Kwiecień to czas kolejnych wyścigów we wszystkich ważniejszych seriach wyścigowych goszczących na Starym Kontynencie. Jedynym wyjątkiem jest DTM, którego inaugurację przewidziano na maj. Zobaczmy, co ciekawego wydarzyło się na wyścigowych torach w czwartym miesiącu roku.
Olgierd Lachowski
Udostępnij
Formuła 1
Wyścigi Formuły 1 szeroko relacjonuje Bartosz Pokrzywiński, zatem odsyłam do jego artykułów o GP Malezji i GP Chin.
FIA WTCC
Drugi wyścig odbył się prawie miesiąc po starcie sezonu w Brazylii. Kwalifikacje potwierdziły siłę zespołu Chevrolet. Tym razem jednak głównymi rywalami Chevroletów były nie BMW, a Seaty wyposażone w silniki ZS. Pierwsze dwa miejsca zajęli kierowcy Cruze’ów – Robert Huff i Alain Menu, którzy już w Kurytybie osiągnęli bardzo dobre rezultaty.
Trzecie i piąte pola startowe zajęli Tarquini i Monteiro - obaj w Seatach, a rozdzielił ich Yvan Muller w Chevrolecie. Najszybsze BMW było dopiero szóste.
W pierwszym wyścigu mógł cieszyć się amerykański zespół, bo jego kierowcy obsadzili całe podium – w kolejności od pierwszego miejsca: Huff, Menu, Muller. Kolejne dwie pozycje wywalczyli Tarquini i Monteiro, a najszybszy kierowca BMW – Kristian Poulsen – dotarł do mety na szóstej pozycji.
Aż 4 BMW nie ukończyły wyścigu w wyniku kolizji na 2. okrążeniu.
Do drugiego wyścigu kierowcy przystąpili w kolejności: Tarquini, Huff, Menu, Muller, Poulsen, Monteiro itd.
Tym razem Chevroletom szyki pokrzyżowały „klekoty”, czyli Seaty Leóny. Tarquini wygrał zmagania, a kolejni kierowcy hiszpańskiej marki zajęli miejsca 3. (Monteiro) i 5. (Nykjær). Miejsca: 2., 4. i 6. należały do zawodników Chevroleta. Zajęli je kolejno: Menu, O’Young i Huff.
Jedyne Volvo w stawce z Robertem Dahlgrenem za sterami ukończyło wyścig na 7. pozycji.
FIA WTCC - Zolder, Belgia (Wyniki - wyścig 1)
Poz.
Nazwisko
Samochód
Punkty
1.
Robert Huff
Chevrolet Cruze 1.6T
25
2.
Alain Menu
Chevrolet Cruze 1.6T
18
3.
Yvan Muller
Chevrolet Cruze 1.6T
15
4.
Gabriele Tarquini
Seat León 2.0 TDI
12
5.
Tiago Monteiro
Seat León 2.0 TDI
10
6.
Kristian Poulsen
BMW 320 TC
8
7.
Norbert Michelisz
BMW 320 TC
6
8.
Michel Nykjær
Seat León 2.0 TDI
4
9.
Javier Villa
BMW 320 TC
2
10.
Darryl O'Young
Chevrolet Cruze 1.6T
1
11.
Pepe Oriola
Seat León 2.0 TDI
12.
Aleksei Dudukalo
Seat León 2.0 TDI
13.
Robert Dahlgren
Volvo C30
14.
Yukinori Tanguchi
Chevrolet Cruze 1.6T
15.
Urs Sonderegger
BMW 320 TC
16.
Fabio Fabiani
BMW 320si
17.
Freddy Barth
Seat León 2.0 TDI
Nie ukoń.
18.
Tom Coronel
BMW 320 TC
Nie ukoń.
19.
Mehdi Bennani
BMW 320 TC
Nie ukoń.
20.
Franz Engstler
BMW 320 TC
Nie ukoń.
21.
Marchy Lee
BMW 320 TC
Nie ukoń.
