje. Stawka jest tak wyrównana, że ten francuski maraton wygląda jak trwający dobę sprint, w którym liczy się każda sekunda.

Prawie wszystkie ekipy przetrwały noc bez większych problemów. Debiutujący w tym roku Genesis miał kłopoty. Wydawało się, że po zatrzymaniu się na torze samochód #19 zakończy rywalizację, ale reset systemów pomógł i auto ruszyło dalej. Później problem się powtórzył, ale został rozwiązany w ten sam sposób i oba Genesisy nadal są w stawce. Mniej szczęścia miał jeden z liderów. Sebastien Bourdais w Cadillacu #38 zjechał do garażu z awarią wspomagania kierownicy. Wydawało się, że ze stratą 10 okrążeń będzie kontynuował jazdę, ale w końcu wrócił do mechaników i do tej pory nie pojawił się z powrotem na torze.

24h Le Mans 2026
24h Le Mans 2026 © Autokult | Szymon Jasina

Jednak oprócz tego Hypercary są wyjątkowo niezawodne, a jedyne straty wynikają z kar. Tu niechlubnym liderem jest Cadillac #101, który już trzy razy musiał przejeżdżać przez boksy po decyzji sędziów. Niestety tak samo było z Ferrari #83 z Hansonem za kierownicą, czyli z zespołem Roberta Kubicy.

24h Le Mans 2026
24h Le Mans 2026 © Autokult | Szymon Jasina

Jednak sam Krakowianin po raz kolejny pokazał niesamowitą klasę. To on zasiadał za kierownicą żółtego Ferrari przez znaczną część nocy i wczesnego poranka regularnie wykręcając świetne czasy. W efekcie startujący z tyłu samochód #83 zajmuje już 6. miejsce. A stawka jest tak wyrównana, że to nadal oznacza niedużą stratę do liderującego Cadillaca #12. Na okrążeniu lidera jest aktualnie aż 7 samochodów - oprócz wspomnianego Cadillaca są to dwie Toyoty, BMW, dwa Ferrari i Alpine.

24h Le Mans 2026
24h Le Mans 2026 © Autokult | Szymon Jasina

Bardzo wyrównana walka ma miejsce też klasie LMP2. Tutaj nie zawodzą polscy mistrzowie, czyli zespół Inter Europol Competition, który wystawia w tym roku dwa samochody. Oba są w czołówce. Stawce w tej klasie lideruje Duqueine Team #30, ale z niedużymi stratami za nimi jadą oba auta naszych "Turbo Piekarzy". Co ciekawe, praktycznie cały czas to mniej doświadczona ekipa #343 utrzymuje się przed zeszłorocznymi zwycięzcami #43 (Yelloly, Dillmann, Śmiechowski). Polacy po raz kolejny pokazują, że są prawdziwą światową czołówką i teraz w Le Mans są uznawani za faworytów.

Przez całą noc liczne przetasowania i nierzadko walka koło w koło miały miejsce w klasie GT3. Tu aktualnie pierwsza trójka to Corvette #33, Aston Martin #27 i Lexus #78, ale można być pewnym, że i tu do końca czeka nas wyrównana rywalizacja.

24h Le Mans 2026
24h Le Mans 2026 © Autokult | Szymon Jasina
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE