Przygotowania do wprowadzenia wodorowego BMW iX5 Hydrogen idą pełną parą. Podczas gdy samochód wchodzi w kolejną fazę testów, zakład w austriackim Steyr powoli przygotowuje się do produkcji seryjnej układu napędowego.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Samochody sprawdzane są m.in. w ośrodku w Aschheim niedaleko Monachium oraz na torze testowym Miramas na południu Francji. Próby obejmują jazdę na dużych wysokościach i pracę w skrajnych temperaturach.
Przygotowania trwają także w zakłądach. Hydrogen Competence Centre w Monachium rozpoczęło kolejny etap montażu systemu ogniw paliwowych. Zakład BMW Group Plant Landshut prowadzi już przedseryjną produkcję modułu elektroniki mocy Energy Master.
Osiągi wodorowego SUV-a mają być porównywalne z parametrami zapowiadanego elektrycznego iX5, który powstanie na platformie X5 generacji G65, a jego produkcja ma ruszyć pod koniec 2026 r. BMW planuje wprowadzić iX5 Hydrogen dwa lata później jako swój pierwszy seryjnie produkowany samochód wodorowy.
Ogniwa paliwowe BMW i Toyota trzeciej generacji
Za napęd odpowiada układ ogniw paliwowych trzeciej generacji, opracowany wspólnie przez BMW i Toyotę. Współpraca obu producentów przy tej technologii trwa od ponad dekady. Nowy system ma być o 25 proc. mniejszy od poprzednika, przy zachowaniu dotychczasowej mocy. Mniejsze podzespoły ułatwią rozmieszczenie elementów napędu w nadwoziu.
Wodór będzie magazynowany w płaskich, wysokociśnieniowych zbiornikach umieszczonych pod podłogą i pomieszczą do 7 kg paliwa. BMW zakłada, że pełne tankowanie zapewni do 750 km zasięgu według WLTP, natomiast uzupełnienie wodoru potrwa krócej niż pięć minut. Bawarczycy zdradzili też, że przyspieszenie do 100 km/h ma natomiast trwać niespełna 5 s.
BMW już przy okazji testów prototypów poprzedniej generacji podkreślało, że wodorowa odmiana ma być nie tylko alternatywą, co uzupełnieniem gamy. X5 będzie więc dostępne jako benzyniak, diesel, hybryda plug-in, a także klasyczny elektryk akumulatorowy oraz elektryk z ogniwami wodorowymi. Trudno o obszerniejszy wachlarz napędowy, choć należy się spodziewać, że z racji słabo rozbudowanej sieci stacji tankowania wodoru w Europie, samochód będzie u nas raczej rzadkością.