FIA WTCC - Zolder, Belgia (Wyniki - wyścig 2)
Poz.
Nazwisko
Samochód
Punkty
1.
Gabriele Tarquini
Seat León 2.0 TDI
25
2.
Alain Menu
Chevrolet Cruze 1.6T
18
3.
Tiago Monteiro
Seat León 2.0 TDI
15
4.
Darryl O'Young
Chevrolet Cruze 1.6T
12
5.
Michel Nykjær
Seat León 2.0 TDI
10
6.
Robert Huff
Chevrolet Cruze 1.6T
8
7.
Robert Dahlgren
Volvo C30
6
8.
Norbert Michelisz
BMW 320 TC
4
9.
Aleksei Dudukalo
Seat León 2.0 TDI
2
10.
Javier Villa
Chevrolet Cruze 1.6T
1
11.
Mehdi Bennani
BMW 320 TC
12.
Aleksei Dudukalo
BMW 320 TC
13.
Franz Engstler
BMW 320 TC
14.
Fabio Fabiani
BMW 320si
15.
Pepe Oriola
Seat León 2.0 TDI
16.
Urs Sonderegger
BMW 320 TC
17.
Yvan Muller
Chevrolet Cruze 1.6T
Nie ukoń.
18.
Kristian Poulsen
BMW 320 TC
Nie ukoń.
FIA WTCC - Klasyfikacja kierowców
Poz.
Nazwisko
Samochód
Punkty
1.
Robert Huff
Chevrolet Cruze 1.6T
70
2.
Alain Menu
Chevrolet Cruze 1.6T
69
3.
Gabriele Tarquini
Seat León 2.0 TDI
51
4.
Yvan Muller
Chevrolet Cruze 1.6T
48
5.
Tiago Monteiro
Seat León 2.0 TDI
31
6.
Tom Coronel
BMW 320 TC
30
7.
Carlos Bueno
Chevrolet Cruze 1.6T
25
8.
Kristian Poulen
BMW 320 TC
18
8.
Michel Nykjær
Seat León 2.0 TDI
18
10.
Darryl O'Young
Chevrolet Cruze 1.6T
13
11.
Norbert Michelisz
BMW 320 TC
10
12.
Javier Villa
Chevrolet Cruze 1.6T
7
13.
Robert Dahlgren
Volvo C30
6
14.
Franz Engstler
BMW 320 TC
4
15.
Aleksei Dudukalo
BMW 320 TC
2
16.
Pepe Oriola
Seat León 2.0 TDI
1
16.
Mehdi Bennani
BMW 320 TC
1
18.
Yukonori Taniguchi
Chevrolet Cruze 1.6T
-
19.
Marchy Lee
BMW 320 TC
-
20.
Freddy Barth
Seat León 2.0 TDI
-
21.
Fabio Fabiani
BMW 320si
-
DTM
Najszybsze samochody turystyczne w Europie do walki ruszyły 1 maja, więc... opis wyścigu będzie w podsumowaniu maja. W skrócie: było interesująco.
Tymczasem nim karuzela zaczęła się kręcić, zespoły podały wreszcie oficjalne składy. Przedstawiają się one następująco:
DTM 2011 - składy zespołów
Mercedes-Benz C DTM
Zespół
Rok produkcji wozu
Numer startowy
Nazwisko zawodnika
HWA Team
2009
2
Gary Paffett
HWA Team
2009
3
Bruno Spengler
HWA Team
2009
6
Ralf Schumacher
HWA Team
2009
7
Jamie Green
Persson Motorsport
2008
10
Suzie Stoddart
Persson Motorsport
2008
11
Christian Vietoris
Persson Motorsport
2008
20
Renger van der Zande
Mücke Motorsport
2008
16
Marco Engel
Mücke Motorsport
2008
17
David Coulthard
Audi A4 DTM
ABT Sportsline
2009
4
Timo Scheider
ABT Sportsline
2009
5
Oliver Jarvis
ABT Sportsline
2009
8
Matthias Ekström
ABT Sportsline
2009
9
Mike Rockenfeller
ABT Sportsline
2008
22
Miguel Molina
Team Phoenix
2008
14
Martin Tomczyk
Team Phoenix
2008
15
Rahel Frey
Team Rosberg
2008
18
Filipe Albuquergue
Team Rosberg
2008
19
Eduardo Mortara
Wśród zespołów Mercedesa najsilniej (przynajmniej na papierze) obsadzony jest HWA Team. Ale nie ma co się temu dziwić, wszak HWA to ekipa, która buduje Mercedesy dla serii DTM. Gdy dobrych parę lat temu Mercedes przejął AMG, kilku pracownikom AMG zajmującym się budową wozów wyścigowych było to nie w smak i odeszli zakładając nową firmę HWA.
