Volkswagen up! 1,0 75 KM High up! - egzamin dojrzałości [test autokult.pl]

TestyVolkswagenVolkswagen up! 1,0 75 KM High up! - egzamin dojrzałości [test autokult.pl]13.06.2012 08:00
VW up!
VW up!
Paweł Kaczor

Volkswagen up! przebojem wdarł się do ekstraklasy małych, miejskich aut segmentu A. Czy faktycznie jest to tak dobry samochód? Czy konkurencja ma się czego obawiać? I czy wreszcie, jak twierdzą niemieccy inżynierowie, małe naprawdę jest wielkie? Postanowiłem to sprawdzić, wcielając się w rolę srogiego egzaminatora.

Volkswagen up! 1,0 75 KM High up! - test

Volkswagen up! przebojem wdarł się do ekstraklasy małych, miejskich aut segmentu A. Czy faktycznie jest to tak dobry samochód? Czy konkurencja ma się czego obawiać? I czy wreszcie, jak twierdzą niemieccy inżynierowie, małe naprawdę jest wielkie? Postanowiłem to sprawdzić, wcielając się w rolę srogiego egzaminatora.

Na początek kilka spraw organizacyjnych. Aby otrzymać świadectwo dojrzałości, trzeba zaliczyć cztery tematyczne egzaminy oraz przedstawić egzaminatorowi (czyli w tym przypadku mojej skromnej osobie) prezentację na wybrany przez siebie temat. Każdy z tych czterech egzaminów dotyczy cech czy zdolności, którymi twórcy up! chwalą się najbardziej.

VW up!
VW up!

Najwyższą możliwą oceną w egzaminie dojrzałości, do którego przystępuje up!, jest ocena celująca. Aby ją uzyskać, trzeba wykazać się ponadprogramowymi zdolnościami, które rozkładają na łopatki konkurencję. Najniższą zaś notą jest popularna wśród uczniów pała, czyli ocena niedostateczna.

Po tych kilku zdaniach wstępu możemy zaczynać. Volkswagen up! proszony na salę egzaminacyjną.

Egzamin nr 1: Mały z wielką pojemnością

Bagażnik Volkswagena up! ma pojemność 251 l. To wynik najlepszy w klasie i nawet tacy starzy wyjadacze, jak Hyundai i10, Chevrolet Spark czy Ford Ka, mają mniejsze kufry. Tyle teorii i suchych danych, a jak jest w praktyce?

Pierwsze wrażenie po otwarciu tylnej klapy jest dość zaskakujące. Wolna przestrzeń bagażowa jest niewielka, a na dodatek podłoga bagażnika jest umieszczona dziwnie wysoko. Po zapakowaniu mojej torby fotograficznej, statywu i plecaka pozostało już niewiele wolnego miejsca. Czy tak wygląda największy bagażnik w klasie?

VW up!
VW up!

Jak się jednak po chwili okazało, największy bagażnik w swojej klasie ma drugie dno za sprawą podwójnej podłogi. Po złożeniu półeczki dzielącej przestrzeń bagażową na dwie części podłoga przestaje znajdować się dziwnie wysoko, a kufer up! zyskuje dobre kilkadziesiąt centymetrów głębokości i kilka toreb z zakupami na pewno się zmieści.

Za największy bagażnik w klasie oraz praktyczne rozwiązanie z podwójną podłogą pierwszy egzamin up! zalicza na piątkę z minusem. Za co ten minus? Za niezrozumiały dla mnie brak cięgien podtrzymujących półkę zasłaniającą przestrzeń bagażową.

Egzamin nr 2: Mały z wielką przestrzenią

Bardzo często bywa tak, że małe, miejskie auta nieco z przymusu pełnią również funkcję pełnoprawnego samochodu rodzinnego. W teorii Volkswagen up! jest autem czteroosobowym, ale czy czterech dorosłych mężczyzn nie będzie narzekało na brak tlenu, siedząc w środku?

VW up!
VW up!

Dzięki bardzo długim przednim drzwiom zajęcie miejsca na tylnej kanapie nie sprawia większych problemów. Dwie osoby, które zajęły te zaszczytne miejsca, nie narzekały na brak wolnej przestrzeni nad głowami, w okolicach barków ani kolan. Sielanka nie trwała jednak zbyt długo.

W momencie składania oparć przednich foteli zaczęły się protesty moich pasażerów. Aby kolana i nogi osób siedzących za moimi plecami nie cierpiały za mocno, przednie fotele trzeba było przesunąć zdecydowanie w przód. Co prawda udało mi się dobrać taką pozycję, aby każda z czterech osób w miarę wygodnie siedziała, jednak kierownica znalazła się dziwnie blisko mojej brody i kolan.

VW up!
VW up!

Oczywiście czterech facetów w up! będzie raczej rzadkim widokiem i ten cały zaaranżowany przeze mnie sprawdzian przestronności wnętrza należy traktować z przymrużeniem oka. Up! w tej kategorii nie ustępuje konkurencji, a dwie dorosłe osoby plus dwójka dzieci będą mogły komfortowo podróżować tym autem.

Egzamin nr 2 mały Volkswagen zalicza na mocną czwórkę, a jako ciekawostkę dodam, że do wnętrza tego malucha udało się upchnąć aż 16 osób - i nie byli to Chińczycy.

Egzamin nr 3: Mały z wielkimi oszczędnościami

Na pełnym baku można pokonać ponad 700 km. Dodam, że bak ma pojemność 35 l. Pobożne życzenia specjalistów od marketingu?

Pod maską testowanego egzemplarza pracował 1-litrowy, 3-cylindrowy, benzynowy silnik w mocniejszej, czyli 75-konnej wersji (w ofercie jest jeszcze 60-konna odmiana tej jednostki). Średnie spalanie deklarowane przez producenta powinno wynosić 4,7 l/100 km w cyklu mieszanym.

Przyznam szczerze, że ekonomiczna jazda nie jest moją najmocniejszą stroną, ponieważ nie lubię rezygnować z normalności kosztem ekologii. Dlatego też pierwsze uzyskane przeze mnie wyniki średniego spalania były zaskakujące.

VW up!
VW up!

Po przejechaniu 109 km komputer pokładowy pokazał wartość 4,2 l na setkę. Co prawda te 109 km pokonałem po opustoszałych ulicach w sobotni wieczór i zdecydowaną większość tego dystansu stanowiła trasa poza granicami Warszawy, ale i tak wynik ten jest rewelacyjny.

Dodam, że cały czas miałem włączoną klimatyzację i nie starałem się mocno, żeby uzyskać jak najlepszy rezultat.

Kolejne 100 km to już praktycznie same korki. Ruszanie, hamowanie, zmiana pasa, przyspieszanie hamowanie. Te czynności były powtarzane przeze mnie nader często. Oczywiście wiązało się to z większym spalaniem. O ile większym? O niespełna litr.

VW up!
VW up!

Średnie zużycie paliwa podczas całego testu wyniosło 4,9 l. Świetny wynik jak na auto napędzane benzyną bezołowiową. Zejście do deklarowanych 4 l na setkę w trasie nie będzie żadnym problemem, a zasięg przekraczający 700 km na jednym baku jest realny do osiągnięcia bez specjalnych wyrzeczeń.

Egzamin z ekonomii up! zdał celująco. Nie tylko okazał się bardzo oszczędny, ale także deklarowane przez producenta dane pokrywają się ze stanem faktycznym, a to zdarza się bardzo rzadko.

Egzamin nr 4: Mały z wielkim bezpieczeństwem

Zapewne słyszeliście niezbyt pochlebne dla polskiej motoryzacji powiedzenie mówiące o tym, że strefa zgniotu w popularnym Maluchu kończy się na silniku. VW up!, pomimo że nie jest znacząco większy od Fiata 126p, na pewno jest od niego dużo bezpieczniejszy.

VW up!
VW up!

Cztery poduszki powietrzne, w tym dwie boczne, oraz ESP ten mały Volkswagen ma w standardzie już w najtańszej i najprostszej wersji. Oczywiście nie sprawdzałem działania tych poduszek, ale na temat właściwości jezdnych mogę się wypowiedzieć.

Niezbyt mocny silnik nie pozwala na szaleństwa, ale sprawne poruszanie się po mieście nie jest drogą przez mękę ani dla auta, ani kierowcy. Bardzo pozytywne zdanie mam o pozycji za kierownicą, która jest bliska większym pojazdom, a siedzenie na przednich fotelach nie przypomina podróżowania na stołku.

VW up!
VW up!

Dobra widoczność we wszystkie strony oraz małe gabaryty sprawiają, że up! w zatłoczonym mieście czuje się jak ryba w wodzie. Nawet nieco szybciej pokonywane łuki nie powodują nadmiernych przechyłów nadwozia, co pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo i pewność prowadzenia. Duża w tym zasługa dość sztywno zestrojonego zawieszenia, chociaż taka, a nie inna kalibracja tego układu może niektórym przeszkadzać.

Up! prowadzi się bardzo pewnie, w mieście wjedzie w każdą lukę, a cztery poduszki powietrzne oraz ESP oferowane w standardzie wszystkich wersji pomagają uzyskać z egzaminu z bezpieczeństwa ocenę bardzo dobrą. Na taką samą ocenę (5 gwiazdek) ten maluch zaliczył test Euro NCAP.

Egzamin nr 5: Prezentacja własna

To już ostatnia część egzaminu dojrzałości. Volksgawen up! postara się w niej jak najkorzystniej zaprezentować swoje wszystkie atuty. Ja natomiast postaram się go czymś zaskoczyć i wytknąć błędy. Ciekawe, jaką linię obrony przyjmie. Zaczynamy.

