Słaby popyt na samochody elektryczne, których rozwój kosztował fortunę, spadające zainteresowanie w Chinach, gdzie rosną rodzime marki i kłopotliwa sytuacja w USA związana z cłami – Volkswagen nie może zaliczyć ostatnich miesięcy do tych najbardziej udanych w historii. Taki stan rzeczy wymagał zdecydowanych ruchów. Niemcy właśnie odkryli karty, a ich plany mogą być zaskoczeniem. Z punktu widzenia zwykłych ludzi – miłym.
Grupa Volkswagen przeprowadza poważną reorganizację swojej struktury. Koncern zamierza zmniejszyć liczbę stanowisk w zarządach podległych sobie marek, a ich kompetencje scentralizować. Według planu kierowanie Seatem, Cuprą czy Škodą ma w większym stopniu następować z niemieckiej centrali – informuje "Automotive News Europe". W ten sposób ma udać się zaoszczędzenie miliarda euro do 2030 r.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Reorganizacja ma zlikwidować dublowanie się stanowisk w poszczególnych markach. Chodzi przede wszystkim o wysoko postawione osoby odpowiadające za zakupy, produkcję czy rozwój. Jednocześnie – jak deklaruje szef Volkswagenam, Thomas Schäfer – przyspieszyć ma decyzyjność marek Volkswagena. Nie od dziś wiadomo, że w porównaniu z chińskimi producentami europejskie firmy odstają pod względem szybkości podejmowania decyzji i prac rozwojowych.
Zmiany w koncernie Volkswagena mają sprawić, że zniknie 10 stanowisk w zarządzie. Z 29 obecnie zatrudnionych osób pozostanie 19. Każda z marek w przyszłości ma być zarządzana przez czterech członków zarządu – prezesa oraz osoby odpowiedzialne za finanse, sprzedaż oraz zasoby ludzkie. Jak informuje AME, cytując swoje źródło w Volkswagenie, zmiana to sygnał, że oszczędności dotyczyć będą nie tylko osób na niższych szczeblach, ale wszystkich.
W Wolfsburgu pod przewodnictwem Thomasa Schäfera działać będzie nowy organ – Brand Group Core Board. Współtworzyć będą go szefowie poszczególnych marek oraz dyrektor finansowy koncernu. Nowy model zarządzenia ma całkowicie wejść w życie do 1 lipca 2026 r. i został wprowadzony już w obszarze produkcji. Do 2030 r. Volkswagen zmniejszy zatrudnienie w Niemczech o 35 tys. osób.