Mercedes szybko zorientował się, że wraz z ich odejściem "odeszła" też wiedza na temat budowania bolidów wyścigowych i rozpoczął współpracę z HWA. Obecnie rola AMG ogranicza się projektowania i produkcji usportowionych aut drogowych oraz brandowania produktów HWA.
Wydaje się, że najsłabszym ogniwem wśród kierowców HWA jest Ralf Schumacher, któremu, delikatnie mówiąc, nienajlepiej wiedzie się w DTM.
Teamy Mücke i Persson raczej nie będą się specjalnie liczyć w walce, chociaż w tej pierwszej ekipie znalazł się David Coulthard. Być może część z Was kojarzy Team Persson ze starych dobrych czasów GT1 - końca lat 90. Wtedy Persson był drugim zespołem reprezentującym Mercedesa w walce z Porsche.
W Audi pierwsze skrzypce będzie z pewnością grał zespół ABT. Ma bardzo wyrównany skład kierowców, spośród których najsłabszym wydaje się Mike Rockenfeller. Choć ten kierowca nieźle sobie radzi z utrzymywaniem równego tempa, to nie należy do najszybszych o czym można się przekonać na przykład oglądając 24H Le Mans.
Jak wspominałem w poprzednim podsumowaniu, rozwój bolidów DTM został zatrzymany dwa lata temu i ekipy korzystają z aut z 2008 i 2009 roku. Wozy mają jednak "zaktualizowane" nadwozia tak, żeby przypominały swoje uliczne odpowiedniki.
Test przed 24H Le Mans - International Le Mans Cup
W serii ILMC w tej chwili była mała przerwa, a najbliższa eliminacja zaplanowana jest na 8 maja. W skład kalendarza International Le Mans Cup wchodzi także maraton w Le Mans, ale zepoły traktują te zawody jak coś zupełnie oddzielnego, bo i prestiż wyścigu jest dużo wyższy od wszystkich pozostałych eliminacji w serii razem wziętych. Wygląda więc to tak, że zespoły wykorzystują inne wyścigi do testowania swoich samochodów.
Jak wiemy w walce o zwycięstwo w generalce będą liczyć się tylko Audi i Peugeoty i jedynie koniec świata w postaci awarii lub wypadków może sprawić, że na de la Sarthe wygra ktoś inny. Oczywiście nie raz faworyci byli objeżdżani przez małych (jak choćby w 1996 i 1997 roku, gdy wygrał Joest WSC Porsche), ale teraz jest to raczej mało prawdopodobne.
Przygotowania do Le Mans idą pełną parą o czym świadczy ciągłe udoskonalanie bolidów przez Audi i Peugeota (czasem o tym piszę). Pierwszy poważny test dla Peugeota odbył się podczas 12H Sebring. Trudno ocenić jednak formę samochodów, bo jechały one tam z mnóstwem przygód. Tymczasem Audi wystawiło jeszcze R15 TDI Plus Plus, by potestować różne rozwiązania, które potem miały się znaleźć w R18.
Inaczej niż przed innymi wyścigami, a tradycyjnie dla 24H Le Mans, w kwietniu odbywają się eliminacje wstępne i jednocześnie testy przed 24-godzinnym wyścigiem. Jednym służą one do badania różnych rozwiązań (Audi, Peugeot), a innym do sprawdzania, czy ich samochód w ogóle zdoła się do wyścigu załapać.
