Toyota chce wrócić na rynek ze starą nazwą. Czy możliwy jest kolejny sportowy model?

Powroty kultowych modeli na rynek po kilku latach nieobecności zawsze wiążą się z ogromnymi oczekiwaniami. Toyota jest o krok od wprowadzenia do sprzedaży modelu Supra, która powstała we współpracy z BMW. Ale to nie wszystko, co Japończycy mają do zaproponowania klientom, którzy tęsknią za tym co było.

Obraz
Źródło zdjęć: © Fot. Ireneusz Rek

Czy ktoś jeszcze pamięta Toyotę Celicę? Oczywiście, że tak. Choćby dlatego, że zółtym egzemplarzem jeździł Jarosław Psikuta z kultowego filmu „Chłopaki nie płaczą”. Sam model też jest kultowy, ale raczej dzięki ekstremalnym wersjom biorącym udział w rajdach, a nie swojemu ostatniemu wcieleniu.

31 sierpnia 2017 roku Toyota odświeżyła prawa patentowe do używania nazwy Celica. Co prawda chodzi o używanie znaku towarowego w USA, ale nie wykluczone, że zostanie to rozszerzone na inne części świata.

Nie wiadomo jeszcze czy nowa Celica ma być sportowym coupe z napędem na przód, na tył czy AWD.

Może też tak się zdarzyć, że Celica zostanie budżetową hybrydą, która dzięki nazwie kojarzonej z przeszłości może przyciągnąć klientów. Jest jeszcze teoria, że Toyota może zaskoczyć wszystkich i zbudować ziejącą ogniem broń rajdową.

Najnudniejszym wytłumaczeniem jest to, że Toyota nie chce stracić praw do wykorzystywania nazwy „Celica” i dlatego odświeżono ten patent.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY