Poradniki i mechanikaWyprzedzanie a linia podwójna ciągła. Kiedy można ją przekroczyć?

Wyprzedzanie a linia podwójna ciągła. Kiedy można ją przekroczyć?

Linia podwójna ciągła ma tylko jedną zasadę i nie jest nią zakaz wyprzedzania
Linia podwójna ciągła ma tylko jedną zasadę i nie jest nią zakaz wyprzedzania
Źródło zdjęć: © fot. autokult.pl
Marcin Łobodziński
02.05.2022 07:51, aktualizacja: 14.03.2023 12:20

Wielu kierowcom podwójna linia ciągła kojarzy się z zakazem wyprzedzania i choć często się z nim łączy, to ona sama nie zabrania takiego manewru. Wszystko zależy od sytuacji, a przepisy są w tej kwestii zaskakująco proste.

Na początek zajrzyjmy do przepisów, a w pierwszej kolejności do rozporządzenia o znakach drogowych. Linia podwójna ciągła została opisana tak: "rozdziela pasy ruchu o kierunkach przeciwnych i oznacza zakaz przejeżdżania przez tę linię i najeżdżania na nią".

Nie ma więc słowa o wyprzedzaniu, a tym bardziej o jego zakazie. Zatem zajrzyjmy do przepisów ruchu drogowego i sprawdźmy, w jakich sytuacjach nie wolno wyprzedzać. Co do zasady: "zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:

  1. przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;
  2. na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;
  3. na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.

Odstąpić od tej zasady w przypadku wierzchołka wzniesienia i zakrętu można na drodze jednokierunkowej oraz dwukierunkowej z wyznaczonymi pasami ruchu, jeśli wyprzedzający nie wyjeżdża na pas przeznaczony do ruchu w kierunku przeciwnym. Wyjątek pojawia się też w przypadku trzecim, czyli na skrzyżowaniu, ale pod warunkiem, że kierujący pojazdem wyprzedzanym sygnalizuje skręt.

Co ma wspólnego linia podwójna ciągła z wyprzedzaniem?

Jak widać w wyżej przytoczonych przepisach – nic. Linia podwójna ciągła to nie zakaz wyprzedzania, jak wierzy wielu kierowców. Linia ta pełni rolę nieprzekraczalnej (prawnie) bariery oddzielającej pasy ruchu o przeciwnych kierunkach.

W praktyce z wyprzedzaniem ma to wiele wspólnego, ale już nie prawnie, lecz fizycznie. Trudne jest bowiem wyprzedzanie bez przekraczania lub przynajmniej najechania na linię podwójną ciągłą, choć nie jest niemożliwe.

Jednym z przypadków jest wyprzedzanie pojazdu wolnobieżnego, ciągnika rolniczego lub pojazdu bez silnika, który zgodnie z przepisami: "jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania". Jeśli więc taki pojazd zjedzie częściowo na pobocze, a podczas wyprzedzania nie zajdzie sytuacja najechania na linię podwójną ciągłą, to można go wyprzedzić.

Podobnie można wyprzedzić dowolny jednoślad czy rower pod warunkiem, że pas ruchu jest odpowiednio szeroki, bo w takim przypadku minimalny wymagany prawem odstęp pomiędzy pojazdami to 1 metr. Warto tu jednak pamiętać o zasadzie, że pojazdu silnikowego (motocykl, pojazd wolnobieżny lub ciągnik rolniczy) mimo wszystko nie wolno wyprzedzać w trzech wymienionych wyżej przypadkach (wzniesienie, zakręt, skrzyżowanie).

I tu leży pies pogrzebany, bo właśnie w takich miejscach stosuje się linię podwójną ciągłą, choć są pewne wyjątki od powiązania podwójnej ciągłej z wyprzedzaniem.

Chodzi o mandat

Różnica pomiędzy przekraczaniem linii podwójnej ciągłej a wyprzedzaniem w miejscach niedozwolonych jest w praktyce niewielka, bo jedno z drugim się wiąże, ale różnica w mandacie jest spora, kiedy zajdą pewne okoliczności.

Otóż za najechanie na linię podwójną ciągłą można dostać mandat 200 zł. Natomiast za wyprzedzanie w wyżej wspomnianych miejscach (gdzie jest to zabronione) należy się mandat 1000 zł. A różnica jest, ponieważ linię podwójną ciągłą można mieć namalowaną przed dojeżdżaniem do wierzchołka wzniesienia, ale i po przekroczeniu go, kiedy już z niego zjeżdżamy. Niewielka różnica, ale w przypadku kary wynosząca 800 zł.

Kiedy można przekroczyć linię podwójną ciągłą?

Wbrew pozorom i definicjom w przepisach, linię podwójną ciągłą można przekroczyć, podobnie jak niektóre inne przepisy ruchu drogowego, w sytuacjach niezależnych od nas.

Choć prawo nie mówi tego wprost, można ominąć pojazd zatrzymany w miejscu, które uniemożliwia przejazd bez przekraczania lub najeżdżania na linię podwójną ciągłą. Niezależnie od tego, czy pojazd ten jest po prostu zatrzymany w sposób niezgodny z przepisami czy został zatrzymany w wyniku awarii lub kolizji.

Jest to sytuacja, kiedy pomimo przekroczenia przepisów odstępuje się od ukarania, ponieważ nieprzekroczenie tych przepisów powodowało by inne uciążliwości (np. zablokowanie ruchu). Warto tu jednak pamiętać, że to nie oznacza, iż linię podwójną ciągłą można przekroczyć, ponieważ "wleczesz się za traktorem". W takiej sytuacji trzeba uzbroić się w cierpliwość i wierzyć, że jego kierujący przypomni sobie o obowiązku przepuszczenia szybciej jadących pojazdów.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (34)