Testy zostały podzielone na dwie sesje, które padły łupem... Audi. Z małą, bo małą, ale jednak przewagą wygrał zespół niemiecki. Zwykle było tak, że zwyciężał Peugeot. Choć to tylko testy i do dnia wyścigu bolidy będą wciąż modyfikowane i ulepszane, mogą one świadczyć o tym, że Audi zmieniejszyło dystans do Peugeota w kwestii silników, a jak wiadomo Francuzi mieli je najmocniejsze w całej stawce. Najszybsze R18 TDI było szybsze od najlepszego 908 o 0,189 s.
Warto zwrócić uwagę, że mimo zmian technicznych zmniejszających moc silników oba zespoły były wolniejsze tylko o niecałe 10 sekund na okrążeniu w porównaniu z rekordem okrążenia w zeszłym roku. Mam tu na myśli rekord okrążenia z wyścigu w 2010 roku, bo wtedy osiągano tam najlepsze czasy. Oznacza to, że rekordu dystansu podczas tegorocznego wyścigu nie będzie, ale wynik może być nie aż tak znowu wiele gorszy zważywszy na to, że zepoły mogą nieco zniwelować jeszcze stratę do zeszłorocznych bolidów.
W LMP1 są nie tylko Peugeot i Audi, ale też inne samochody, wśród których największe zainteresowanie budzi Aston Martin AMR-One, który ma być najszybszym bolidem z benzynowym silnikiem. Próby Brytyjczyków można określić jednym słowem... piach. Auta nie dość, że awaryjne, to jeszcze do tego koszmarnie wolne. Przegrywały nawet z samochodami klasy LMP2 i to nie o sekundę czy dwie, ale o 8! Aston Martin coś musi z tym zrobić, bo nie mają co liczyć na wysokie miejsce w wyścigu. O ile w ogóle dotrą do mety.
Tegoroczne zmiany w regulaminie, z którego usunięto klasę GT1, a wprowadzono GTE (na bazie GT2) i jeszcze podzielono ją na zespoły profesjonalne i tzw. amatorskie zrobiły trochę zamieszania. Być może wyjdzie to wszystko na dobre, bo zainteresowanie ekip dysponujących bolidami GT1 było znikome ze względu na wysokie koszty startu, a auta i tak nie liczyły się w stawce - nawet z prototypami z P2. GTE ma dać szansę biedniejszym i wzbogacić wyścig. Zobaczyliśmy więc na testach sporo ciekawych wozów takich jak: BMW M3 GT, Porsche 911 GT3 RSR, Ferrari 430 i 458, Ford GT czy Aston Martin Vantage. Był też Lotus.
Najlepsze czasy okrążenia uzyskiwało nowiutkie Ferrari 458 Italia zespołu Hankook Farnbacher, którego kierowcy zeszli poniżej 4 minut. Blisko były też BMW i Porsche. Rozczarował trochę Lotus - nie tyle czasami, co tym, że tak bardzo odstawał od reszty. Ale przynajmniej był na torze. Firma się pokazuje, a start w 24H Le Mans to jednocześnie wyzwanie i przywilej.
Poniżej zamieściłem minitabelę. Wpisane są po trzy najlepsze samochody w każdej klasie w ciągu dwóch dni testów.
Le Mans Test - klasyfikacja prowizoryczna
LMP1
Poz.
Nr
Samochód
Zespół
Kierowcy
Czas [min]
1.
3
Audi R18 TDI
Audi Sport North America
Capello/Kristensen/McNish/Bonanom
3:27,687
2.
1
Audi R18 TDI
Audi Sport Joest Team
Bernhard/Dumas/Rockenfeller/Bonanom
3:27,815
3.
8
Peugeot 908
Peugeot Sport Total
Sarrazin/Davidson/Montagny
3:27,876
LMP2
1.
26
Oreca 03 Nissan
Signatech Nissan
Mailleux/Ordoñez/Ayari
3:42,992
2.
