Kiedy zamawiasz auto sportowe, a bez wątpienia takim jest niemal każdy współczesny hot hatch, to z reguły kupujesz tę najlepszą wersję. Są rzecz jasna nieliczne od tego wyjątki – osoby, które świadomie chcą słabszą odmianę, bo nie zależy im aż tak na osiągach, a bardziej na komforcie lub zależy na osiągach wyjątkowo, dlatego auto po zakupie i tak trafi do tunera.
Uważam, że tylko naiwni klienci rzucili się na Golfa GTI z silnikiem o mocy 245 KM, jeśli uwierzyli, że mocniejszej odmiany długo nie będzie. Ona była pewna, tylko pozostawała kwestia czasu. A przyznam, że Volkswagen zaskoczył mnie tym, jak szybko wprowadził model Clubsport.
Siódma generacja zadebiutowała na rynku w odmianie GTI w 2013 r. z silnikiem o mocy 220 KM lub 230 KM w odmianie Performance. Opcją był Golf R z 300-konnym motorem, ale nie każdemu odpowiada hot hatch z napędem na cztery koła. Osoby ceniące sobie mocnego, ale i purystycznego hot hatcha z przednim napędem, musiały czekać aż do roku 2016 na model Clubsport z jednostką 256-konną lub limitowaną Clubsport S z silnikiem o mocy 310 KM.
Tym razem Clubsport debiutuje krótko po premierze i pierwszych jazdach "bazowym" Golfem GTI. A co takiego ma – prócz silnika – że jest godny zainteresowania?
Co ma Golf VIII GTI Clubsport?
Tak naprawdę nie jest to też propozycja dla każdego. Jeśli zamierzasz jeździć Golfem GTI na co dzień, to wybierz zwykłą wersję i ewentualnie podnieś moc we własnym zakresie. Clubsport to wersja jeszcze bardziej sportowa dla osób ceniących sobie jak najlepsze osiągi w każdym znaczeniu słowa osiągi.
Jego 300-konna jednostka 2.0 TSI szybciej odpowiada na ruch pedału gazu i jest sparowana wyłącznie ze skrzynią automatyczną DSG7. Ponadto generuje 400 Nm momentu obrotowego, co wymaga sporej uwagi przy dodawaniu gazu.
Oczywiście w przedniej osi jest szpera z elektrohydraulicznie blokowanym sprzęgłem pozwalająca wcześniej wcisnąć gaz na wyjściu z zakrętu i przyspieszyć od 0 do 100 km/h w czasie "poniżej 6 sekund". Mała dygresja – cenię Volkswagena za taki opis, bo podawanie w 300-konnym hot hatchu z przednim napędem precyzyjnych danych na ten temat jest nieporozumieniem.
Zawieszenie jest utwardzone i obniżone o 15 mm, a także wyposażone a adaptacyjne amortyzatory. Zmieniona jest także geometria osi w kierunku wyższych prędkości w zakrętach kosztem komfortu jazdy po zwykłych drogach. Jeszcze bardziej bezpośredni jest układ kierowniczy, hamulce wydajniejsze, a standardowy rozmiar ogumienia to 225/40 R18.
Samochód ma też oczywiście zmienioną stylizację zewnętrzną i wewnętrzną, ale to już możecie sami zobaczyć i ocenić, zaglądając do galerii zdjęć.