  • Dzień dobry! Nazywam się Volkswagen up! i jestem małym-wielkim samochodem. Nie jestem podobny do reszty moich braci z Wolfsburga, czyli nie ginę w tłumie i mam własny indywidualny styl. W białym kolorze prezentuję się bardzo modnie i wzbudzam zainteresowanie wszędzie tam, gdzie się pojawię.
VW up!
VW up!

O tym, że jestem przestronny, mam pojemny bagażnik i bardzo ekonomiczny silnik, wiecie już z wyników poprzednich egzaminów, ale ja w swojej kabinie mam jeszcze coś ekstra. Tym bonusem i moim oczkiem w głowie jest centrum multimedialne Maps&More.

Oprócz nawigacji z aktualnymi mapami na 5-calowym ekranie LCD potrafię wyświetlać aktualne wskazania komputera pokładowego, dawać wskazówki dotyczące ekonomicznej jazdy, pokazywać ustawienia systemu audio czy wyświetlać zegary temperatury cieczy chłodzącej oraz obrotomierz.

VW up!
VW up!

Pragnę również zwrócić uwagę na świetną jakość wykonania i spasowania wszystkich elementów we wnętrzu oraz wzorową ergonomię. Ile trzeba za mnie zapłacić? Cena zaczyna się już od 31 290 zł, a to naprawdę niewiele.

Wszystkie wymienione przez mnie cechy potwierdzają, że małe jest nie tylko wielkie, ale także małe ma indywidualny styl i charakter.

  • Jest w tym dużo prawdy, co pan mówi. Rzeczywiście nie wygląda pan tak konserwatywnie jak inne Volkswageny, co według mnie jest dużym plusem. System multimedialny Maps&More jest bardzo efektowny i zawiera wiele przydatnych funkcji, a czytelność 5-calowego, dotykowego wyświetlacza stoi na bardzo dobrym poziomie.
VW up!
VW up!

Niestety, mam zastrzeżenia do ergonomii oraz materiałów wykończeniowych. Wszystkie plastiki są twarde, chociaż nie zaprzeczam, że sprawiają wrażenie solidnych. Na drzwiach jest jednak goła blacha, która niekoniecznie musi się wszystkim podobać.

Ma pan również elektrycznie sterowane szyby. Nie potrafię tylko zrozumieć, dlaczego zabrakło przycisku sterowania szybą pasażera na drzwiach kierowcy. System audio, pomimo że miły dla ucha, nawet w najlepiej wyposażonych wersjach nie ma sterowania na kierownicy. O braku cięgien przytrzymujących półkę komory bagażnika wspomniałem już przy okazji pierwszego egzaminu, a środkowy nawiew służy chyba tylko do chłodzenia wyświetlacza systemu Maps&More. Co pan ma na swoją obronę?

VW up!
VW up!
  • No cóż, księgowi.

Ogłoszenie wyników

Chyba nikt nie miał wątpliwości, że najnowsze dziecko spod znaku Volkswagena egzamin dojrzałości zaliczy. Pytanie tylko, na jaką ocenę. Czy będzie to dwója ze względu na przereklamowane slogany niemające za wiele wspólnego z rzeczywistością? Czy może piątka świadcząca o dopracowaniu auta i wyzbyciu się wszystkich wad?

VW up!
VW up!

Volkswagen up! egzamin dojrzałości zalicza na 4+. Bardzo oszczędny silnik, atrakcyjny design, pojemny jak na swój segment bagażnik oraz dobre wyposażenie to główne, ale z pewnością nie wszystkie zalety przemawiające na korzyść tego malucha.

Do oceny bardzo dobrej zabrakło niewiele, ale takie przypadłości, jak: brak możliwości sterowania szybą pasażera z pozycji kierowcy, brak sznureczków podtrzymujących półeczkę zasłaniającą bagażnik czy chociażby środkowy nawiew, który służy chyba tylko do chłodzenia 5-calowego ekranu system Maps&More, potrafią irytować.

VW up!
VW up!

Małe jest wielkie? W odniesieniu do tego auta to powiedzenie nie jest tylko chwytliwym sloganem reklamowym.

  • Atrakcyjny design nadwozia
  • Bardzo ekonomiczny silnik
  • Cena wersji podstawowej
  • System Maps&More
  • Cztery poduszki powietrzne i ESP w standardzie
  • Braki w wykończeniu wnętrza
  • Braki w ergonomii

Przejdź do danych technicznych[url=http://autokult.pl/9260,volkswagen-up-10-75-km-high-up-egzamin-dojrzalosci-testautokult-pl]

Volkswagen up! - galeria zdjęć

VW up!
VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
  • VW up!
[1/24]
VW up!
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)