48
Oreca 03 Nissan
Team Oreca Matmut
Premat/Hallyday/Kraihamer
3:43,055
3.
41
Zytek Nissan
Greaves Motorsport
Ojjeh/Chalandon/Kimber-Smith/Brundle
3:43,601
LM GTE Pro
1.
89
Ferrari 458 GT2
Hankook - Team Farnbacher
Farnbacher/Simonsen/Keen
3:59,966
2.
51
Ferrari 458 GT2
AF Corse
Fisichella/Bruni/Vilander
4:00,570
3.
55
BMW M3 GT
BMW Motorsport
Farfus/Muller/Werner
4:01,631
LM GTE Am
1.
50
Chevrolet Corvette ZR1
Larbre Competition
Beretta/Magnussen/Millner/Gavin
4:04,222
2.
70
Porsche 911 GT3 RSR
Larbre Competition
Bourret/Gibon/Belloc
4:05,285
3.
83
Ferrari 430 Scuderia
JMB Racing
Rodrigues/Menahem/Misslin/Gommed
4:05,760
Co prawda na torze znajdowały się jeszcze 3 wozy klasy FLM, ale można sobie darować pisanie o nich.
Jeśli chodzi o prędkości zmierzone w "pułapkach", to okazuje się, że bolidy Audi i Peugeota są niewiele wolniejsze niż w zeszłym roku. Oba Peugeoty 908 osiągnęły 338,6 km/h, natomiast najszybsze Audi - 336,8 km/h. Dla porównania najszybszy z wozów benzynowych - Pescarolo Judd - uzyskał 325,9 km/h, a Aston Martin AMR-One zaledwie 301,2 km/h.
Audi planuje przetestować swój bolid w warunkach wyścigowych podczas 1000-kilometrowej eliminacji ILMC w Belgii.
FIA GT1 World Championship
Sobota
Na początku kwietnia seria GT1 przeniosła się do Zolder, by tam walczyć o zwycięstwo. W kwalifikacjach najszybszy okazał się duet Schwager/Pastorelli w Lambo Murciélago 670 R-SV, a za nimi startowały dwa Aston Martiny DB9 GT1 zespołu Young Drivers AMR.
W pierwszym wyścigu (kwalifikacyjnym) było zaskakująco dużo emocji. Już na pierwszym zakręcie doszło do kolizji między liderującym Lamborghini a drugim Aston Martinem, w wyniku czego oba stanęły w poprzek toru i straciły sporo dystansu. Prowadzenie objął Catsberg kierujący Corvette.
Stefan Mücke (Aston Martin - Young Drivers AMR) miał spore problemy z tylną oponą w wyniku czego musiał się szybko wycofać. Na torze pozostał tylko jeden Aston zespołu Young Drivers. Tymczasem Frédéric Makowiecki przystąpił do ofensywy na Corvettę Castburga. Regularnie zbliżał się do lidera w czerwonym Chevrolecie. W międzyczasie Vanina Ickx (córka Jacky'ego Ickxa) miała kolizję z wozem kolegi z zespołu. Oboje skończyli zabawę po dziesięciu okrążeniach zjazdem do boksów. Już nie wyjechali.
Za Fordem GT naciskającym czerwoną prowadzącą Corvette podążało Lamborghini drużyny All-Incl.com Münnich Motorsport, ale prowadzący je Winkelhock popełnił błąd po 18 minutach zmagań przez co stracił jedną pozycję. Kilka minut później (17. okr.) Makowiecki uporał się wreszcie z Catsbergiem i zaczął powoli odjeżdżać.
W tym czasie otwarto boksy i samochody mogły zjeżdżać na zmianę opon i kierowców (każdy wóz musi zjechać raz). Wyprzedzony Catsberg udał się oddać kierownicę koledze z drużyny - Hezemansowi, a tymczasem pierwszy Ford powiększał przewagę. Makowiecki zjechał jako jeden z ostatnich na zmianę opon i jego bolid utknął na swoim stanowisku. Przyczyną był problem z kluczem pneumatycznym. Auto po wyjeździwe z pit stopu znalazło się na 6. miejscu, a po chwili straciło jeszcze dwie pozycje.
