Jak obiecali, tak zrobili. Długo oczekiwany, sportowy flagowiec Toyoty (a właściwie Gazoo Racing) oficjalnie ujrzał światło dzienne. Na razie jako prototyp, ale wersja produkcyjna ma być tylko lepsza. To supersamochód w pełnym tego słowa znaczeniu, wyróżniający się nie tylko dużym i mocnym silnikiem, ale i przemyślaną konstrukcją.
Japończycy postawili na układ transaxle, co oznacza, że silnik zamontowano z przodu, tuż za przednią osią, a skrzynię biegów z tyłu. Taka architektura owocuje świetnym rozkładem mas wynoszącym 45:55, a efektem ubocznym jest bardzo ciekawa prezencja, z długą maską i cofniętą kabiną.
GR GT to kawał auta. Nadwozie oparte na sztywnej i lekkiej konstrukcji z aluminium, ubranej w panele z włókna węglowego mierzy aż 4820 mm długości, 2000 mm szerokości i 1195 mm wysokości, a rozstaw osi to 2725 mm. Producent wspomina też o masie własnej, choć nie deklaruje konkretnej wartości. Wiemy jedynie, że auto nie będzie ważyć więcej niż 1750 kg.
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Podobnie przedstawiane są parametry doładowanego, czterolitrowego V8, który ma generować moc "650 KM lub więcej" i "850 Nm lub więcej" maksymalnego momentu obrotowego. Za przeniesienie napędu na tylną oś odpowiada 8-stopniowa skrzynia automatyczna Gazoo Racing Direct znana już z innych modeli GR. Co ciekawe, z przekładnią zintegrowano niewielki silnik elektryczny, który wraz z systemem miękkiej hybrydy ma wspierać napęd spalinowy i minimalizować opóźnienia w reakcji momentu obrotowego występujące podczas przyspieszania i zmiany biegów.
Japończycy nie zapomnieli także o aerodynamice. Nadwozie jest poprzecinane licznymi wlotami powietrza, które mają nie tylko poprawiać docisk i zachowanie przy dużych prędkościach, ale i chłodzić podzespoły, w tym potężne węglowo-ceramiczne hamulce z 8-tłoczkowymi zaciskami Brembo. Te, wraz ze specjalnie opracowanymi dla tego modelu oponami Michelin Pilot Sport Cup, powinniśmy docenić przede wszystkim na torze.
Poważnie zapowiada się też zawieszenie z podwójnymi wahaczami z kutymi, aluminiowymi ramionami z przodu i z tyłu. Toyota obiecuje liniowe reakcje podwozia i wysoki poziom kontroli, zarówno na torze, jak i podczas codziennej jazdy.
GR GT mimo ekstremalnie sportowego charakteru ma być bowiem stosunkowo przyjaznym autem. Świadczy o tym komfortowo wykończona i bogato wyposażona kabina, w której obok nowoczesnych ekranów, nie brakuje tradycyjnych, fizycznych przycisków.
Pełna specyfikacja, a tym bardziej ceny, wciąż pozostają tajemnicą. Co warte odnotowania, równolegle z wydaniem drogowym powstanie także pełnoprawna wyścigówka GT3. Niewykluczone, że to właśnie ona zadebiutuje jako pierwsza, w którejś odsłonie przyszłorocznych zawodów.