Zderzenie ze zwierzęciem to nie tylko niebezpieczeństwo. Może być problem z odszkodowaniem

Tylko w 2018 r. na polskich drogach doszło do 182 wypadków z udziałem zwierząt, a są to tylko te zgłoszone przypadki. Każda taka sytuacja jest niebezpieczna i często kosztowna. Nawet kierowcy, którzy wykupili polisę AC, są narażeni na opłacenie naprawę z własnej kieszeni.

Podgórze k. Łomży droga 63, zderzenie auta z łosiem. Zwierzę zginęło, kierowcy nic się nie stało.Podgórze k. Łomży droga 63, zderzenie auta z łosiem. Zwierzę zginęło, kierowcy nic się nie stało.
Źródło zdjęć: © Fot. Marek Maliszewski/REPORTER
Michał Zieliński

Zazwyczaj na odszkodowanie po zderzeniu z dzikim zwierzęciem w miejscu odpowiednio oznakowanym kierowca nie ma co liczyć. Wyjątek stanowią posiadacze ubezpieczenia autocasco, choć jak się okazuje, nie jest to reguła. Do Wirtualnej Polski odezwał się czytelnik, który opisał nietypowy przypadek ze swojej rodziny.

– Mój wujek jechał leasingowanym samochodem i zderzył się z łosiem. Zdarzenie miało miejsce w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, ponieważ występuje tam znak ostrzegający o dzikich zwierzętach – relacjonuje. – W internecie znaleźliśmy więcej podobnych sytuacji, więc to nie jest odosobniony przypadek – dodaje.

Znak A-18B ostrzega przed dzikimi zwierzętami
Znak A-18B ostrzega przed dzikimi zwierzętami © Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Skoro auto było leasingowane, to musiało być objęte zarówno polisą OC, jak i AC. To jednak samo w sobie nie jest podstawą do wypłacenia odszkodowania w przypadku opisywanego zdarzenia. Istotny jest zakres szkód, jaki obejmuje konkretne ubezpieczenie autocasco. Zwraca na to uwagę Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeniowej.

Zobacz także: #dziejesiewmoto: setki kaczek zablokowało drogę i przewód elektryczny spada na auto

[wpvideo]2023114[/wpvideo]

– AC jest ubezpieczeniem dobrowolnym i jego zakres zależy od naszej umowy z ubezpieczycielem – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską. – W Polsce nie ma żadnego problemu z wykupieniem ubezpieczenia AC, obejmującego również szkody wyrządzone przez zwierzęta. Jest to raczej standardowy element takiej ochrony – kontynuuje Tarczyński.

Warto więc dokładnie sprawdzić, jakie zdarzenia obejmuje wykupiona przez nas polisa. Po prostu może ona nie uwzględniać zderzenia ze zwierzęciem.

– Znak ostrzegający o dzikich zwierzętach nie powinien mieć wpływu na odpowiedzialność z AC – kończy Tarczyński.

A co jak nie ma AC?

Nie wszyscy Polacy decydują się na wykup droższego ubezpieczenia autocasco. Kierowcy posiadający tylko polisę OC nie zawsze są skazani na płacenie za naprawę z własnej kieszeni, ale z pewnością ubieganie się o pieniądze będzie utrudnione.

Po pierwsze, jak zwraca uwagę Tarczyński, w tym przypadku obecność znaku ostrzegającego przed dzikimi zwierzętami może być istotna. Po drugie trzeba będzie udowodnić, że to nie kierujący był winny sytuacji, a osoba lub podmiot odpowiedzialna za zwierzę.

– W przypadku zwierząt żyjących w stanie wolnym mogą to być np. zarządcy drogi lub koła łowieckie. Jeśli natomiast samochód został zniszczony wskutek kolizji ze zwierzęciem domowym lub hodowlanym, wówczas odpowiedzialność za zaniedbanie w nadzorze ponosi jego właściciel – mówi Damian Andruszkiewicz z Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group.

Wyjątkiem będzie tutaj sytuacja zderzenia z łosiem, ponieważ to zwierzę objęte jest całoroczną ochroną. Jeżeli do kolizji dojdzie na terenie łowiectwa, na którym trwa polowanie, odpowiedzialność za szkodę ponosi skarb państwa.

Niezależnie od rodzaju zdarzenia niezbędne jest powiadomienie policji. Za nieumyślne potrącenie zwierzęcia taryfikator nie przewiduje mandatu. Jeśli natomiast kierowca zrobi to specjalnie, grozi mu grzywna lub nawet rok pozbawienia wolności. Kara za nieudzielenie pomocy zwierzęciu może wynosić natomiast do 5 tys. zł.

Czy mieliście problemy z wypłatą odszkodowania? A może dostaliście je mimo braku AC? Napiszcie do nas na #dziejesie.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