Po zamknięciu boksów na pozycji lidera znalazł się Hohenadel prowadzący Aston Martina teamu Hexis. Na drugim miejscu ponownie była czerwona Corvette kierowana przez Hezemansa, a trzecie Murciélago, za kierownicą którego Winkelhocka zmienił szef zespołu All-Incl.com - Marc Basseng. Za nimi podążał Aston Martin ekipy Young Drivers.
Na 18 minut przed końcem Marc Basseng ostro wziął się do roboty, jednak wyprzedzenie Corvette zajęło mu aż 10 minut (świetnie bronił się Hezemans). Gdy wreszcie mu się to udało zabrał się do walki o 1. miejsce. Na 4:30 min przed końcem zaatakował Hohenadela i wyprzedził go na ostatnim zakręcie przed końcem okrążenia. Doszło przy tym do bardzo delikatnego kontaktu między dwoma bolidami. Niestety okazało się, że Aston DB9 ekipy Hexis jest z papieru, bo przy tym kontakcie zawieszenie bolidu uległo niespodziewanie uszkodzeniu. Wóz zaczął jechać bokiem i po kilku metrach kierowca Hexisa musiał się poddać.
Wygrał Basseng (Lambroghini Murciélago 670 R-SV - All-Incl.com Münnich Motorsport), drugi był Hezemans (Chevrolet Corvette Z06 GT1 - Exim Bank Team China), a trzeci Enge (Aston Martin DB9 GT1 - Young Drivers AMR).
Dzień później kierowcy przystąpili do zmagań w wyścigu mistrzowskim.
Niedziela
Po porannej rozgrzewce okazało się, że Lamborghini z numerem 6 zespołu Swiss Racing nie jest w stanie wyruszyć do walki z powodu niesprawnej pompy oleju. Sam start przyniósł wielkie emocje i... kraksę. Dojeżdżające do linii startu bolidy oczekiwały na zapalenie się zielonego światła, a gdy to się pojawiło, dwa Nissany ekipy Sumo Racing wzięły w kleszcze Corvette (DKR Engineering) nim jeszcze przekroczyły linię startową. Kierowca Corvette potrącił lekko GT-R Zonty, a ten wpadł na Nissana Campbella-Waltera. Bilans? Wszystkie trzy bolidy skończyły wyścig nim na dobre go zaczęły.
Wyraźnego pecha miał zwycięzca kwalifikacji do sobotniego wyścigu Murciélago numer 38 ekipy All-Incl.com, które nie ujechało nawet 3 minut zawodów, gdy musiało stanąć na poboczu.
Po kilku minutach prowadzący Forda GT Hennerici wyprzedził Dumbrecka (Nissan). Ten chciał się szybko zrewanżować i przy próbie odrobienia straty na drugim zakręcie potrącił Forda w wyniku czego Nissana GT-R obróciło, a przy obrocie oberwało się Fordowi kierowanemu przez Mathiasa Beche. Zarówno Dumbreck, jak i Beche musieli zakończyć zawody.
Po tych wydarzeniach na tor wyjechał Safety Car, bo na asfalcie leżały części z samochodów. Samochód bezpieczeństwa pozostawał na torze przez 12 minut, a gdy tylko zjechał, otworzono boksy i część bolidów zjechała na zmianę opon i kierowców. Tymczasem prowadzący Lamborghini #37 Marc Basseng (szef All-Incl.com) powiększał nad resztą stawki przewagę i na wymianę opon zjechał jako jeden z ostatnich. Za kierownicą zastąpił go Winkelhock, który nie oddał prowadzenia już do mety.
W czasie postoju w boksach najbardziej zyskały Aston Martiny zespołu Hexis - oba wozy poprawiły tam swoje pozycje.
