Znów podwyżka cen na autostradzie. Za rok będzie duża zmiana
Od 1 kwietnia kierowcy jadący autostradą A4 pomiędzy Krakowem a Katowicami muszą zapłacić więcej. To prawdopodobnie ostatni wzrost cen za przejazd tym odcinkiem. W 2027 r. koncesja na ten fragment A4 dobiegnie końca, a rząd już zapowiedział, co stanie się potem.
Środa 1 kwietnia 2025 r. jest pierwszym dniem obowiązywania wyższych stawek za przejazd zawiadywanym przez spółkę Stalexport Autostrada Małopolska fragmentem A4 pomiędzy Krakowem a Katowicami. Opłata za przejazd każdej z dwóch bramek wzrosła z 17 zł do 18 zł. Oznacza to, że przejazd samochodem osobowym pomiędzy stolicami Małopolski i Śląska kosztuje 36 zł, a nie 34 zł, jak było to wcześniej.
W przypadku motocykli opłata wzrosła do 8 zł za bramkę, co oznacza 16 zł za pokonanie całego odcinka. Dla pojazdów o dwóch osiach z przyczepą oraz pojazdów o dwóch osiach, z których przynajmniej jedna wyposażona jest w koła bliźniacze, a także dla pojazdów o trzech osiach nowa stawka wynosi 32 zł za bramkę, czyli 64 zł za odcinek Kraków–Katowice. W przypadku większych pojazdów stawka wynosi 55 zł za bramkę, czyli 110 zł za cały fragment.
Ceny za przejazd odcinkiem autostrady A4 pomiędzy Krakowem i Katowicami nie są może tak kosmiczne jak w przypadku A2 Konin–Nowy Tomyśl, ale i tak podróż z Krakowa do Katowic i z powrotem autem osobowym kosztuje 36 zł. Dla porównania – w Austrii 10-dniowa winieta na wszystkie autostrady w całym kraju kosztuje 12,80 euro, czyli ok. 55 zł.
Wszystko wskazuje na to, że to już ostatnia podwyżka na fragmencie autostrady A4 zarządzanym przez Stalexport. Koncesja dobiegnie końca 15 marca 2027 r., a rząd zapowiedział już, że potem przejmie ten odcinek. W zarządzie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad będzie to fragment darmowy dla pojazdów osobowych czy motocykli. Potem ruszyć ma rozbudowa odcinka o dodatkowy pas ruchu.