Po połowie wyścigu na torze nieco się uspokoiło, bo pozostało tylko 11 bolidów i dopiero na ostatnich metrach doszło do ciekawego zdarzenia. Prowadzący Lambo, Peter Kox, ścigający "chińską" czerwoną Corvette, wyprzedził Chevroleta tuż przed metą i zajął 4. miejsce z przewagą... 0,025 s!
Trzeba powiedzieć, że w Belgii z dobrej strony pokazało się Lamborghini, ale tylko zespołu All-Incl.com, i to zaledwie jedna sztuka. Bolid, który kilka lat temu był "chłopcem do bicia" dla Maserati, Astonów, Ferrari, Corvette i Saleenów, teraz sam wygrywa. Tyle że to już nie to samo GT1, co kiedyś.
Wadą GT1 jest nadal mała ilość uczestników (kłaniają sie bzdurne przepisy nakazujące wystawienie 4 samochodów jednej marki) i nieduża ilość kibiców, których i tak było więcej niż w Abu Dhabi. Widać, że GT1 robią się "elitarne", bo FIA woli nakazać ścigać się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dla symbolicznej widowni (czyt. paru nadzianych szejków), która auta sportowe zna tylko ze swoich garaży, gdzie te samochody przede wszystkim stoją i wyglądają, niż zorganizować jedną rundę więcej w Wielkiej Brytanii lub Niemczech, gdzie jednak trochę ludzi przyjdzie.
Zaleta to z pewnością wyrównana walka. Nie ma tutaj sytuacji, jak w F1, gdzie najsłabsi odstają na kilka okrążeń od reszty. Na torze cały czas się coś dzieje.
Poniżej tabele z wynikami obu wyścigów i klasyfikacjami: kierowców i zespołów oraz producentów (moja nieoficjalna, bo takiej się w GT1 nie prowadzi).
FIA GT1 World Championship - Wyniki (wyścig kwalifikacyjny)
Poz.
Kierowcy
Samochód
Zespół
Punkty
1.
Basseng/Winkelhock
Lambroghini Murciélago 670 R-SV
All-Inkl.com Münnich Motorsport
8
2.
Hezemans/Catsburg
Chevrolet Corvette Z06 GT1
Exim Bank Team China
6
3.
Müller/Enge
Aston Martin DB9 GT1
Young Driver AMR
4
4.
Wendlinger/Kox
Lambroghini Murciélago 670 R-SV
Swiss Racing Team
3
5.
Martin/Makowiecki
Ford GT Matech
Marc VDS Racing Team
2
6.
Piccione/Dusseldorp
Aston Martin DB9 GT1
Hexis AMR
1
7.
Luhr/Krumm
Nissan GT-R GT1
JR Motorsports
8.
Nilsson/Janak
Lambroghini Murciélago 670 R-SV
Swiss Racing Team
9.
Rossi/Camara
Chevrolet Corvette Z06 GT1
DKR Engineering
10.
Hohenadel/Picci
Aston Martin DB9 GT1
Hexis AMR
Nie ukoń.
11.
Campbell-Walter/Brabham
Nissan GT-R GT1
Sumo Power GT
Nie ukoń.
12.
Zonta/Bernoldi
Nissan GT-R GT1
Sumo Power GT
Nie ukoń.
13.
Pavlović/Matzke
Ford GT Matech
Belgian Racing
Nie ukoń.
14.
Beche/Ickx
Ford GT Matech
Belgian Racing
Nie ukoń.
15.
Turner/Mücke
Aston Martin DB9 GT1
Young Driver AMR
Nie ukoń.
16.
Dumbreck/Westbrook
Nissan GT-R GT1
JR Motorsports
Nie ukoń.
17.
Schwager/Pastorelli
Lambroghini Murciélago 670 R-SV
All-Inkl.com Münnich Motorsport
Nie ukoń.
18.
Hennerici/Leinders
Ford GT Matech
Marc VDS Racing Team
Nie ukoń.
FIA GT1 World Championship - Wyniki (wyścig mistrzowski)
Poz.
Kierowcy
Samochód
Zespół
Punkty
1.
Basseng/Winkelhock
Lambroghini Murciélago 670 R-SV
All-Inkl.com Münnich Motorsport
25
2.
Hohenadel/Piccini
Aston Martin DB9 GT1
Hexis AMR
18
3.
Enge/Müller
Aston Martin DB9 GT1
Young Driver AMR
15
4.
Wendlinger/Kox
Lambroghini Murciélago 670 R-SV
Swiss Racing Team
12
5.
Hezemans/Catsburg
Chevrolet Corvette Z06 GT1
Exim Bank Team China
10
6.
Piccione/Dusseldorp
Aston Martin DB9 GT1
Hexis AMR
8
7.
Turner/Mücke
Aston Martin DB9 GT1
Young Driver AMR
6
8.
Martin/Makowiecki
Ford GT Matech
Marc VDS Racing Team
4
9.
Krumm/Luhr
Nissan GT-R GT1
JR Motorsport
2
10.
Leinders/Hennerici
Ford GT Matech
Marc VDS Racing Team
1
11.
Matzke/Pavlović
Ford GT Matech
Belgian Racing
12.
Dumbreck/Westbrook
Nissan GT-R GT1
JR Motorsport
Nie ukoń.
13.
Ickx/Beche
Ford GT Matech
Belgian Racing
Nie ukoń.
14.
Rossi/Camara
Chevrolet Corvette Z06 GT1
DKR Engineering
Nie ukoń.
15.
Pastorelli/Schwager
Lambroghini Murciélago 670 R-SV
All-Inkl.com Münnich Motorsport
Nie ukoń.
16.
Brabham/Campbell-Walter
Nissan GT-R GT1
Sumo Power GT
Nie ukoń.
17.
Bernoldi/Zonta
Nissan GT-R GT1
Sumo Power GT
Nie ukoń.
-
Nilsson/Janak
Lambroghini Murciélago 670 R-SV
Swiss Racing Team
Nie wyst.
FIA GT1 World Championship - Klasyfikacja kierowców
Poz.
Kierowcy
Samochód
Punkty
1.
Basseng/Winkelhock
Lamborghini
49
2.
Piccione/Dusseldorp
Aston Martin
36
3.
Hohenadel/Piccini
Aston Martin
30
4.
Enge/Müller
Aston Martin
27
5.
Dumbreck/Westbrook
Nissan
24
6.
Wendlinger/Kox
Lamborghini
21
7.
Martin/Makowiecki
Ford
18
8.
Hezemans/Catsburg
Chevrolet
17
9.
Turner/Mücke
Aston Martin
16
10.
Krumm/Luhr
Nissan
6
11.
Bernoldi/Zonta
Nissan
3
12.
Brabham/Campbell-Walter
Nissan
2
13.
Leinders/Hennerici
Ford
1
14.
Nilsson/Janak
Lamborghini
-
15.
Rossi/Camara
Chevrolet
-
16.
Matzke/Pavlović
Ford
-
17.
Pastorelli/Schwager
Lamborghini
-
18.
Leclerc/Giroix
Ford
-
19.
Beche/Ickx
Ford
-
FIA GT1 World Cahmpionship - Klasyfikacja zespołowa
Poz.
Zespół
Samochód
Punkty
1.
Hexis AMR
Aston Martin
69
2.
All-Inkl.com Münnich Motorsport
Lamborghini
50
3.
Young Driver AMR
Aston Martin
47
4.
JR Motorsports
Nissan
33
5.
Marc VDS Racing Team
Ford
23
6.
Swiss Racing Team
Lamborghini
22
7.
Sumo Power GTB
Nissan
5
8.
Belgian Racing
Ford
1
FIA GT1 World Cahmpionship - Klasyfikacja producentów (nieoficjalna)
Poz.
Producent
Punkty
1.
Aston Martin
116
2.
Lamborghini
72
3.
Nissan
38
4.
Ford
24
Następna eliminacja odbędzie się już w ten weekend na portugalskim torze Algarve.